Powiat kościerski

POWIAT KOŚCIERSKI. DEBATA O PRZYDROŻNYCH DRZEWACH PODCZAS SESJI RADY POWIATU.

Przedstawiciel RDOŚ w ogniu pytań radnych .Inwentaryzację przydrożnych drzew i wycinkę tych najbardziej niebezpiecznych zapowiadają władze powiatu kościerskiego. O prawnych możliwościach takich działań rozmawiali w środę podczas sesji Rady Powiatu z przedstawicielem Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

Debata była efektem tragicznego wypadku z grudnia ubiegłego roku. Pod wpływem wichury, złamało się zdrowe drzewo, które spadło na samochód i zabiło dziecko. – Nam chodzi głównie o to, aby zadbać o bezpieczeństwo naszych mieszkańców. Chcemy, żeby nie dochodziło więcej do takich wypadków – mówił Tomasz Derra, przewodniczący Rady Powiatu.

Wady i zalety przydrożnych drzew

Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska reprezentował na sesji naczelnik Marek Ziółkowski, przedstawiając zalety przydrożnych drzew. – Wchłanianie zanieczyszczeń, wygłuszanie hałasu, zacienianie w sezonie letnim drogi, a tworzenie zapory śnieżnej zimą – wymieniał naczelnik RDOŚ. Jak przekonywał, w większości przypadków, to nie drzewa są zagrożeniem dla kierowców, a łamane przez nich przepisy drogowe. Zgadzał się z tym przewodniczący Derra, podkreślając jednak, że to część kierowców tworzy niebezpieczne sytuacje, a inni próbując się przed nimi chronić, nie mają gdzie uciekać, bo po drugiej stronie mają drzewa.

Jaka jest żywotność drzew?

Rosną tu najczęściej lipy, klony, jesiony i akacje. Wymieniał je radny Krzysztof Michnowski podkreślając potrzebę wycięcia drzew na łukach dróg czy w przypadku zmniejszonej widoczności na skrzyżowaniach. Radny dopytywał też przedstawiciela RDOŚ o żywotność drzew. – Każde drzewo ma oczywiście swoje etapy życia. Po okresie dojrzałym, w chodzi w etap starzenia się, obumierania i usycha. Ale nie jestem dendrologiem, żeby powiedzieć w jakim wieku jesion czy klon przechodzi z wieku dojrzałego w etap starzenia się – tłumaczył Marek Ziółkowski. Radni tym samym sugerowali, że właśnie po ocenie żywotności drzew, można by stwierdzić, które z nich należałoby wyciąć, aby nie zagrażały bezpieczeństwu na drogach. Na tego typu pytania nie otrzymali jednak jednoznacznej odpowiedzi.

Porosty wydłużają procedurę

W dyskusji wiele czasu poświęcono przyczynom wydłużających się procedur przy uzyskaniu przez samorządy pozwolenia na wycinkę drzew w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. – W przypadku, kiedy jest wymagane odstępstwo, a więc są gatunki chronione, typu porosty na pniach, ta procedura może trwać do 60 dni – tłumaczył Marek Ziółkowski. O potrzebę zmiany przepisów dopytywała starosta Alicja Żurawska. Obecnie, jeśli wniosek zostanie złożony na 10 drzew, a jedno zostanie źle zweryfikowane, to cały wniosek jest odrzucany, co wydłuża procedurę. – Czy widzicie potrzebę zmian proceduralnych, co do ułatwienia samorządom działań – pytała Alicja Żurawska, nie uzyskując jednoznacznej odpowiedzi.

Acd

Czytaj więcej w wersji papierowej wydania z dnia 27.02.2018

Komentarze