Gmina Stara Kiszewa

Ks. proboszcz wie, jak dotrzeć do parafian

Stara Kiszewa. Dożynki parafialne 

Dożynki parafialne, jak pokazuje przykład Starej Kiszewy mogą być okazją do wspaniałej integracji mieszkańców wsi i okolicy. Ich oferta jest na tyle ciekawa i oryginalna, że są również oczekiwana przez przebywających w Starej Kiszewie turystów. Jak co roku ich uczestnicy nie zawiedli się.

 

Dożynki parafialne rozpoczęto tradycyjną mszą świętą w intencji rolników i w podziękowaniu za tegoroczne zbiory. W pierwszych ławkach zasiedli włodarze gminy. Wójt Marian Pick, sekretarz gminy Andrzej Hinc i przewodnicząca rady gminy Maria Moritz. Obok nich goście: poseł Jan Klawiter z małżonką i Dariusz Męczykowski, radny sejmiku pomorskiego.

Świecka część uroczystości dożynkowych była zdecydowanie dłuższa. Choć i tu ksiądz proboszcz i jego wikary zaznaczyli swoją obecność. Najbardziej widowiskowo było podczas wyściu materacy płyną obok rzeką Wieżyca. To była niespodzianka, jaką proboszcz przygotował na tegoroczne dożynki. To już też tradycja.

Aby dać przykład swoim owieczkom sam ruszył w wodę. Jego oddanie sprawie można podziwać na filmie, który zamieściliśmy na naszym fb. Zapraszamy do oglądania we wtorek ok. godz. 15 było już 15 tys. odsłon. Przykład podziałał.

 

Część oficjalna

 

Podczas oficjalnego otwarcia dożynek jako pierwszy zabrał głos gospodarz.

– Tegoroczne zebrane plony chociaż mogły być większe, bo wiemy, że susza przyczyniła się do małych plonów. Jednak za wszystko co jest Panu Bogu dziękujemy. Ufamy, że następny rok będzie lepszy. Modliliśmy się o boże błogosławieństwo dla rolników na kolejne lata. Cieszę się, że na to dzisiejsze święto przybyło wielu parafian i gości. Pragnę serdecznie przywitać przedstawicieli naszych władz i poproszę też o powiedzenie kilku słów Jana Klawittera. – mówił proboszcz.

Do trudnej pracy rolnika odniósł się w swojej wypowiedzi poseł Jan Klawiter: – Różne instancje władzy przybyły na to wydarzenie. Szczęść boże. To się to tak zwykle składa, że powinniśmy w dzień dożynek. Wiem, że trudno cieszyć się plonami, które rolnicy w tym roku zebrali, ale trzeba cieszyć się tym co jest. Rolnik to nie jest zawód. Bycie rolnikiem to powołanie. Nie idzie sobie do pracy na godzinę 8.00 do godziny 16.00, nie wychodzi i nie zamyka biura. Pracuje kiedy jest potrzeba, a ona jest zawsze.

Mocno emocjonalne wystąpienie miał Dariusz Męczykowski, którego rodzina wywodzi się z terenu tej gminy.

– Patrząc na takie rzeczy jakie tu miały miejsce dzisiaj, dożynki samorządowe, parafialne, wspólne, piękne, wielu ludzi w kościele serce może się śmiać i myślę, że księdzu Andrzejowi należą się duże brawa. Jest on niezwykle skromną osobą, ale jest bardzo ceniony w wielu środowiskach.

Nigdy nie zapomnę tego Starej Kiszewie, że państwo mi pomogli stanąć na nogi po śmierci jednego i drugiego brata.

Możliwości wykorzystane w Starej Kiszewie są niesamowite. Możecie mi państwo uwierzyć, że do wydanej złotówki dla Starej Kiszewy, samorząd w województwie pomorskim potrafi ściągnąć największe złotówki. – zwierzał się radny

 

Wiele atrakcji dla dobrej zabawy

 

W tej części dożynek ich uczestnicy mogli podziwiać występy zaproszonych grup artystycznych z bliska i z daleka, nawet z Białorusi. Prezentowały się też grupy działające przy parafii. Ci, których to nie interesowało mogli uczestniczyć w meczu piłki siatkowej czy też skorzystać z parafialnej loterii. Było tu ponad 1000 losów i każdy pełen. Cały czas była kolejka, aby je zakupić.  Działało małe ZOO, a animatorzy zatroszczyli się o zabawę dla dzieci. O żołądki uczestników zadbały panie z KGW Zamek Kiszewski i członkinie kół miłosierdzia działających przy parafii. Ciasta przygotowane przez nie, były wyśmienite.

Ważnym miejscem w  trakcie dożynek było stoisko parafialnego Caritasu gdzie jego młode członkinie  prowadziły zbiórkę pieniędzy dla poważnie chorych koleżanek. Joasia Sękowska   ma 9 lat i od dawna  zdiagnozowaną  epilepsję a teraz doszły jeszcze inne poważne schorzenia. Potrzebuje długotrwałej rehabilitacji i na nią właśnie zbierano. Druga chora osoba ze Starej Kiszewy  to Kamila Borkowska która choruje na mukowiscydozę.

 

Tekst i zdjęcia

Dariusz Tryzna

Komentarze