Wielka manifestacja w rocznicę Rzezi Wołyńskiej z udziałem Kaszubów
W całym kraju uroczyście obchodzona jest rocznica Krwawej Niedzieli, pamiętnego 11 lipca 1943 r., kiedy to nastąpiła kulminacja zbrodni ukraińskich na narodzie polskim. Tylko tego jednego dnia oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii napadły na ok. 100 polskich wsi i osad na Wołyniu, bestialsko mordując ponad 8 tys. Polaków, głównie bezbronnych dzieci, kobiet, starców.
Nie ma w zasadzie w polskiej historii takich momentów, aby potomni czcili ofiary tak okrutnych zbrodni na Polakach, jak te których dopuszczali się kolaborujący z hitlerowcami ukraińscy bandyci z OUN UPA. Rąbanie żywych ludzi toporami na kawałki, zdzieranie skóry z pleców „na żywca”, wbijanie dzieciom gwoździ w czaszkę, przepiłowywanie żyjących ludzi na pół, rozcinanie brzuchów ciężarnych kobiet i nadziewanie dzieci na widły, przybijanie dzieci gwoździami do płotów i wiązanie ich drutami kolczastymi, wycinanie języków, wydłubywanie oczu, rozrywanie końmi na pół, wbijanie siekiery w czaszkę, na zawsze zostanie w pamięci Polaków. Nic dziwnego, że w całej Polsce w demonstracjach wzięły udział miliony Polaków. W wielkiej demonstracji w Gdyni udział wzięło mnóstwo mieszkańców Kaszub z powiatu kościerskiego i kartuskiego. Byli „Kaszubscy Patrioci” z Tuchomia w gminie Żukowo, były delegacje z Lipusza, Sulęczyna, Kościerzyny, Nowej Karczmy, Kartuz czy Karsina. W marszu uczestniczył poseł Krzysztof Szymański, przedstawiciele wielu instytucji, organizacji i stowarzyszeń o charakterze patriotycznym, a także reprezentanci partii politycznych.
„Kaszubscy patrioci” z Tuchomia, wizytówką demonstracji
W przemarszu wyróżniali się członkowie Stowarzyszenia „Kaszubscy Patrioci” z Tuchomia w gminie Żukowo. Wystąpili w jednakowych ubiorach z przygotowanymi na tę okoliczność banerami.
– Jako kaszubscy patrioci ze stowarzyszenia o tej samej nazwie, przyszliśmy tu upamiętnić ofiary zbrodniarzy banderowskich z UPA. Nie mogło nas tu zabraknąć, gdyż pamięć o Polakach okrutnie mordowanych przez banderowców, po prostu należy się naszym przodkom – powiedział nam Krzysztof Podczaski z „Kaszubskich Patriotów”. Jako polscy patrioci jeździmy na wszelkie tego typu wydarzenia, na imprezy organizowane przez Instytut Pamięci Narodowej i inne organizacje które dbają o polską pamięć historyczną. Jesteśmy Polakami, Kaszubami i to jest nasz patriotyczny obowiązek – dodał K. Podczaski.
Przemarsz rozpoczął się przed magistratem miejskim a zakończył pod pomnikiem „W Hołdzie zesłanym na Sybir” w Parku Rady Europy. Tam po odśpiewaniu Mazurka Dąbrowskiego, nastąpiły przemówienia przedstawicieli rodzin których przodkowie zostali zamordowani na Wołyniu. Przemawiali także przedstawiciele instytucji pielęgnujących pamięć o zbrodniach banderowskich oraz o zbrodniach przeciwko narodowi polskiemu. Niektóre wypowiedzi miały charakter wspomnień. Udział w uroczystości wzięli mieszkańcy miasta, rodziny z dziećmi, harcerze a spontanicznie przyłączali się do niego turyści.
BM




