Wokół nas

Szymbark. XV Wielka Parada Bryczek i Wozów

Wozy, bryczki, konie i amazonki

Po raz kolejny Szymbark potwierdza, że jest Konną Stolica Polski Północnej. Przez całą niedzielę pełen był koni, kuczerów i turystów, którzy chcieli z konnych atrakcji skorzystać.

Uczestnicy corocznej parady spotkali się na boisku sportowym. Obok siebie stanęły wozy drabiniaste, karoce, bryczki i inne pojazdy. Słychać było gwar turystów, którzy zajmowali w nich miejsca i rżenie koni. Uwagę zwracały na siebie amazonki w zwiewnych bluzkach i kawalerzyści w mundurach.

Ruszyli stąd aby w paradnym przejeździe ulicami Szymbarka i Potuł dojechać do Centrum Promocji Edukacji. Na starcie nie obeszło się niestety bez problemów. Jeden z rumaków tak się znarowił, że połamał dyszel, wóz stanął, a jego pasażerowie musieli wysiąść. Dalej poszło już bez problemu, a 200l piwa, które trafiło do uczestników przejazdu w CEiPR dało dodatkowej energii.

Jak na dzikim zachodzie

Przydała się ona podczas zawodów, które odbyły się po powrocie parady na szymbarskie boisko. Rozegrane zostały trzy konkurencje: wyścig bryczek na czas i dwie konkurencje w jeździe na oklep. Najpierw ścigały się konie zimnokrwiste, a później konie szlachetne – „nasze araby”. Konkurencją najbardziej widowiskową był oczywiście ten pierwszy. Największy problem miał w nim najmłodszy uczestnik – kuczer Natan. W jego wozie odpadło koło. W pozostałych dwóch konkurencjach choć uczestniczyły panie, to jednak miejsca czołowe zajęli panowie od wielu lat rywalizują w tym samym gronie, więc każdy wie na co stać drugiego.

„Koński piknik”

Kuczerzy mieli swoje zabawy, a wszyscy inni obecni w tym miejscu mogli cieszyć się innymi atrakcjami. Dla dzieci wyrosło wesołe miasteczko. Można było do woli pojeździć na kucykach. Co odważniejsze mogły dosiąść koni. Organizatorzy przygotowali pokaz artystyczny dla najmłodszych i prezentację oddziału kawalerii dla wszystkich. Były stoiska handlowe i gastronomiczne. Jak zawsze z dobrej strony pokazały się panie z KGW z Szymbarka. To dzięki ich inicjatywie udało się zebrać 400 zł aby odbudować wóz kuczera Natana. Impreza zakończyła się w późnych godzinach popołudniowych.

Dariusz Tryzna

Komentarze