Gmina Karsin

Wykazali się odwagą i ofiarnością

Karsin. Podziękowania dla strażaków

Trójka strażaków z OSP Karsin wykazała się dużym bohaterstwem podczas pożaru z 24. lipca. Z narażeniem własnego życia ocalili dwie osoby od tragicznej śmierci w płomieniach. Teraz ich poświęcenie i ofiarności doceniły władze gminy. 

Do zdarzenia doszło w nocy z poniedziałku na wtorek. Pożar wybuchł w budynku byłego młyna. Jest to dwupiętrowy budynek z drewnianymi stropami, obecnie zaadaptowany na stolarnię i pomieszczenia mieszkalne. Ogień pojawił się w kotłowni znajdującej się w dobudowanej części budynku produkcyjnego. Zapaliło się składowane tam drewno.

Do jego gaszenia skierowano sześć zastępów strażaków. Jak informuje dh Krzysztof Datta, jako pierwsi na miejscu pojawili się druhowie z Karsina. Gdy przybyli, pożar był już bardzo rozwinięty, płomienie buchały z okien, a całym w budynku panowało bardzo silne zadymienie. Podczas rozpoznania sytuacji strażacy otrzymali informację, że na najwyższej kondygnacji budynku uwięziona jest matka z synem. Trzech strażaków ruszyło im na ratunek.

Akcja ratunkowa

-Do budynku wpuściłem rotę gaśniczą i trzyosobową rotę poszukiwawczą, wszyscy strażacy wyposażeni w sprzęt ochrony dróg oddechowych. Rota gaśnicza zajęła się gaszeniem źródła pożaru. Natomiast zadaniem roty poszukiwawczej było jak najszybsze przeszukanie pomieszczeń i odnalezienie matki i syna. Było to bardzo trudne i niebezpieczne zadanie ze względu na wielką kubaturę budynku, wielość pomieszczeń oraz praktycznie zerową widoczność wewnątrz. Liczył się czas, gdyż wiedzieliśmy, że klatka schodowa i mieszkanie na gorze wypełnione jest już śmiercionośnym dymem. Ogień w każdej chwili mógł przenieść się na wyższe kondygnacje budynku i zagrozić samym strażakom.  – relacjonuje Krzysztof Datta z Gminnego Związku OSP RP

Samorząd docenił ofiarność

Na dzisiejszej sesji radni pochylili się nad wnioskiem dh Krzysztofa Datty Komendanta Gminnego Związku OSP RP. Wniósł on o docenienie zaangażowania bohaterów czwartkowej akcji: Dawida Narlocha, Jakuba Milocha i Michała Lizika. Rada przyjęła wniosek i trójka odważnych strażaków otrzymała nagrody.
-Nie było myśli, żeby nie iść. Dla nas było jasne, że udajemy się po te osoby. Od tego jesteśmy. Gdyby taka sytuacja się powtórzyła, zarówno ja, jak i chłopaki z OSP, a tym bardziej zawodowcy, nie zastanawialiby się ani chwili. Ratowanie ludzi jest zawsze dla nas priorytetem. Fajnie, że wszystko się udało i akcja zakończyła się pomyślnie – mówił Dawid Narloch.

Słowa uznania do nagrodzonych skierował wójt gminy, a jednocześnie Prezes Gminnego Związku OSP RP dh Roman Brunke.

KL

Komentarze