Rolnictwo

LUBAŃ. SZKOLENIE DLA PRODUCENTÓW BYDŁA MIĘSNEGO Z POMORZA.

Pomorze w czołówce pod względem hodowli bydła w Polsce

Spadek opłacalności chowu trzody chlewnej i widmo zbliżającego się ASF powoduje ze coraz więcej pomorskich rolników jest zainteresowanych hodowlą bydła mięsnego. To dla nich w ubiegły czwartek specjalne szkolenie zorganizował Pomorski Ośrodku Doradztwa Rolniczego.

Na to szkolenie przybyło ich aż150. Wśród nich: Jerzy Bałachowski znany Hodowca z Wysina- członek Zarządu Pomorskiego Związku Hodowców I Producentów Bydła Mięsnego oraz Jacek Zarzecki prezes krajowej struktury.

Spotkanie otworzył Andrzej Dolny dyrektor PODR w Lubaniu. Była to czwarta edycja szkolenia zorganizowanego przez Polski Związek Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego. – Naszym zadaniem jest produkować towar powtarzalny i o wysokiej jakości. Wtedy nasze zyski będą jeszcze większe – przekonywał rolników Jacek Zarzecki, prezes PZHiPBM.

Jak zadbać o zwierzęta?

Spotkanie poświęcone było tematyce profilaktyki weterynaryjnej, ekonomice produkcji oraz możliwościom wsparcia swojej hodowli ze środków PROW 2014 – 2020. – Na szkoleniach zawsze jest coś nowego, co można wprowadzić w swoim gospodarstwie – mówił Zbigniew Klawikowski z Tuchlinka, hodujący w swoim gospodarstwie 40 sztuk bydła. Prelegenci namawiali rolników przede wszystkim do obliczania kosztów swojej produkcji. – Ta ekonomika produkcji wciąż stoi na niskim poziomie, bo kiedy zadajemy pytanie kto z Was liczy koszty do przychodów-dochodów, to jest tylko kilka rąk w górze – mówił Jerzy Zarzecki. Aby poprawić jakość pracy w swojej hodowli, trzeba szczególną uwagę zwrócić na warunki weterynaryjne. – Choroba to jest koszt, najwięcej kosztują straty produkcyjne wywołane przez chorobę – przypominał rolnikom, Wojciech Wójcik, hodowca i lekarz weterynarii. Zachęcał on rolników do przygotowania indywidualnego programu profilaktyki w swoim gospodarstwie, co zminimalizuje ryzyko chorób. – Podstawowa zasada to mycie kojców zwierząt pod wysokim ciśnieniem, tak usuwamy 99% bakterii – mówił w wykładzie Wojciech Wojcik. Apelował też do rolników o szczególną ostrożność przy zakupie nowych zwierząt. – Obrót zwierząt w stadzie jest gigantyczny, przywozimy materiał z zagranicy, bardzo często jest to bomba biologiczna, którą wprowadzamy sobie do stada – ostrzegał lekarz weterynarii.

AD

Czytaj więcej w wersji papierowej wydania z dnia 06.02.2018 r.

Komentarze