Gmina Kartuzy

Najlepszy projekt w województwie – nie dość dobry dla radnych

Gmina Kartuzy. Gospodarka komunalna

W piątek 24 lipca marszałek Mieczysław Struk podpisał z pomorskimi samorządami umowy na dofinansowanie projektów związanych z gospodarką odpadami. Między innymi z gminą Kartuzy. Kartuski projekt okazał się najlepszy w województwie – otrzymał 77,5% możliwych do zdobycia punktów.

 

Gmina Kartuzy uzyskała 1,7 mln zł dofinansowania na inwestycję budowy trzech Punktów Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. Duży PSZOK powstanie na terenie obecnego Targowiska Zwierzęcego przy ul. Sędzickiego. Powstaną też dwa mniejsze punkty w Brodnicy Górnej oraz Staniszewie. Przyznane dofinansowanie to 85% kosztów kwalifikowanych zadania. Resztę – 300 tysięcy zł zapłaci partner, bo gmina zamierza realizować to zadanie w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego.

Obecnie

 

Sprawę projektu omawiał  kartuski samorząd podczas ostatniej XLIV sesji.

– W tej chwili na terenie gminy znajdują się dwa PSZOKi – tłumaczyła radnym wiceburmistrz Sylwia Biankowska – One jednak nie spełniają naszych oczekiwań. Chcemy także aby nowe powstały w innych zakątkach gminy. Poza tym w Kartuzach punkt znajduje się na terenie bazy transportowej. Jest tam ograniczona powierzchnia, samochody z przyczepami mają nawet problemy z zawracaniem. Nie ma tam rampy, więc oddawanie odpadów jest utrudnione.

 

W Kartuzach

 

Nowy PSZOK w Kartuzach zajmie całe obecne Targowisko Zwierzęce. Jego główną częścią będzie Punkt „Ponowne Użycie”, gdzie mieszkańcy będą mogli przywieźć przedmioty, których już nie potrzebują. Obecna hala targowa stanie się Centrum Edukacji Ekologicznej. Powstanie tam ścieżka edukacyjna i będą prowadzone warsztaty dla mieszkańców na temat prawidłowego postępowania z odpadami. Powstanie też punkt napraw, w którym mieszkańcy będą mogli samodzielnie naprawiać swoje, czy zabrane z Punktu „Ponowne Użycie” przedmioty. Będą tam niezbędne narzędzia. Będzie tam też rampa najazdowa z pomieszczeniami magazynowymi pod jej powierzchnią, w tym dostosowanymi do magazynowania odpadów niebezpiecznych i zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego oraz urządzenia zapewniające odbiór każdego rodzaju odpadu, tj. rębak do gałęzi.

Ma to być miejsce przyjazne użytkownikom. Będzie tam nie tylko duży plac manewrowy, ale na miejscu będzie można wypożyczyć przyczepę na odpady wielkogabarytowe. Specjalistyczne kontenery wyeliminują uciążliwy zapach rozkładających się resztek.

Punkt powinien powstać do końca 2019 r., czyli od początku 2020 r. powinien działać.

W Brodnicy i Staniszewie

…powstaną dwa „miniPSZOKi”. Dzięki nim mieszkańcy będą mogli się pozbyć niektórych odpadów niebezpiecznych bez podróży do Kartuz.

– Będzie tam można zostawić drobne odpady niebezpieczne, takie jak przepaloną świetlówkę, zepsuty akumulator itp. Wożenie takich pojedynczych odpadów do Kartuz nie ma uzasadnienia ekonomicznego – mówiła Sylwia Biankowska.

 

Burmistrz przekonał radnych

 

Dyskusja na forum rady była długa i gorąca. Pomimo tak wysokiej i ceny projektu w Gdańsku, w Kartuzach było sporo wątpliwości. Radny Jerzy Pobłocki wytknął burmistrzowi, że przed złożeniem projektu do Urzędu Marszałkowskiego nie przeprowadzono konsultacji, a być może w ten sposób znaleziono by lepsze miejsce.

– Zarówno na sesjach i komisjach byliście Państwo informowani o projekcie na budowę PSZOK-ów, wówczas nie było żadnych pytań. Lokalizacja na terenie obecnego targowiska tzw. zwierzęcego przy Sędzickiego jest najlepsza – przekonywał M.G. Gołuński – Niestety budowa w tym miejscu targowiska zwierzęcego od samego początku była nietrafiona o czym wielokrotnie mówiłem jeszcze jako radny w poprzedniej kadencji. Szkoda, że nikt nie słuchał moich argumentów i lekką ręką zadecydowano o przeznaczeniu na tę inwestycje ponad 1,5 mln zł. w całości z budżetu gminy. Dzisiaj chcemy wykorzystać to co się w tym miejscu znajduje tj. monitoring, infrastrukturę, obiekty budowalne by nie ulegały dalszej degradacji.

 

Radny Ryszard Duszyński zastanawiał się, jak inwestycja wpłynie na budżet gminy. Co prawda w swoim wystąpieniu Sylwia Biankowska podkreśliła, że gmina nie poniesie kosztów inwestycji, ale pytał o koszty eksploatacji nowych punktów, bo – jak powiedział – obecnie gmina wydaje 6,1 mln zł. na gospodarkę odpadami.

– Koszty nie powinny wzrosnąć – powiedział burmistrz – natomiast nie jest prawdą, że koszty te ponosi gmina. Za odbieranie śmieci płacą mieszkańcy. Gmina jedynie pełni funkcję „listonosza” zbierającego te pieniądze i przekazującego je dalej.

– Cieszę się, że wniosek gminy Kartuzy został tak wysoko oceniony – powiedział przewodniczący rady Andrzej Pryczkowski – ale mnie to nie do końca przekonuje. W poprzedniej kadencji budowano to targowisko, które teraz ma stać się PSZOKiem. I tamten projekt też został najlepiej oceniony. Komisje oceniają wnioski bardziej od strony formalnej, niż od strony rzeczywistej potrzeby inwestycji.

– Po raz kolejny Pan Przewodniczący wprowadza mieszkańców w błąd  – sprostował burmistrz – Targowisko zwierzęce sfinansowano w całości ze środków budżetu gminy, więc nie może być mowy o żadnym konkursie. Dzisiaj chcemy ten projekt realizować w całości ze środków zewnętrznych, a to jest zasadnicza różnica. Wśród nas są Radni, którzy głosowali za realizacją tej inwestycji przed którą przestrzegałem, tym bardziej, że nieruchomość nie jest naszą własnością i  dzisiaj płacimy wysoką dzierżawę sięgającą pięćdziesięciu tysięcy złotych rocznie. Wtedy trzeba było większej refleksji i zastanowienia.

 

Pomimo gorącej atmosfery i padających zarówno pod adresem burmistrza, jak i niektórych radnych oskarżeń, że chcą przekształcić sprawę gospodarki odpadami w element kampanii wyborczej, w końcu jednak radni jednomyślnie poparli projekt. Władzom gminy udało się rozwiać wszystkie zgłaszane przez nich wątpliwości.

MW

Komentarze