Gmina Nowa Karczma

Czy stanie tu kolejna stacja bazowa?

Nowa Karczma. Niechciany maszt połączył mieszkańców

W trakcie pierwszego w tym roku zebrania wiejskiego w Nowej Karczmie, które odbyło się 2 sierpnia w siedzibie GOKSiR,  jego druga część poświęcona została sprawie budowy stacji bazowej telefonii komórkowej i protestów mieszkańców przeciwko tej niechcianej inwestycji.

W spotkaniu uczestniczył wójt Andrzej Pollak, zastępca wójta Wojciech Bronk oraz sołtys Krystyna Mach. W połowie i pod koniec pierwszej części zebrania, w trakcie przemówienia wójta gminy Nowa Karczma Andrzeja Pollaka, referującego osiągnięcia i sukcesy gminy w pozyskiwaniu środków unijnych oraz nakreślającego plany rozwojowe, do sali GOKSiR zaczęła ściągać coraz większa liczba mieszkańców. Powodem całkowitego zapełnienia sali  była sprawa masztu telefonii komórkowej, który ma stanąć tuż obok zabudowań mieszkalnych w Nowej Karczmie. Już jesienią ubiegłego roku, przedstawiciel operatora telefonii komórkowej, po licznych odmowach wielu mieszkańców, znalazł w końcu mieszkańców wsi, którzy zgodzili się oddać w najem część swojej posesji, na której operator ma postawić  stację bazową telefonii komórkowej. Zwieńczeniem tej inwestycji ma być potężny maszt o wysokości do 62, 5 metra, na którym zaplanowano instalację 12 anten sektorowych.

Sprzeciw mieszkańców

Zaalarmowani mieszkańcy, słusznie obawiając się szkodliwego promieniowania elektromagnetycznego, wyrazili jednak swój sprzeciw, zbierając ok. 120 podpisów przedstawicieli rodzin pod protestem wobec tej inwestycji. Wskazali ponadto, że i tak są narażeni na szkodliwe promieniowanie, gdyż w Nowej Karczmie już stoją trzy maszty z kilkudziesięcioma antenami. Gmina pierwotnie odmówiła wprawdzie  ustalenia lokalizacji inwestycji, lecz po odwołaniu inwestora, Samorządowe Kolegium Odwoławcze zwróciło sprawę do ponownego rozpatrzenia, posługując się argumentami, które nijak nie trafiają do przekonania mieszkańców. SKO podzieliło jedynie punkt widzenia gminy, że należy kumulować poziom oddziaływania na środowisko wszystkich anten, a nie przedstawiać tylko  poziom parametrów technicznych każdej anteny z osobna, tak jak uczynił to inwestor.

SKO wyrocznią dla gminy?

Obecnie, decyzją SKO, gmina jest zobowiązana do pozytywnego dla inwestora rozpatrzenia wniosku o ustalenie lokalizacji a stronom, tj. kilku mieszkańcom, z którymi sąsiaduje feralna działka, pozostaje droga odwoławcza. Co ciekawe stroną jest także gmina, której tereny sąsiadują z posesją na której wieża ma stanąć.  Poparcie dla sprzeciwu stron wyrażają setki mieszkańców Nowej Karczmy, którzy nie chcą tej złowrogiej inwestycji i deklarują kolejne akcje protestacyjne. Promykiem nadziei dla nich na pomyślne zakończenie sprawy, jest ruch właścicieli posesji na której wieża ma stanąć. M.in. pod wpływem akcji protestacyjnej, wysłali oni do siedziby operatora w Warszawie oświadczenie woli w którym informują, że umowę o najem działki pod stację bazową podpisali pod wpływem błędu i wnoszą o uznanie jej za niebyłą. Do sprawy będziemy wracać.

BM

 

Komentarze