Cartusia nie zwalnia, Radunia nie dała rady
W jedenastej kolejce rozgrywek IV ligi, drużyny z naszego regionu zagrały w kratkę. Wicelider tabeli Cartusia1923 Kartuzy pokonała na wyjeździe Jaguara Gdańsk 2:0, natomiast Radunia Stężyca uległa, także na wyjeździe, Wierzycy Pelplin 0:1.
Zwycięstwo Cartusii było raczej do przewidzenia. Nasza ekipa kolekcjonuje seryjne zwycięstwa, a w ostatnich czterech meczach zaaplikowała rywalom aż 15 goli. Tym razem kartuzianie wybrali się do Gdańska, na mecz z miejscowym Jaguarem, który przez kilka sezonów zaliczał się do czołówki IV ligi. Tę jesień jednak piłkarze z Gdańska mają dosyć słabą i w dotychczasowych 10 meczach uciułali 10 punktów, co jest niezbyt imponującą średnią. Cartusia jechała więc do rywala bez zbytnich obaw i postawa taka przyniosła im dwa gole już w pierwszej połowie, zdobyte po strzałach Habeeba Adeyemo oraz Konrada Handzlika. W drugiej części gry żadna z drużyn nie pokusiła się o trafienie i ostatecznie Cartusia wygrała 2:0, umacniając się na pozycji wicelidera.
Nie ma powodów do zmartwień
Nieco gorzej spisali się piłkarze Raduni Stężyca. Przed tym spotkaniem piłkarze z Kociewia mieli aż o 7 punktów mniej od podopiecznych trenera Mateusza Bucholca. Wydawać by się mogło, że wcale nie są faworytem i Raduniacy mają realne szanse na zdobycz punktową. Tak się jednak nie stało. Mimo ambitnej postawy Raduni, to goście zdobyli jedną, jedyną bramkę w tym meczu w 60 minucie i ostatecznie wygrali 1:0. Warto też przypomnieć, że kilka dni wcześniej Radunia także grała mecz, tym razem w Pucharze Polski, lecz przegrała w Wejherowie z tamtejszym Gryfem 2:4. Mimo porażki ligowej Radunia jest ciągle w górnej połówce tabeli IV ligi, zajmując dziewiątą lokatę.
BM




