Sport

PIŁKA RĘCZNA. PUCHAR POLSKI I PGNIG SUPERLIGA KOBIET

Zwycięstwo w Pucharze Polski i porażka w lidze

W diametralnie różnych nastrojach wychodzili z Sokolni w minionym tygodniu kibice kościerskich szczypiornistek. W środę po wspaniałym meczu UKS PCM pokonał w PP Piotrcovię Piotrków Trybunalski 25:23 (10:14), natomiast w niedziele przegrał u siebie kolejny mecz ligowy, tym razem z KPR Gminy Kobierzyce 29:36 (11:22)

W środku tygodnia kościerzynianki rozegrały znakomite spotkanie w Pucharze Polski. Ich przeciwnikiem w 1/8 finału Pucharu Polski była drużyna z Piotrkowa Tryb., która w lidze znajduje się na 8. miejscu z dorobkiem 15. punktów. Pierwsza połowa nieznacznie stała pod znakiem przewagi drużyny przyjezdnej. Piotrkowianki prowadziły nawet 9:1. Jednak to co zdarzyło się w II połowie na długo zapamiętają kibice piłki ręcznej w Kościerzynie. Gospodynie zdominowały wydarzenia na boisku. Nasze dziewczęta wyprowadzały błyskawiczne kontrataki, znakomicie zmieniały pozycje i raz za razem dziurawiły bramkę gości. Wprawdzie rywalki próbowały dogonić wynik i rzuciły na szalę wszystko co miały, lecz tylko raz w II połowie udało im się wyrównać. Na więcej nie pozwoliły znakomicie dysponowane kościerzynianki, które awansowały tym samym do 1/4 finału PP.

Puchar na plus, liga na minus

Słabiej nasze zawodniczki wypadły w niedzielnym meczu ligowym. Od początku trwała dominacja przyjezdnych, które seriami zdobywały gole, na co gospodynie odpowiadały tylko  pojedynczymi trafieniami. Wynik pierwszej połowy wydawał się przygniatający. Mimo to drugą połowę UKS PCM zaczął od dwóch trafień z rzędu. Nie przełożyło się to jednak na dalszą postawę i mimo ambitnej pogoni kościerzynianki doznały kolejnej porażki. Najwięcej bramek zdobyła Hartman – 7 oraz Sus – 4.

BM

 

 

 

Dariusz Męczykowski – manager i trener UKS PCM Kościerzyna

Zanotowaliśmy historyczny awans do 1/4 finału Pucharu Polski. Myślę, że jest to pierwsza zaliczka sukcesów i zadowolenia z drużyny superligowej piłki ręcznej UKS PCM Kościerzyna. Dziękuję kibicom, że dzisiaj w środę przyszli nas dopingować, że uwierzyli w nas. Po tej porażce w Kielcach, gdzie zatruliśmy się i nie było komu grać, to i tak zagraliśmy tam dobrze.  Ale trzeba też pamiętać o błędach, jak np. nie strzelone trzy rzuty karne, czy dwie niewykorzystane sytuacje sam na sam. Bardzo dziękuję dziewczętom, że wytrzymały psychicznie. Co do meczu ligowego, to wiedziałem, że nie będzie łatwo. Przyjechał do nas trudny przeciwnik. Jednak dzisiaj nasze dziewczęta nie popisały się jeśli chodzi o rzuty w ataku. W obronie formowały szybko kontrę, to co jest naszą siłą, ale jeżeli chodzi o skuteczność, to była ona katastrofalna. 11 bramek straty po pierwszej połowie jest bardzo trudno odrobić, mimo to o 4 bramki zniwelowały przewagę w II połowie. Cieszy mnie, że są wszystkie zdrowe, są energiczne, mają dużo siły, myślę więc, że będzie to nas uskrzydlać w następnych meczach. Ale nie mogę wybaczyć dziewczynom tego, że tyle razy oddały rzuty obok bramki czy obijały bramkarkę. Ponadto dzisiaj nie popisała się nasza bramkarka. Zagrała źle, bardzo źle.

Komentarze