Powiat kościerski Wywiady

WYWIAD Z HALINĄ ROGIŃSKĄ, PREZESKĄ STOWARZYSZENIA AGROTURYSTYCZNEGO „KOŚCIERSKA CHATA”.

Kobieta z inicjatywą od 15 lat prowadzi „Kościerską Chatę”

Ponad 20 lat temu była osobą bezrobotną i szukała pomysłu na życie. Dzisiaj jest ikoną promocji powiatu kościerskiego, kobietą przedsiębiorczą, pomysłową i odważną. O roli kobiety na wsi i jej działaniach Anna Cupa-Dziemińska rozmawiała z Haliną Rogińską, prezeską Stowarzyszenia Agroturystycznego „Kościerska Chata”, które w tym roku świętuje jubileusz 15-lecia istnienia.

Red.: 15 -lecie stowarzyszenia Kościerska Chata to okazja do wspomnień i podsumowań. Co zaliczyłaby Pani do największych sukcesów?

Halina Rogińska: Warto wspominać. Przez te 15 lat, które tak szybko minęły, bardzo dużo się działo. Byliśmy pierwszą organizacją w naszym powiecie, która zajmowała się promocją regionu. Od samego początku bardzo mocno stawialiśmy na taką promocję „widzącą”, na stoiskach turysta mógł obejrzeć, dotknąć i posmakować naszych produktów i potraw. Braliśmy już udział w niezliczonej ilości targów, w programach telewizyjnych, no i wydaliśmy wiele folderów i map dla turystów. Nasze główne publikacje to: Szlakiem Kuchni Kaszubskiej i Kaszubska Żurawina. To wszystko było przemyślane i tak zaplanowane, żeby nie wydawać zbyt dużych pieniędzy. Nasza organizacja zawsze korzystała z tego, co mamy ze składek, a także z tego, co dostaliśmy od gmin m.in. od gminy Karsin, Kościerzyna, Lipusz, Nowa Karczma, a także od miasta Kościerzyna i powiatu kościerskiego. Naprawdę dużo podmiotów się przyczyniło do tego, że nasza organizacja zaczęła się fajnie rozwijać.

Red.: Wróćmy do 2003 roku. Jak udało się Pani zmobilizować innych kwaterodawców, żeby założyć stowarzyszenie?

H.R.: Ja wówczas byłam członkiem zarządu Gdańskiego Stowarzyszenia Agroturyzmu, jeździłam z nimi na Targi i zauważyłam, że brak jest promocji naszego powiatu kościerskiego. Sam pomysł powstania stowarzyszenia padł podczas szkolenia dotyczącego agroturystyki w gminie Kościerzyna. Organizował to Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego. Tam padło pytanie czy chcemy się razem promować. Większość uczestników tego szkolenia zdecydowała, że tak. Puściłam w obieg zeszyt i każdy chętny wpisał się na listę. Potem zrobiliśmy spotkanie organizacyjne w gminie Kościerzyna. W tym wszystkim pomógł nam Mirosław Ebertowski, obecnie wójt Lipusza, który wówczas był pracownikiem Urzędu Gminy Kościerzyna. Trzeba było przygotować statut i wszelkie dokumenty. Bardzo pomogła nam również Teresa Knopik z Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego. I tak spisaliśmy co chcemy osiągnąć i jak to zrobić. Stowarzyszenie zostało założone z dniem 23 kwietnia 2003 roku w gminie Kościerzyna. Członkami założycielami było 18 osób.

Red.: Są do dzisiaj?

H.R.: Niektórzy tak, a niektórzy już zrezygnowali z działalności w agroturystyce.

Red.: Jak 15 lat temu wyglądała agroturystyka w powiecie kościerskim i na ile się zmieniła dzięki Waszej działalności?

H.R.: Myślę, że się zmieniła bardzo mocno. Wtedy takich wynajmujących pokoje w gospodarstwach agroturystycznych były niewielu. To były też inne czasy, internet nie był też tak dostępny. Wtedy, gospodarstw agroturystycznych w gminie Kościerzyna było chyba tylko pięć. Przez ten czas, dzięki pomocy PODR-u i naszego stowarzyszenia, tych podmiotów już jest ponad sto.

Red.: Uczyliście się tego agroturyzmu wspólnie.

H.R.: Szkolenia organizował dla nas Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego z panią Barbarą Dittrich na czele. Musieliśmy się przecież dostosować do ustawy o usługach turystycznych, to były specjalistyczne kryteria. Do wielu osób jeździłam osobiście do domu, wspierałam, mówiłam co jest potrzebne i jak założyć agroturystykę. Stowarzyszenie było i jest odpowiedzialne za wspólną promocję tych gospodarstw i naszego regionu. Już w 2004 roku wydaliśmy folder pt. „Kaszubska wieś zaprasza”. Promował on atrakcje na naszych terenach i gospodarstwa agroturystyczne. Zabieraliśmy te foldery na targi i rozdawaliśmy odwiedzającym nasze stoisko. Takie były początki.

Red.: To zatrzymajmy się przy Waszych publikacjach, bo było ich więcej.

H.R.: „Kaszubska wieś zaprasza przez 4 pory roku” to było nasze hasło, które towarzyszyło nam przy wydawaniu kolejnych folderów, które ukazywały się co 2 lata. To jest moim zdaniem bardzo dobre hasło, bo Kaszuby dobrze się kojarzą. Wydawaliśmy też mapki turystyczne, promujące m.in. szlak żurawinowy, który powstał 5 lat temu. Ten przewodnik opisuje miejsca, gdzie występuje żurawina, a także kwatery i restauracje, gdzie można zjeść potrawy z żurawiną. Naszym priorytetem od samego początku było stawianie na kuchnię regionalną. I też taki się zrodził pomysł, żeby wydać książkę kulinarną, z tego powodu utworzyliśmy chyba pierwszy w Polsce szlak kulinarny pod nazwą „Szlakiem kuchni kaszubskiej”. Ten szlak opiera się na gospodarstwach agroturystycznych, które takie potrawy regionalne serwują. Mieliśmy świadomość od początku jak ważna jest promocja w internecie, w pierwszych latach korzystaliśmy ze strony kaszuby.info, gdzie mogły się promować nasze gospodarstwa. Ta strona już obecnie nie działa. Ale dzięki współpracy z Pomorską Regionalną Organizacją Turystyczną dostaliśmy środki na utworzenie własnej strony internetowej. Na tej stronie promujemy nasze gospodarstwa agroturystyczne oraz atrakcje powiatu kościerskiego. Tam też zamieszczamy aktualności z działalności Stowarzyszenia. I tak naprawdę, poprzez tę stronę internetową możemy powiedzieć, że mamy gości. Bo jest ona naprawdę dobrze pozycjonowana, staram się o to. A nośnikiem informacji jest dzisiaj przede wszystkim internet.

Red.: Pani jest spiritus movens tych wszystkich działań. Skąd bierze Pani tę energię i pomysły? A pytam o to przy okazji zbliżającego się Dnia Kobiet.

H.R.: Ja lubię robić coś dla ludzi. Taka była moja babcia, taka była moja mama. Mnie na agroturystykę namówiła w latach 90-tych moja koleżanka, która pracowała w Ośrodku Doradztwa Rolniczego. Moje marzenia były zupełnie inne, ale widocznie miałam czynić dobro dla innych ludzi i staram się to wykonać.

Red.: Kiedy zakładała Pani stowarzyszenie, miała Pani jakieś obawy, że się nie uda, że ludzie będą sceptyczni?

H.R.: Ja byłam długo osobą bezrobotną. Dzięki temu skorzystałam z wielu szkoleń dotyczących agroturystyki, marketingu, przedsiębiorczości. To mnie też kształtowało. Jeszcze jako osoba bezrobotna skorzystałam ze szkolenia organizowanego przez Urząd Pracy a dotyczącego psychologii przedsiębiorczości. Każdej osobie bezrobotnej polecam takie szkolenie. Ja dzięki temu poznałam swoją osobowość, swoje mocne strony. A też wiemy, że nasze słabe strony mogą być czymś pozytywnym, tylko trzeba to dobrze wykorzystać. To nie jest tak, że w czymś jesteśmy słabi, że czegoś nie umiemy wykonać. Nie ma takich rzeczy. Wszystko możemy wykonać, tylko trzeba to przemyśleć i dopasować do odpowiedniej potrzeby. I według tych zasad ja żyję. Ja jestem takim człowiekiem, który myśli przyszłościowo.

Red.: Obserwuje Pani kobiety na wsi. Jaka jest obecnie ich pozycja i ich świadomość na temat swojej roli?

H.R.: Ta pozycja można ogólnie powiedzieć, że jest dobra. Ale jest jeszcze wiele kobiet, które nie umieją czegoś zrobić, tak od siebie, z własnej inicjatywy. Niektóre przeliczają wszystko na pieniądze i pytają, a co ja z tego będę miała? Też obawiają się, czy się inni z nich nie wyśmieją. My kiedy zakładaliśmy stowarzyszenie 15 lat temu, nie mieliśmy nic. Zaczynaliśmy od zera. Siedziba stowarzyszenia była u mnie w domu, nadal użyczam wielu elementów dla stowarzyszenia. Niektóre moje koleżanki mówią: po co Ty to robisz? Co Ty z tego masz? Ty masz tylko z tego kłopot, nic więcej. A dla mnie to jest naprawdę satysfakcja.

Red.: A jak będziecie świętować jubileusz 15-lecia stowarzyszenia?

H.R.: Uczcimy go konferencją pt. „Turystyka aktywna w powiecie kościerskim. Dorobek stowarzyszenia Kościerska Chata”. Odbędzie się ona w kwietniu w gminie Lipusz. Ale od kilku lat włączamy się też mocno w organizację jarmarków bożonarodzeniowych i wielkanocnych w Starym Browarze w Kościerzynie. Najbliższy jarmark odbędzie się 17 marca. Serdecznie zapraszam do udziału. Będzie wiele atrakcji, w tym warsztaty, stoiska i pokazy gotowania i strojenia babek wielkanocnych.

Red.: Dziękuję za rozmowę.

H.R.: Dziękuję i do zobaczenia 17 marca.

Komentarze