Wokół nas

Obniżają pensję, bo nie mają wyjścia!

Region.

 

„Nie chcę, ale muszę” to znane powiedzenie byłego prezydenta L. Wałęsy, pasuje tu idealnie. Przyciśnięte do muru samorządy muszą się dostosować. Radni najczęściej wbrew sobie obniżają pensje wójtom, burmistrzom, prezydentom.

Przypominamy. Po nagłośnieniu w mediach informacji o przyznaniu przez byłą premier Beatę Szydło wysokich premii ministrom, prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński podjął decyzję o obniżce pensji dla polityków i samorządowców. Ma obowiązywać od 1 lipca.

Obawy o to co zrobi „góra”

Jeszcze niedawno wielu samorządowców mówiło, że nie zastosują się do tego „narzuconego z góry zarządzenia”.  Twierdzili, że nie będą procedować tych uchwał, że poczekają na decyzję wojewody. Jednak im bliżej lipca tym bardziej ich poglądy zmieniały się. Stąd w ostatnich dniach wprost wysyp sesji zwoływanych tylko na podjęcie tej jednej uchwały – o obniżce pensji dla włodarza samorządu.

Jaka oszczędność…

Zdecydowana większość samorządowców uważa, że obniżka ma charakter bardziej medialny niż merytoryczny. Oszczędności jakie przyniesie będą pozorne. W gminach małych, poniżej 15 tys. mieszkańców będą to kwoty poniżej tysiąca złotych miesięcznie, co w skali roku da jakieś 12 – 15 tys. zł. Może mieć ona jakieś znaczenie w gminach większych powyżej 15 tys. mieszkańców tam gdzie widełki dotyczące pensji włodarza były wyższe. Ale jest też spora grupa gmin, w której uchwały o obniżeniu pensji nie będą potrzebne, bo wójtowie ich zarabiają już teraz poniżej nowych stawek maksymalnych.

… to polityka

W środowisku panuje przekonanie, że podjęta przez polityków decyzja ma zniechęcać do „wójtowania”. Część  włodarzy samorządów po prostu zrezygnuje. Będzie zatem miejsce dla nowych, co ważne przed wyborami.

O politycznym jej charakterze świadczy również fakt, że stoi ona również w sprzeczności ze wzrostem wynagrodzeń we wszystkich sektorach gospodarki. Takie są informacje z rynku. O wzroście pensji mówi również rząd, premier czy media. A przecież wójtowie i burmistrzowie sa jak menedżerowie dla swoich gmin.

Nie chcą, ale muszą

W ubiegłym tygodniu uchwały obniżające pensje wójtom podjęli radni gmin Liniewo i Sierakowice. W tej pierwszej jeden z radnych zaproponował w zamian podwyższyć dodatek za wysługę lat. W dyskusji propozycję odrzucono. W Sierakowicach mało brakowało aby uchwała nie doszła do skutku. Radni w większości wypowiedzieli się przeciw niej, wstrzymując się od głosu. Tylko jedna osoba była za. Podobne wątpliwości mieli radni powiatu kościerskiego obniżając pensję staroście Alicji Żurawskiej. Co ciekawe jeszcze do grudnia ub. roku miała ona najniższą pensję wynikającą z tabeli wynagrodzeń. Dopiero powodzenie działań oddłużających powiat spowodowało, że radni jej wynagrodzenie podnieśli. Teraz wróciło do stawek początkowych. W ubiegły piątek radni…….. głosami za podjęli uchwałę o obniżce pensji dla burmistrza M.G Gołuńskiego. Od 1 lipca będzie otrzymywał o 1100 zł brutto mniej.

W tym tygodniu podobne uchwały będzie podejmować większość pozostałych samorządów.

Do tematu wrócimy.

Dariusz Tryzna

 

Komentarze