Gmina Kartuzy

Targowisko miejskie wróciło na swoje miejsce

Kartuzy. Otwarcie wiaty handlowej

We wtorek 21. sierpnia po wieloletniej przerwie wrócił drobny handel na plac za dworcem autobusowym. W tym miejscu otwarto nowoczesną wiatę handlową ze stoiskami z produktami rolnymi i przemysłowymi. Komfortowe warunki zachęcają handlowców spoza miasta, aby wynająć tu stanowisko.

Targowisko Miejskie działające tutaj zlikwidowane zostało tu przez burmistrz Mirosławę Leman w jej pierwszej kadencji. Zniknęły nieestetyczne budy, budki i różnorodne baraki. Docelowo pojawiło się na ul. Sędzickiego, ale tak naprawdę nigdy tam nie zadziałało.

O jego powrocie w dawne miejsce od początku mówił obecny burmistrz M.G Gołuński. Słowa dotrzymał. W ciągu dwóch miesięcy pojawiła się nowoczesna, estetyczna wiata stalowo – drewniana, przystosowana do celów handlowych. Inwestycja została sfinansowana ze środków unijnych.

– To miejsce jest miejscem historycznym. To tutaj żyło dawniej kartuskie targowisko. Mam nadzieję, że zarówno mieszkańcy jak i goście Kartuz, przyjeżdżający do nas PKM-ką chętnie będą tu robić zakupy. Przez pierwszy miesiąc będziemy obserwować jak się ten obiekt sprawuje, a w razie problemów odnośnie ustawienia stoisk możemy bez trudu je zmienić według potrzeb handlujących. – mówi burmistrz Kartuz M.G Gołuński.

Włodarz Kartuz nie ma zamiaru ograniczać możliwości wykorzystania tego obiektu. Jak sugeruje mogą się tam odbywać spotkania grup działających na terenie Kartuz, a także mniejsze imprezy takie jak święto ziemniaka czy miodu. Zażartował, że przy dużej dozie dobrej woli, można tam zorganizować nawet dyskotekę. Priorytetem jednak pozostaje, by dbać o to miejsce, aby nie uległo wandalizmowi i zniszczeniu.

Zadowoleni sprzedawcy…

Nie sposób było nie zauważyć usatysfakcjonowanych min sprzedających pod wiatami. Nie ma się co dziwić. Miejsce te ochrania przed opadami, wiatrem, a latem takim jak tegoroczne nawet przed słońcem. Pozwala na dobrą ekspozycję oferowanych towarów.

– To jest bardzo dobre miejsce. Jak kiedyś tutaj przyjeżdżałem do Kartuz handlować, to ciężko było się gdziekolwiek rozstawić. Nawet na pewien czas zrezygnowałem z tego rodzaju sprzedaży. Ale teraz widzę, że mogę wrócić na to targowisko na stałe. – mówi jeden ze sprzedających.

– Nie wieje, nie praży, nie pada… cieszę się, że powstały te wiaty. Oprócz tego, że wyglądają naprawdę dobrze, to odpowiednie miejsce do prezentacji towaru. Dzięki temu odwiedza mnie więcej sprzedających – mówi inna z handlujących.

… klienci też zadowoleni

Wiata handlowa była wypełniona niemałym tłumkiem ludzi, którzy realizowali swoje codzienne plany zakupowe. Chętnie zaglądali do poszczególnych stanowisk z ziemniakami, ogórkami, pomidorami i innymi produktami rolnymi.

– Lubię robić zakupy bezpośrednio u producentów. Wtedy mam pewność, że te warzywa nie leżały przez tydzień w chłodni i są świeże. To miejsce targowe mi to bardzo ułatwia. Znam ludzi, którzy tu handlują i wiem, że nie muszę się bać o jakość tego co kupuję. Wiata bardzo mi się podoba. Uważam, że to bardzo dobra alternatywa dla starego targowiska. – mówi jedna z klientek.

Do tematu będziemy powracać.

S.SZ

Komentarze