Gmina Dziemiany

Rywalizowali o Złotą Kosę

W Dziemianach poszły w ruch kosy i grabie, tym samym dając sygnał do rozpoczęcia żniw. Okazją były IV Mistrzostwa Polski w Koszeniu Zboża Metodą Tradycyjną. W szranki stanęły cztery pary, z których tytuł Mistrzów trafił do Anny i Józefa Czapiewskich.

Zadaniem zawodników było skoszenie 50 metrów żyta, które panie wiązały w snopki i stawiały w sztygi. – Musieli to zrobić jak najszybciej i najdokładniej – oceniał Dariusz Turzyński z Ośrodka Kultury. Zmagania rolników podziwiali licznie zebrani mieszkańcy i turyści.

Widowiskowo

Dziemiańskie Mistrzostwa są sporą atrakcją dla turystów. Przyciągają tu widowiskowe stroje zawodników, którzy stylizują się na dawnych żniwiarzy. Obowiązują białe stroje, nakrycia głowy i koszyk, w którym musi być kawa zbożowa, drożdżówka i pajda chleba. – Trzeba było też przygotować kosę, osadzić ją dobrze, wyklepać i naostrzyć – mówi Józef Czapiewski, który w Mistrzostwach wraz z małżonką Anną bierze udział od początku ich organizowania. W tym roku osiągnęli najlepszy czas, bo w 2,5 minuty skosili 50 metrów zboża, które pani Ania starannie powiązała w snopki. Drugi na mecie był team: Sylwia Szyc i Mirosław Pałubicki. – Pod koniec już byłem bardzo zmęczony. Sam sobie nie zdaję sprawy jak to nasi dziadkowie potrafili wytrzymać, ile musieli mieć siły i wytrwałości – oceniał pan Mirek. W dawnych czasach normą na kosiarza było skoszenie 1,5 ha żyta lub 1 ha łąki dziennie. – Ale wtedy w pole wychodziło 3-4 kosiarzy, to potrafili wspólnie dziennie zsiec 6-8 ha – dodawał pan Mirek. Zmagania zawodników oceniała licznie zgromadzona publiczność. – Liczy się precyzja, ale nie można za wysoko ciąć i trzeba dobrze układać zboże – podpowiadał Roman Wysocki, właściciel pola, na którym odbywały się Mistrzostwa.

Album z Mistrzostw

Mistrzostwa w Koszeniu Zboża Metodą Tradycyjną odbywają się w Dziemianach już od czterech lat. – Na początku z obawą przystąpiliśmy do organizacji, ale wpisały się one doskonale w nasz kalendarz wydarzeń. Tym samym pokazujemy tradycję i dawne życie na Kaszubach – podkreślał Henryk Koliński, wicewójt gminy Dziemiany. W tym roku podczas Mistrzostw zaprezentowano wydany niedawno Album Fotografii z poprzednich edycji konkursu, które zrobiła Wiesława Nowakowska z Gdańskiego Towarzystwa Twórczości Fotograficznej. – Te Mistrzostwa są niepowtarzalne i jedyne w Polsce. Mają swój urok i są widowiskowe – oceniała artystka. Pierwsze egzemplarze albumu otrzymali uczestnicy Mistrzostw, a główną nagrodą była Złota Kosa Ośrodka Kultury. – To jest dobra zabawa, ale też rywalizacja. Wszystko zależy od dobrze przygotowanej kosy – mówili zwycięzcy Anna i Józef Czapiewscy.

Słabe żniwa

Pierwsze ostrzenie kosy w Dziemianach dało sygnał innym rolnikom do rozpoczęcia żniw. – W tym roku są one przyspieszone, już wyjeżdżamy kombajnami w pole – mówił jeden z rolników z gminy Dziemiany, Marcin Lemańczyk. Tegoroczne zbiory nie zapowiadają się jednak dobrze. – Straty są ogromne, zbiory żyta będą o połowę mniejsze a owsa nawet o 80 procent – przyznawali Anna i Roman Kupieccy. Wnioski o szacowanie strat w uprawach do Urzędu Gminy w Dziemianach zgłosiło 150 osób. – Komisja już sprawdziła wszystkie gospodarstwa, teraz są na etapie spisywania protokołów i wysyłania do wojewody – mówił Henryk Koliński, wicewójt gminy Dziemiany. Poszkodowani rolnicy liczą nie tylko na preferencyjne kredyty, ale też pomoc rządu. – Ta pomoc byłaby bardzo potrzebna, ale jak ją zobaczymy wtedy dopiero uwierzymy – dodawała Anna Kupiecka.

ACD

Komentarze