Wokół nas

POWIAT KARTUSKI. NADEJŚCIE PRAWDZIWEJ ZIMY I ATAK ORKANU NIE ZAKŁÓCIŁY KOMUNIKACJI

Początek ubiegłego tygodnia przyniósł znaczne opady śniegu i mróz. Trzy dni później zaatakował Orkan Fryderyka. Zima przypomniała o sobie co znacznie utrudniło komunikacje, ale obeszło się bez tragedii.

Już w poniedziałek 15 stycznia mocno posypało. We wtorek sytuacja powtórzyła się i na lokalnych drogach zaczęły pojawiać się problemy z komunikacją. Mokry śnieg powodował, że na drogach było bardzo ślisko.

Ci, którzy nie zachowali w tym czasie uwagi mogli szybko znaleźć się w przydrożnym rowie. W piątek tj. 19 stycznia w godzinach popołudniowych na wąskiej gruntowej drodze doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. W zdarzeniu na szczęście nikt nie ucierpiał. Druhowie z OSP Sulęczyno i Kistowo pomogli poszkodowanym oraz zabezpieczyli miejsce zdarzenia przed dostępem osób postronnych. Przyczyny zdarzenia wyjaśnia policja.

Główne szlaki – drogi wojewódzkie i powiatowe były czarne. Trzy dni później, w czwartek do Polski dotarł Orkan Fryderyka.

– Kiedy w całym kraju szalał Orkan Friederike, w pow. kartuskim nie było aż tak źle. Wiatr wiał średnio od 25 do 40 km/h. Pod białą warstwą puchu na ulicach była szklanka, ale kierowcy bardzo dobrze sobie radzili. Nie odnotowaliśmy w tym czasie żadnego wypadku drogowego. Myślę, że warunki pogodowe zmusiły kierowców do nadzwyczajnej ostrożności i właśnie dlatego było tak spokojnie. Oczywiście zasługą był też stan drożności dróg – drogowcy na bieżąco starali się odśnieżać i posypywać je piaskiem – mówiła Jarosława Krefta, oficer prasowy KPP w Kartuzach.

red.

Czytaj więcej w wersji papierowej wydania z dnia 23.01.2018

Komentarze