Śladami historii, wiary i kaszubskiej tożsamości
Mieszkańcy Łubiany, członkowie miejscowego oddziału Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego oraz harcerze 23. Drużyny Harcerskiej wzięli udział w wyjeździe do Piaśnicy i Wejherowa. Była to kolejna inicjatywa służąca budowaniu pamięci historycznej i patriotyzmu, szczególnie wśród młodego pokolenia.
Najważniejszym punktem wyjazdu była Piaśnica – jedno z największych miejsc niemieckich zbrodni dokonanych na Pomorzu na początku II wojny światowej. Uczestnicy wzięli tam udział we Mszy Świętej w intencji pomordowanych. Wśród ofiar byli przedstawiciele miejscowej ludności polskiej i kaszubskiej. Dla harcerzy z Łubiany obecność w miejscu kaźni była czymś więcej niż poznawaniem historii z podręcznika – była bezpośrednim spotkaniem ze świadectwem losów ich regionu.
Wiara i kościół symbolem polskości
Wcześniej grupa odwiedziła Gnieżdżewo, rodzinne miejsce sługi Bożego ks. Konstantyna Dominika. W Piaśnicy uczestnicy udali się także do miejsca spoczynku bł. Alicji Kotowskiej. Siostra ze Zgromadzenia Sióstr Zmartwychwstanek opowiedziała o jej aresztowaniu, ostatnich chwilach życia i męczeńskiej śmierci. Te punkty wyjazdu przypominały również o znaczeniu Kościoła i wiary dla zachowania polskości oraz kaszubskiej tożsamości w okresie niemieckiej okupacji.
Patriotyzm wyrastający z małej ojczyzny
Dla dorosłych mieszkańców, wśród których było wielu działaczy ZKP, ważny był również regionalny wymiar wyjazdu. W Wejherowie zwiedzili klasztor i jego podziemia, poznawali dzieje miasta oraz postać jego założyciela Jakuba Wejhera. Przypomniano także Teodora Bolduana – urodzonego w Kościerzynie burmistrza Wejherowa, zamordowanego podczas wojny. Jego historia dobrze pokazała związki ziemi kościerskiej z północnymi Kaszubami.
Ważne jest, że przejazd dla uczestników wycieczki zapewniła gmina Kościerzyna.
Nad. fot+ info Opr./red.




