Małe sołectwo zdało dożynkowy egzamin
W swojej wędrówce po gminie, Święto Plonów w tym roku zatrzymało się w Rybakach. Dzięki temu społeczność gminy mogła poznać to sołectwo. – Takich tłumów tu nigdy nie widziałem i chyba już nie zobaczę – mówił wzruszony sołtys Tadeusz Regliński.
Uroczystości rozpoczęła polowa Msza Święta, celebrowana m.in. przez Rafała Barcińskiego, nowego proboszcza parafii w Goręczynie. Po nabożeństwie część świecką poprowadził Piotr Szyca z Radia Kaszëbë. Wśród gości byli parlamentarzyści Dorota Arciszewska-Mielewczyk i Michał Kowalski oraz wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Pomorskiego Piotr Karczewski.
Najbardziej znany ceremoniał dożynek
Najważniejszym punktem części oficjalnej był ceremoniał dożynkowy. Starostowie Paulina i Marcin Turzyńscy z Rybaków przekazali bochen chleba z tegorocznych zbiorów. Wójt Marian Kryszewski przypomniał, że święto jest przede wszystkim podziękowaniem tym, którzy przez cały rok pracują na roli.
– Rolnicy są przyzwyczajeni do ciężkiej pracy i potrafią się adaptować do warunków. Chcemy podkreślić, że wykonują ciężką pracę na co dzień i nie zawsze są doceniani. Tym świętem możemy docenić ich trud i wysiłek. Chodzi też o to, żebyśmy się integrowali – mówił włodarz gminy.
Najpiękniejsza korona z Rybaków
Dużo emocji wzbudził konkurs wieńców dożynkowych. Przygotowano ich 15, czyli tylko o jeden mniej niż liczba sołectw w gminie. O wyborze najlepszego, zdecydowali sołtysi. Najwięcej głosów zdobyła korona gospodarzy z Rybaków. Puchar odebrał sołtys Tadeusz Regliński z rąk Aleksandra Macha, dyrektora Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Lubaniu.
Dodatkowy cel dożynek
Przygotowanie imprezy wymagało od organizatorów wiele miesięcy pracy. Trzeba było znaleźć odpowiedni teren, przygotować dojazd oraz miejsca parkingowe.
– Wszystkie witacze robił sołtys z Radą Sołecką i Środowiskowy Dom Samopomocy. To jest piękne, że wszyscy mieszkańcy się angażują. Jest dużo ludzi i to jest dla nas największa nagroda – mówiła Angelika Czaja, dyrektor GOK w Somoninie.
Wójt zwracał uwagę, że organizowanie dożynek co roku w innym sołectwie służy promocji całej gminy.
– To duża szansa, żeby te sołectwa się wypromowały. Mówi się, że małe jest piękne i tutaj idealnie do tego pasuje. Ludzie mimo różnic swoich miejscowości potrafią się zintegrować wobec wspólnego celu – podkreślał M. Kryszewski.
Oferta, która przyciągnęła tłumy
Po części obrzędowej scenę przejęli artyści. Najpierw wystąpili Mali Hopowianie, prezentując kaszubskie tańce, śpiew i muzykę, a później Maks Band. Wieczorem zagrali Mario Bischin i Golden Life. Koncert gdańskiej grupy należał do najmocniejszych muzycznych punktów dnia. Finałem była zabawa z zespołem B-QLL.
Dożynki miały także rodzinny charakter. Na najmłodszych czekały animacje, dmuchańce, malowanie twarzy i kolorowe warkoczyki. Duża frekwencja pokazała, że przenoszenie święta plonów pomiędzy sołectwami sprawdza się również jako sposób na poznawanie gminy. W niedzielę Rybaki, do których większa część gości trafiła po raz pierwszy, stały się jej dożynkowym centrum gminy.
D. Tryzna

Starostowie Paulina i Marcin Turzyńscy
Mieszkamy tutaj w Rybakach. Mamy małe wzorowe gospodarstwo. Hodujemy kozy i mamy ich 25. Z tych kóz mamy mleko i z niego robimy sery. Mieszkamy w Rybakach od 16 lat. Mamy czwórkę dzieci: od pierwszej klasy podstawówki przez liceum po studia. Najstarsza studentka jest pisarką. Swego czasu wydała książkę. Na co Pani Paulina pracuje w szkole w Goręczynie.
Angelika Czaja Dyrektor GOK
Dożynki to najbardziej wymagająca dla nas impreza. Bo jest robiona od podstaw. Nie ma nic poza polem. Resztę musimy sami zorganizować. Jeżeli chodzi o stoiska, to robimy plany, gdzie dane stoisko stoi i zapraszamy do udziału. Największe wymagania stawiają przed nami parkingi, bo do tych mniejszych miejscowości trzeba dojechać. Parking w Rybakach był przygotowany na lekko ponad 500 aut. No i wiadomo gwiazdy trzeba zaprosić o wiele, wiele szybciej. Można powiedzieć, że tu zaczynamy nasze działania w zimie.




