Gmina Somonino

Tu jest klimat do dobrej zabawy

Region. „Ostrzyckie Lato 2018”

Choć w wielu miejscach w ubiegły weekend dużo się działo, to klimatów jakie były podczas Ostrzyckiego Lata żadne z nich nie przebiło. Widać było, że uczestnicy wydarzenia bawili się w najlepsze, co jak podkreśla dyrektor GOK-u Marian Kowalewski jest najważniejsze  dla organizatora.

 

Ostrzyckie Lato to impreza, które już na stałe wpisała się do kalendarza wakacyjnych wydarzeń w gminiei całym powiecie kartuskim. Co roku przybywają tu tłumy mieszkańców i turystów. Każdy z przybyłych znalazł odpowiednią dla siebie muzykę – od folku, poprzez szanty, disco-polo aż do muzyki biesiadnej.

Disco-polo na początek

Pierwszego dnia imprezę otworzył disco-polowy zespół Fucus. Wokalista zespołu z pomocą publiki poznawał tajniki języka kaszubskiego. Wszystkim najbardziej spodobało się określenie ,,wreje bez widu” – randka w ciemno. Na scenie pojawili się również finaliści ,, Przeglądu Zespołów Weselnych” – zespół Dido. Oni scenę ostrzycką i tutejszą publiczność znają bardzo dobrze. Stąd zagrali tak, że za moment przestrzeń przed sceną wypełniła się tańczącymi. Z każdym kolejnym utworem ich przybywało. Bisowali trzy razy. Na koniec pierwszego dnia wystąpił Gesek – jeden z najpopularniejszych w kraju zespołów disco-polo.

Zaczęli od regionalizmu…

Drugi dzień imprezy rozpoczął się tradycyjne od Diabelskiego Grania prowadzone przez gwiazdę Radia Kaszebe Piotra Szycę. Była nie tylko muzyka, ale też dużo przedniego humoru
-Jeszcze nigdy tak się nie uśmiałem. Aż brzuch boli – komentowała tę część imprezy Lucyna z Kartuz.

Podczas tego dnia organizatorzy przygotowali kolejny rekord – największą flagę Kaszub.
-Przygotowaliśmy naszą kaszubską flagę o wymiarach pięć na osiem metrów. Większa już się nie mieściła na stelażach. Wprowadziliśmy ją na scenę jako jeden z największych atrybutów kaszubskich. Co prawda było wietrznie, ale szczęśliwie udało nam się ją utrzymać – mówi Marian Kowalewski, dyrektor GOK-u w Somoninie.
Kaszubski akcent podczas Diabelskiego Grania to już ostrzycka tradycja. W ubiegłych latach organizatorzy przygotowali m.in. olbrzymie Kaszubskie Nuty i największą tabakierę.

Skończyli na folkowo

W dobrą zabawę tego dnia wprowadziła grupa Disco-Polo Show. Tak jak dnia poprzedniego, zaczęły się tańce. To wszystko było tylko wstępem do tego, co zaprezentowali Baciary. Już o godzinie 20 ciężko było gdziekolwiek zaparkować we wsi. Ci, którzy przyjechali później, samochody musieli zostawiać na opłotkach miejscowości.

Nie tylko muzyka

Tajemnicą sukcesu ostrzyckich imprez jest wielki biesiadny namiot, w którym uczestnicy mogą schronić się przed deszczem i słońcem. Zgromadzonych w dobre humory wprowadzają liczne stoiska gastronomiczne, gdzie można skosztować nie tylko typowych fast-foodów, ale również regionalnych przysmaków przygotowanych przez panie z KGW Sławki. Do stoisk ustawiały się długie kolejki spragnionych zasmakować lokalnych dań.

DT/KL

Komentarze