Inne

Były kościerski sędzia po raz drugi trafi do aresztu

Kościerzyna. Minister Zbigniew Ziobro interweniuje w sprawie Janusza K.

W sprawie Janusza K. było już kilka wyroków skazujących, list gończy, a nawet odsiadka. Ta szybko się zakończyła, ponieważ zadziałała kasacja Sądu Najwyższego. Te zawiłości związane ze sprawą Janusza K. prawdopodobnie zadecydowały o podjęciu interwencji przez Ministra Sprawiedliwości. Były sędzia Janusz K. ma ponownie trafić do więzienia. Czy tak będzie?

 

 

Dla przypomnienia. W kwietniu ubiegłego roku były sędzia Sądu Rejonowego w Kościerzynie Janusz K.  za przyjmowanie latach 1998-2004 korzyści majątkowych na łączną kwotę 100 tys. został skazany wyrokiem Sądu Okręgowego w Koszalinie na cztery lata pozbawienia wolności. Ponadto zasądzona została kara grzywny w kwocie 60 tys. zł oraz zwrot przyjętej korzyści majątkowej.

 

Ze względu na wzgląd…

 

Sprawa byłego sędziego Janusza K. ciągnęła się latami i dla wielu mieszkańców jest przykładem patologii, która niszczy polskie sądownictwo. Zaczęła się w 2008. roku, kiedy to Janusz K. został zatrzymany przez policjantów Komendy Wojewódzkiej pod zarzutem przyjęcia korzyści materialnych. Dopiero trzy lata później ruszył jego proces. Po następnych trzech latach – tj. w 2014., – Sąd Rejonowy w Koszalinie wydał wyrok. Skazał byłego sędziego na pięć lat bezwzględnego więzienia.

Janusz K. odwołał się od wyroku wskazując na błędy formalne, które popełnił sąd pierwszej instancji. Zarzucił, że m.in. ograniczono mu prawo do wygłaszania mowy końcowej. Sąd drugiej instancji odwołanie przyjął i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia. Proces toczył się przez prawie cały 2015., a wyrok został ogłoszony dopiero w połowie 2016. Skazywał on Janusza K. na pięć lat bezwzględnego pozbawienia wolności, karę grzywny w kwocie 60 tys zł oraz zwrot przyjętej korzyści majątkowej. Ten jednak z nim się nie zgadzał, utrzymywał dalej, że jest niewinny. Złożył 100-stronnicową apelację.  W kwietniu 2017. Sąd Okręgowy w Koszalinie ogłasza nowy wyrok dla Janusza K. Jest on dla niego korzystny, gdyż skraca karę więzienia o jeden rok. Sąd uznał, że proceder przyjmowania łapówek przez byłego sędziego Sądu Rejonowego w Kościerzynie trwał nie do roku 2008, jak pierwotnie przyjmowano, tylko – według niego – zakończył się cztery lata wcześniej. Sąd podtrzymał pozostałe elementy wcześniejszego wyroku.

 

List gończy za Januszem K

 

Wyrok był prawomocny. Na jego podstawie we wrześniu ubiegłego roku Janusz K. miał rozpocząć odsiadywanie kary. Tak się jednak nie stało. Wrzesień minął, a skazany dalej był na wolności. Stąd sąd nakazał policji doprowadzić Janusza K. do więzienia. Został wydany za nim list gończy, a były sędzie ukrywał się. Minął kolejny miesiąc i dopiero 12. listopada Janusz K., nie mając wyboru, sam zgłosił się do Aresztu Śledczego w Starogardzie Gdańskim.

Osądzony, osadzony – Janusz K. nie poddaje się. Ma wszak prawo złożyć kasację do Sądu Najwyższego.  Korzysta z tego prawa.

 

Jak to się stało?

 

Po niecałych 190 dniach odsiadywania wyroku, 20. czerwca bieżącego roku, Janusz K. wychodzi na wolność. Co się stało? Sąd Najwyższy rozpatrzył pozytywnie jego skargę kasacyjną. Uchylił część wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie, gdyż, jak słyszymy w wyjaśnieniu Krzysztofa Michałowskiego z zespołu prasowego SN, w czasie trwania procedowania sprawy musiało dość do naruszenia prawa. Jednocześnie nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy przed Sądem Okręgowym w Koszalinie.

 

Wraz z uchyleniem wyroku przez Sąd Najwyższy, Sąd Okręgowy w Koszalinie wydał nakaz zwolnienia Janusza K z zakładu karnego, gdyż nastąpiło tzw. rozwiązanie kary łącznej.

Decyzja ta wzbudziła duże kontrowersje wśród tych, którzy interesowali się żywo sprawą. Komentarze w mediach były jednoznaczne. Mocno uderzały w obraz polskiego sądownictwa.

,,Kasta robi sobie jaja… Niewinnych wsadza do pudła, winnych z niego wypuszcza…
To dowód na konieczność reformy sądownictwa!!!” pisał na jednym z forów użytkownik ,,Zenek”

Pojawiła się uwaga: ,,Tylko Ziobro może to wyjaśnić”.

 

Interwencja Prokuratora Generalnego

 

Na działanie ze strony ministra Zbigniewa Ziobry nie trzeba było długo czekać. Jak informuje Polska Agencja Prasowa wydał on prokuraturze polecenie, aby ta złożyła do prowadzącego postępowanie wykonawcze Sądu Rejonowego w Koszalinie wniosek, o niezwłoczne wykonanie kary więzienia za pozostałe trzy przestępstwa. W rezultacie sąd ten wezwał Janusza K do stawienia się w Areszcie Śledczym w Starogardzie Gdańskim, gdzie jak dotychczas, skazany nie stawił się. 9 sierpnia TVP 1 poinformowała, że Prokuratura Okręgowa w Słupsku złożyła wniosek do Sądu Rejonowego w Koszalinie o przymusowe doprowadzenie skazanego do aresztu .

Do tematu będziemy powracać.

DT

 

 

Komentarze