Gmina Chmielno

Czytano razem z Parą Prezydencką

Chmielno. Narodowe Czytanie

W tym roku w akcję Narodowego Czytania włączyła się gmina Chmielno. Fragmenty „Przedwiośnia” Stefana Żeromskiego czytano w Domu Kultury, w sali Kina za Rogiem.

 

Imprezę rozpoczęła dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury Edyta Klasa odczytując list prezydenta Andrzeja Dudy do uczestników wydarzenia.

– W literaturze polskiej nie ma lepszego, pełniejszego, celniejszego obrazu tamtych przeżyć, niż „Przedwiośnie” Stefana Żeromskiego – pisał w nim prezydent nawiązując do stulecia odzyskania niepodległości – Bardzo zależy mi na tym aby tegoroczna akcja oprócz jej stałego, głównego celu, którym jest promocja czytelnictwa, była też formą uczczenia jubileuszu.

 

 

Jedyne takie miejsce.

 

Salę kinową wypełniali uczniowie chmieleńskiej podstawówki nie znający jeszcze dzieła Żeromskiego. Dlatego każdy odczytywany fragment książki był na bieżąco komentowany przez nauczyciela dr. Dariusza Piotrowiaka. Pierwszymi lektorami była Para Prezydencka. Wyświetlono bowiem spot, na którym odczytuje ona fragment książki. Kolejne fragmenty były już czytane na żywo przez Stanisława Klimowicza,  Dariusza Piotrowiaka, Piotra Chistowskiego i Edytę Klasę.

Wyświetlono także fragment ekranizacji powieści pokazujący przekroczenie geanicy przez Cezarego Barykę. Wśród gości Narodowego Czytania w Chmielnie  byli przewodniczący Rady Gminy  Marian Kwidziński, radny Brunon Cirocki i Barbara Kramp związana z pomorską oświatą.

MW i DT.

Po pracowitym lecie nadchodzi pracowita jesień

z dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury Edytą Klasą rozmawia Dariusz Tryzna

 

 

Dariusz Tryzna: Narodowe Czytanie odbyło się w Chmielnie w sali Kina za Rogiem chyba po raz pierwszy w historii gminy. Jaka jest geneza tego pomysłu?

 

Edyta Klasa: Rzeczywiście, chyba było to po raz pierwszy. Jest to wspólna inicjatywa Domu Kultury i Stowarzyszenia Ludzi z Inicjatywą „Chmielno Non Stop”. Nasze czytanie różniło się od innych tym, że oprócz czytania mogliśmy obejrzeć fragmenty ekranizacji „Przedwiośnia” w sali kinowej. Obejrzeliśmy też spot, na którym para prezydencka odczytała pierwszy fragment.

 

DT: Parę dni przed czytaniem wasze kino otrzymało imię.

EK: Nasze kino działa już pół roku. Natomiast 30 sierpnia je „ochrzciliśmy”. Byłam pewna, że patronem zostanie Zbigniew Cybulski, więc z oficjalnym otwarciem czekaliśmy na rocznicę wesela, które odbyło się tutaj 30 sierpnia 1960 roku w restauracji „Józefinka”. Aktor był związany z gminą. Oprócz tego wesela wielokrotnie przyjeżdżał tu turystycznie. W związku z osobą patrona w ofercie kina zaproponowaliśmy cykl filmów z udziałem Zbyszka Cybulskiego. Projekcje są połączone z warsztatami, które woluntarystycznie realizuje nam pan Wojciech Łabędź związany z Festiwalem Filmowym w Gdyni. Teraz będziemy odtwarzać czwarty z filmów „Do widzenia, do jutra”.

 

DT: Czym jest projekt „Kino za Rogiem”, bo nie tylko w Chmielnie takie kino działa.

EK: Jest to sieć kin. Przystępowaliśmy do niej jako 50. kino w Polsce, a trzecie w województwie pomorskim, po Cieplewie i Nowym Dworze Gdańskim. Już powstało czwarte takie kino w Debrznie. To wszystko są niewielkie miejscowości, które, ze względu na dużą odległość do dużych ośrodków miejskich mają ograniczony dostęp do kina. Teraz na czoło wysunęła się Wielkopolska, która zamierza uruchomić 100 kin na stulecie niepodległości. Zaangażowala w to środki unijne powstają tam piękne profesjonalne kina, jednak nie sądzę, że uda im się w ciągu roku aż setkę otworzyć.

Jeśli chodzi o nasze kino w Chmielnie, to nie odbiega ono standardem od placówek w miastach. Ale nasza oferta jest na pewno ciekawsza. Można tu zamówić sobie film na życzenie, można za niewielkie pieniądze wynająć salę z projekcją filmu na wyłączność. I to cieszy się dużym zainteresowaniem, ostatnio za życzenie widzów zorganizowaliśmy urodziny w kinie. A baza filmów, jakie są dostępne w sieci „Kino za Rogiem” jest bogata. Sa to nie tylko współczesne produkcje, ale też wartościowe filmy starsze, po rekonstrukcji.

 

DT: Ten czas to okres dożynek. Jak dożynki, to wiadomo – konkurs na najpiękniejszy wieniec, czasami kołacz dożynkowy. A u was było jeszcze coś nie spotykanego gdzie indziej: konkurs na witacz dożynkowy.

EK: Konkurs z jednej strony był pomysłem na zaangażowanie w organizację dożynek mieszkańców. Z drugiej strony te witacze świetnie propagowały nasze dożynki. Prawie wszystkie sołectwa podjęły wyzwanie. Stanęły te witacze w 9 punktach naszej gminy. Wszystkie piękne, ale każdy inny. Kreatywność mieszkańców i sołtysów była rewelacyjna. Widząc zaangażowanie mieszkańców gminy czujemy się zobligowani, by to kontynuować. Konkurs wejdzie na stałe do programu dożynek.

 

DT: Dożynki to jedna z ostatnich imprez w sezonie. A był on intensywny. Przez całe lato coś w Chmielnie się działo.

EK: Tak. 4 lata temu w kampanii wyborczej obecny wójt zadeklarował, że w sezonie wakacyjnym  w każdym tygodniu coś w gminie będzie się działo, że oferta dla mieszkańcow i turystów będzie bogata. Więc musieliśmy wypełnić tę obietnicę. Zważywszy na szczupłość środków finansowych, jakimi dysponujemy zagospodarowanie wakacji było dla nas wyzwaniem wymagającym wiele pracy. Żeby te imprezy były ciekawe staraliśmy się pozyskiwać wsparcie zewnętrzne, albo organizować imprezy wspólnie. Mieliśmy sponsorów, którym bardzo dziękuję za wsparcie, Festiwal Truskawek był dofinansowany przez marszałka województwa ze środków unijnych, organizowaliśmy imprezy wspólnie z powiatem. Dzięki temu mimo zaangażowania niewielkich pieniędzy te imprezy były ciekawe.

 

DT: No tak, ale już nadchodzi jesień, to teraz sobie po tej intensywnej letniej pracy wypoczniecie.

EK: Na pewno nie. Od października wznawiamy zajęcia w Domu Kultury, a więc we wrześniu trwają zapisy. To jest normalna nasza działalność. A poza tym realizujemy inwestycję, którą też wsparł marszałek województwa: Budujemy windę która ułatwi korzystanie z naszej oferty osobom niepełnosprawnym. Będziemy też dostosowywać do ich potrzeb toalety.

 

DT: Zastanawia mnie ta przestrzeń przed kinem. Tu się chyba coś zmieniło, bo, jak byłem tu ostatnio, to nie było tu takich barw.

EK: Rzeczywiście przy pomocy młodzieży z Klubu Wokontariatu trochę przearanżowaliśmy ten hall przed kinem. Przede wszystkim uzyskał on tę czarno-białą kolorystykę starej taśmy filmowej. Z dawnej projektorni wyciągnęliśmy projektor, ustawiliśmy stoliki i postać Charliego Chaplina, która została namalowana przez młodzież. Uporządkowaliśmy też patio. Od sponsora dostaliśmy sztuczną trawę stoły sami odmalowaliśmy. Docelowo chcemy tam zrobić strefę zabaw dla dzieci no i oczywiście stoliki dla pilnujących ich mam. Hall zostanie nieco przebudowany w momencie, kiedy powstanie winda.

 

DT: Dziękuję za rozmowę

Komentarze