Powiat kościerski

KOŚCIERZYNA. STRAŻ MIEJSKA PODSUMOWUJE KONTROLE PIECÓW W PRZYDOMOWYCH KOTŁOWNIACH.

Większe mrozy – większe mandaty,… bo palą śmieci

Rozdzwoniły się telefony w Straży Miejskiej w Kościerzynie. Im większe mrozy, tym mieszkańcy donoszą o większej liczbie czarnych i nieprzyjemnych dymów z kominów sąsiadów. Strażnicy kontrolują każdy taki przypadek. Za spalanie śmieci mogą nałożyć nawet 500 zł mandatu.

Strażnicy miejscy kontrolują przydomowe kotłownie już od 4 lat. W tym czasie wykonali już ponad 600 kontroli. Tylko w ubiegłym roku nałożyli 3 mandaty i udzielili 23 pouczeń. Ponad 80 kontroli w 2017 roku odbyło się na wniosek samych mieszkańców.

Śmieciowe palenie

Akcja strażników ma przede wszystkim służyć podnoszeniu świadomości mieszkańców i budowaniu ich odpowiedzialności za czyste powietrze w mieście. – Otrzymujemy po kilka telefonów dziennie, kiedy dzwonią zaniepokojeni mieszkańcy, bo gdzieś unosi się niebezpieczny dym – mówi Tomasz Smuczyński, komendant Straży Miejskiej w Kościerzynie. Sygnały nie zawsze świadczą o tym, że w piecu palone są śmieci. Chodzi raczej o związane z pośpiechem, szybkie rozpalenie pieca i zasypanie go węglem nie najlepszej jakości. – Ja to nazywam paleniem śmieciowym – mówi Tomasz Smuczyński. W takich sytuacjach strażnicy edukują mieszkańców i zachęcają do efektywniejszego i bardziej ekologicznego rozpalania pieców. – Tłumaczymy, aby poświęcić na to więcej czasu, żeby się piec najpierw rozgrzał, a potem drobniejszymi porcjami go zasypywać – opowiada Tomasz Smuczyński. Zachęty strażników odnoszą skutek, bo do niektórych posesji przyjeżdżają oni nawet kilka razy w tygodniu. – Sąsiedzi się skarżą, więc my przyjeżdżamy. W końcu ten właściciel ma już dość kontroli i musi zmienić swój system palenia – dodaje komendant Straży Miejskiej.

Na gorącym uczynku

W ostatnich tygodniach, mimo edukacji mieszkańców, strażnicy wręczyli kolejny mandat za spalanie śmieci. Najpierw otrzymali zgłoszenie od mieszkańców, że na jednej z posesji przy ulicy 8 marca spalane są odpady roślinne. Strażnicy pouczyli właściciela posesji, jednak ten po kilku dniach postanowił jeszcze raz rozpalić ognisko, tym razem przy pomocy opon i plastików. – Zakończyło się to mandatem, bo pouczenia nie odniosły właściwego rezultatu – mówi komendant Smuczyński. Za spalanie śmieci strażnicy mogą nałożyć mandat od 20 do 500 zł, a w sytuacji jego nie przyjęcia kierują sprawę do sądu, gdzie grozi grzywna do 5 tysięcy złotych. Strażnicy mogą skontrolować nasze kotłownie codziennie od godziny 6:00 do 22:00. Obliguje ich do tego upoważnienie burmistrza. Uniemożliwienie kontroli strażnikom zagrożone jest karą pozbawienia wolności do 3 lat.

Ad

Komentarze