Dziesiąta edycja minęła nieazauważalnie
11 lipca Muzeum Kaszubskie w Kartuzach wypełnili uczestnicy konkursu na nalewki kaszubskie, ich smakosze i publiczność festiwalowa. Tak jest co roku od 2016. Przez dekadę wydarzenie dało się poznać w całym regionie i weszło do stałych elementów oferty turystycznej Kartuz i Kaszub.
Festiwal Nalewek Kaszubskich to nazwa dobra, chwytliwa. Nawiązał do niej włodarz miasta Mieczysław Grzegorz Gołuński, otwierając wydarzenie.
– Jak z kimkolwiek rozmawiam, to jeszcze nikt mi nie powiedział, że nie lubi chodzić na festiwal nalewek. Ja nie wiem, co to jest za moc w nich. Dlaczego te nalewki tutaj tak wielu przyciągają – pytał z uśmiechem burmistrz.
Przy okazji jubileuszowej edycji warto zaznaczyć, że jest on co roku nie tylko na otwarciu, ale i na gali tego wydarzenia. To chyba najlepszy dowód na to, jak duże znaczenie dla promocji miasta ma to wydarzenie. W tym roku magistrat reprezentowali również wiceburmistrz Sylwia Biankowska i Dariusz Las kierownik wydziału promocji.
10 lat promocji tradycji
Informacją, że to jego dziesiąta edycja podzieliła się jego pomysłodawczyni i organizator Barbara Kąkol dyrektor Muzeum Kaszubskiego w Kartuzach. Trzeba też powiedzieć, że choć podczas festiwalu „wszystko kręci się” wokół nalewek, to jego publiczność ma możliwość poznać dawne rzemiosło regionu, obyczaje i tradycje. Zawsze największym zainteresowaniem cieszą się te związane z kuchnią. Jej ofertę przygotowały Koła Gospodyń Wiejskich, ze: Staniszewa, Kolonii i Mezowa. Stąd wśród zwiedzających tego dnia muzeum jest wielu turystów.
Gwiazdami tegorocznego festiwalu był zespół Brass Fala i KGW z Łyśniewa Sierakowickiego, które przygotowało skecz.
Zgłoszono nalewki z całego regionu
W tegorocznym konkursie na najbardziej wykwintną nalewkę kaszubską oraz najciekawsze opakowanie i sposób jej prezentacji wystąpiło 40 trunków. Do udziału dopuszczano wyłącznie nalewki domowej produkcji, przygotowane na własne potrzeby i niedostępne w sprzedaży detalicznej.
W tym roku zgłoszono do konkursu nalewki, m.in. z pigwy, mirabelki, aronii, malin śliwek węgierek, czarnego bzu, truskawek, miodu, pędów sosny czy co ciekawe pomidora z kardamonem.
W skład zespołu oceniające trunki weszli: Rafał Nowakowski, Bolesława Ciachowska, Marcin Cichowicz, Monika Spychalska.
Werdykt komisji
Grand Prix konkursu zdobyła Maria Sikora za „Nalewkę kaszubską z pędów sosny”. Jej trunek został uznany za najlepszy spośród wszystkich zgłoszonych do tegorocznej rywalizacji.
W kategorii „Najbardziej wykwintna nalewka kaszubska” pierwsze miejsce zajął Stanisław Konkel za nalewkę z płatków róży marszczonej. Drugie miejsce przypadło Grzegorzowi Kusykowi za „Mirabelkę Zero Waste”, natomiast trzecie zdobyła Elżbieta Kukowska za nalewkę z pigwowca.
Jury oceniło również najładniejsze opakowanie oraz sposób prezentacji trunków. W tej kategorii zwyciężyła Teresa Pytka, która zaprezentowała nalewkę z pędów sosny. Drugie miejsce zajął Robert Wesołek za „Puellę” – nalewkę z czarnego bzu. Na trzecim miejscu sklasyfikowano Edytę Stępień i jej „Machandel Kartuski”.
D. Tryzna




