Gmina Sulęczyno

GMINA SULĘCZYNO. ODBUDOWA DRÓG PO NAWAŁNICY

Ponad 1,2 mln zł na 3 zadania

Z ponad 43,5 mln zł, jakie w województwie pomorskim rząd przeznaczył na odbudowę zniszczonych w wyniku nawałnicy dróg, gmina Sulęczyno dostanie ponad 1,2 mln zł. Promesę przyznanych środków odebrał wójt Bernard Grucza w piątek 6 bm. podczas spotkania z  wiceministrem SWiA Jarosławem Zielińskim w Chojnicach.

Sulęczyno jest jedyną gminą powiatu kartuskiego która dostała wsparcie. Sąsiedni powiat kościersko dostał prawie 13 mln zł. Przyznane wsparcie to 80% przewidywanych kosztów napraw dróg, które zostały zniszczone skutkiem nawałnicy. Prace remontowe przy nich, których efektem ma być poprawa stanu nawierzchni powinny zostać zakończone i rozliczone do końca roku.

Na co?

W gminie Sulęczyno rządowe pieniądze wspomogą 3 zadania: odbudowę ulic Leszczynowej, Modrzewiowej i Ekologicznej w Sulęczynie wraz odbudową sieci kanalizacji deszczowej; remont 500-metrowego odcinka drogi Golica – Bębny w Mściszewicach wraz z odwodnieniem oraz remont odwodnienia ul. Trakt Słupski w Sulęczynie gdzie w wyniku nawałnicy osunęł się skarpa.

– Pierwsze zadanie, to jest remont około 700 metrów drogi z tym nie powinno być większych kłopotów. Dwa pozostałe zadania obejmują odwodnienia, bo istniejące tm rowy odwadniające przed laty zostały zabudowane. Podczas sierpniowej nawałnicy okazało się, że kanalizacja deszczowa nie daje sobie rady z odprowadzaniem tak dużych opadów w tym rejonie – tłumaczy wójt Bernard Grucza.

Usłyszeliśmu, że te zadania mogą okazać się trudne, z uwagi na konieczność uzyskania pozwoleń wodno-prawnych, a te w obecnym czasie trudno jest dostać w związku ze zmianami jakie zaszły w prawie wodnym.

Znowu nie dano im czasu

– Ja już powinienem ogłaszać przetarg, żeby zdążyć do 15 czerwca złożyć wszystkie związane z inwestycją papiery. Przecież jeśli bedą odwołania, procedura przetrgowa może potrwać ok. 1,5 miesiąca – żali się wójt Sulęczyna.

Ale ogłoszenie przetargów będzie możliwe dopiero kiedy gmina będzie miała wszelkie wymagane zezwolenia. A więc moment ogłoszenia przetargu zależy od tego kiedy Polskie Gospodarstwo Wodne „Wody Polskie” wyda stosowny dokument. Starania o niego zostały podjęte zaraz po o0debraniu promesy.

– Trzeciego dnia kontaktowałem się z „Wodami” i poprosiłem o szybkie potraktowanie naszago wniosku, bo to przecież wody opadowe, a nie jakieś ścieki. Usłyszałem, że takich wniosków jak nasz mają bardzo wiele – mówi nam z nutką obawy włodarz.

O sprawie będziemy mieszkańców gminy i Czytelników informować.

MW

Komentarze