Sport

PIŁKA RĘCZNA. I LIGA MĘŻCZYZN SPR GKS ŻUKOWO – SOKÓŁ KOŚCIERZYNA 23:29

Sokół Porcelana Lubiana Kościerzyna okazał się drużyną lepszą w kaszubskich derbach i pokonał w Żukowie swoich kolegów zza miedzy, SPR GKS Żukowo 29:23 (14:14), w kolejnym meczu rozgrywek I ligi. Kościerskie Sokoły w minionym tygodniu rozegrały jeszcze jeden mecz, przegrywając u siebie z MKS Real Astromal Leszno 20:23 (9:12)

 Kaszubskie derby nie zgromadziły zbyt licznej widowni na trybunach. Poprzedni mecz z outsiderem z Grudziądza oglądało więcej kibiców. Całe spotkanie toczyło się pod dyktando gości. Kościerzynianie górowali przede wszystkim większym doświadczeniem i ograniem boiskowym. Po ich stronie była też przewaga fizyczna. W pierwszej części gry wynik oscylował wprawdzie wokół remisu, ale widać było, że drużyna z Kościerzyny jest stroną dominującą. Kościerskich zawodników w polu, znakomicie wspierał bramkarz Sebastian Sokołowski, który co rusz popisywał się kapitalnymi interwencjami, po których wpadał w spazmatyczny trans samouwielbienia, wydając przy tym okrzyki, których nie powstydziliby się najlepsi karatecy świata. Dla sprawiedliwości trzeba dodać, że jego vis a vis odpowiednik w drużynie z Żukowa, Bartłomiej Żurawski, także zanotował kilka znakomitych interwencji.

II połowa pokazała różnicę

Drugą część gry lepiej rozpoczęli żukowianie. Zaraz po przerwie Wojciech Hajnos podwyższył na 15:14, lecz było to ostatnie prowadzenie gospodarzy w tym meczu. Od 34. minuty uwidoczniła się przewaga podopiecznych Andrzeja Gryczki, którzy zdominowali wydarzenia na boisku. Kiedy 10 minut przed końcem Sokół prowadził 25:18, jasne się stało, że 3 punkty pojadą do Kościerzyny. Zespół kościerski postawił zaporę w postaci twardej i uważnej linii defensywnej, z którą słabsi fizycznie żukowianie nie mogli sobie poradzić. Ponadto zdobywający ostatnio po kilkanaście bramek w meczu Grzegorz Dorsz, dopiero w drugiej połowie dał próbkę swoich możliwości, łącznie zaliczając tylko 7 goli. W ekipie kościerskiej kolejny dobry mecz rozegrał Michał Derdzikowski i tradycyjnie tytan pracy, Krzysztof Jasowicz. Najwięcej bramek dla SPR GKS oprócz G. Dorsza, zdobyli: Kamil Adamczyk 5 i Alan Benkowski 3. Dla Sokoła: Derdzikowski 6, Jasowicz, Karol Bednarek i Łukasz Szala po 5.

Wśród kibiców oglądających mecz był również Dariusz Męczykowski trener UKS PSM. Jak powiedział nam mecz był bardzo ciekawy i cieszy się, że wygrany przez Sokoła. Choć ceni drużynę z Żukowa to serce ma po stronie Sokoła. Podobnie jak jego syn Oskar który gra na wypożyczeniu u kościerzaków. Młody Męczykowski dobrze się czuje w tej drużynie i może z czasem trener i państwo Rajchel dadzą mu więcej szans aby zagrać w drużynie.

Wyszli z samochodu i wygrali

Rozegrany trzy dni wcześniej mecz Sokoła z zespołem z Leszna, o mało nie zakończyłby się walkowerem. W godzinie rozpoczęcia meczu, czyli o godz. 20, do Sokolni dotarło tylko trzech zawodników Realu Astromal. Reszta ekipy znajdowała się jeszcze w drodze. Ostatecznie goście z dużym opóźnieniem dotarli do Kościerzyny. Po przejechaniu ponad 330. km, lekko zapewne zmęczeni wysiedli wprost z pojazdu i … pokonali nasz zespół, prowadząc momentami nawet pięcioma bramkami. Goście już w 5. minucie objęli prowadzenie, którego nie oddali do końca meczu. Najwięcej bramek dla Sokoła zdobyli: Derdzikowski i Szala po 4 oraz Jasowicz i Aleksander Bronk po 3.

BM

Galeria zdjęć dostępna na naszym Facebooku: https://www.facebook.com/pg/TygodnikKurierKaszubski/photos/?tab=album&album_id=830643513811293

Komentarze