OSP Powiat kartuski

GMINA KARTUZY. PO STRAŻACKICH PODSUMOWANIACH.

Godne zauważenia jest to że nie bierzecie ekwiwalentu do kieszeni…”

Zakończyły się zebrania w jednostkach OSP na terenie gminy Kartuzy. Pokazały one z jednej strony dokonania strażaków w tyn jakże trudnym dla nich naznaczonym sierpniową tragedią roku 2017 a z drugiej strony pokazały potrzeby na rok bieżący. Podczas wszystkich druhowie zbierali moc różnorakich podziękowań od słownych przez dyplomy po medale i nowy sprzęt.

Ostatnimi spotkaniami były te w OSP Mirachowo, Staniszewo i Kolonia . Wszystkie odbyły się w niedzielę 25 lutego. Na wszystkich trzech obecny był burmistrz M.G.Gołuński który starał się przekazać druhom jak najwięcej informacji dotyczących funkcjonowania gminnego systemu przeciwpożarowego. Mówił o poczynionych w roku ubiegłym nakładach. Okazuje się że w ubiegłym roku gmina przeznaczyła 1,45 mln zł na funkcjonowanie jedenastu jednostek gminnych OSP, z których ponad 900 tys. kosztowały kolejne inwestycje.

Od remontów…

W ubiegłym roku dwie jednostki OSP w gminie przeszły termomodernizację. Rozbudowano jednostkę OSP w Brodnicy Górnej., ponieważ weszła ona w krajowy system ratownictwa. Wykonano też termomodernizację strażnic OSP w Staniszewie i Pomieczyńskiej Hucie, oraz zakupiono jeden samochód. W tym roku gmina planuje kolejne dwie termomodernizacje w Prokowie i Dzierżążnie. oraz zakup samochodu lekkiego dla jednostki OSP w Staniszewie. W Mirachowie natomiast będziemy dobudowywać kolejny boks garażowy. Burmistrz M. Gołuński występując podczas zebrania sprawozdawczego jednostki OSP w Kolonii zapewnił przy okazji, że następną jednostką w kolejce, dla której gmina zamierza kupić samochód, jest właśnie OSP w Kolonii i wyraził nadzieję, że uda się zrealizować ten cel już w przyszłym roku, zwłaszcza, że będą jeszcze dotacje zewnętrzne, które trzeba skrzętnie wykorzystywać.

Po nowe samochody

  • W tym roku zakupimy ostatnie dwie motopompy. Trafią one do jednostek OSP w Łapalicach i Pomieczyńskiej Huty. To co nas czeka w przyszłości, to nie tylko wyposażenie w sprzęt ale i rozwój oraz uzupełnianie całej tej bazy powiedział burmistrz M. Gołuński. W ubiegłym roku zakupiliśmy samochód średni, za niecałe 760 tys. zł i słyszę uwagi, że wozami tymi, które są coraz wyższe, trudniej wjechać w las czy w inne miejsca, które tego wymagają. Dlatego w tym roku zakupimy samochód lekki, kosztujący w granicach 550 tys. zł, który ma mniejszy zbiornik na wodę ale jest tak samo wyposażony, 6-osobowy i doskonale spełnia zadania, które spełniać powinien wóz strażacki – kontynuował burmistrz.

Jedyny taki powiat .

-Rok 2017 był ciężkim rokiem dla nas wszystkich, bo skumulowały się zjawiska, których nikt chyba nie pamięta. I nawałnica i niezwykle deszczowe lato i cały rok, więc rzeczywiście akcji ratowniczych było bardzo dużo. Chcę podziękować za to, że zawsze możemy na was liczyć. Warte podkreślenia jest to, że jesteśmy jedynym powiatem w Polsce, w którym żaden strażak nie bierze ekwiwalentu do kieszeni. Jesteśmy z tego niezwykle dumni – mówił na każdym ze spotkań włodarz gminy.

Samorząd gminy podjął decyzję aby dla druhów dać maksymalną stawkę ustaloną przez państwo czyli prawie 25 zł za każdą godzinę.

OSP oczami Komendanta Gminnego.

Podczas spotkań swoje sprawozdania przedstawiał również dh.Kalkowski. Okazało się że w całym roku 2017 jednostki z gminy Kartuzy brały udział w 454. działaniach ratowniczych. W związku z anomaliami pogodowymi, w dniach 26-29 lipca, z powodu kilkudniowych ulewnych deszczów, do działań ratowniczych zaangażowanych było 206. strażaków z 7. jednostek gminy, którzy spędzili 607 godzin w służbie. Koszty tych działań obejmujące eksploatację sprzętu, paliwo, materiały tradycyjne i części zamienne wyniosły 21 tys. zł.

– Kolejną anomalią pogodową, która dała nam się we znaki, to była słynna nawałnica sierpniowa. Strażacy z naszych jednostek w dniach 11 – 18 sierpnia brali udział w likwidacji skutków tej katastrofy. W działaniach tych uczestniczyło 640 naszych druhów, na terenie powiatów kartuskiego, kościerskiego, chojnickiego i bytowskiego. Łącznie przepracowali blisko 1900 godzin. Koszty tych działań sfinansowane przez gminę wyniosły 59 tys. zł – zakomunikował dh Kalkowski. Łącznie te dwa wydarzenia kosztowały gminę 80 tys. zł – dodał.

Dh. Kalkowski pochwalił się także pozytywnymi wynikami niezapowiedzianych inspekcji sprzętu, będącego na wyposażeniu jednostek, po których oceny były dobre i bardzo dobre.

Ponadto w roku minionym na wyposażenie jednostek gminnych trafiły: motopompa nowego typu, motopompy szlamowe – 4 szt., agregat oddymiający, dwie piły do drewna, piła ratownicza, dwa zestawy narzędzi hydraulicznych które trafiły do Staniszewa i Łapalic.

DT

Komentarze