Kultura Region

Gdynia. XXVII Światowy Zjazd Kaszubów

Kaszubi z Szemuda najbardziej widoczni na zjeździe

11 lipca br. Gdynia niewątpliwie stała się stolicą regionu. Od kaszubskiej rybackiej wsi w 1920 r. po główne portowe miasto kraju. Tegoroczny Zjazd Kaszubów był ważnym elementem obchodów 100-lecia nadania Gdyni praw miejskich. Stąd organizatorzy starali się, aby wydarzenie to było na swój sposób największe, najpiękniejsze i „najbogatsze”.

Do Gdyni zjechali Kaszubi z całego regionu. Transcassubie przywiozły ich z południa i północy regionu. Przy dworcu witała ich Orkiestra Dęta Gminy Szemud, wraz z Kaszubskim Zespołem Regionalnym „Koleczkowianie”. To elementy silnej delegacji gminy Szemud na czele z wójtem Ryszardem Kalkowskim. Ten dwoił się i troił, podtrzymując tradycyjny zwyczaj powitania tabaką. Wielu bezwiednie wyciągało lewą dłoń, dla innych było to czymś nowym, ale pozytywnym. Ekipa z Szemuda niewątpliwie należała do jednej z najliczniejszych reprezentacji kaszubskich gmin. Można powiedzieć, że nadal napędza ich duch ubiegłorocznego Zjazdu Kaszubów, który miał miejsce w Szemudzie.

Delegacje z innych rejonów regionu przyjechały najczęściej autobusami. Natomiast Kaszubi z Nordy, co było możliwe tylko tutaj, przypłynęli do gdyńskiej Mariny kutrami rybackimi i innymi łodziami.

Przemarsz pod czarno-żółtymi sztandarami

Zaczęto od akcentu bardzo ważnego dla przeszłości miasta. Oddano hołd Antoniemu Abrahamowi, którego kiedyś określano Królem Kaszubów z racji jego wystąpienia w Wersalu, kiedy warzyło się, czy Pomorze wróci do Polski. Przemaszerowano do kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa, na tradycyjną zjazdową mszę świętą. Wszak Kaszubi trzymają z Bogiem. Po niej ten wielobarwny korowód ze 100-metrową flagą kaszubską przeszedł na molo południowe.

Bursztynowa Kleka dla wójta Szemuda

Tu Aleksandra Kosiorek prezydent Gdyni i przednik Zrzeszenia Bożena Ugowska oficjalnie otworzyły Zjazd. Wśród występujących oficjeli znalazł się również marszałek pomorski Mieczysław Struk – Kaszub z Nordy.

Na zjazdowej scenie dużo się działo, m.in. została po raz drugi wręczona Bursztynowa Kleka. To wyróżnienie dla tych samorządowców, którzy w minionym roku szczególnie dbali o regionalną kulturę, lokalną tożsamość, rozwijali język regionalny i budowali kapitał społeczny. Otrzymał ją zasłużenie R. Kalkowski wójt gminy Szemud. Tu również przekazano Klekę będącą symbolem organizacji zjazdu. W roku 2027 to wydarzenie będzie zorganizowane w Miastku.

W Gdyni były dwie sceny

Tegoroczny zjazd znowu wyróżniały aż dwie sceny. Przez całe popołudnie odbywały się na nich występy i koncerty prezentujące bogactwo kaszubskiej muzyki i folkloru. Wystąpił lokalny zespół Gdynia, zagrał i zaśpiewał RZPiT Sierakowice i Przodkowianie. Wystąpiła Weronika Korthals z zespołami Norda Kids i La Via Voice. Gwiazdą wieczoru była kaszubska rodem z gminy Bytów Natalia Szroeder.

Organizatorzy przygotowali bogatą strefę gastronomiczną, wśród której widać było wiele Kół Gospodyń Wiejskich z regionu. Swoje wyroby prezentowali również twórcy ludowi. Można było nabyć ceramikę i biżuterię kaszubską i regionalne pamiątki.

Gdynia lepsza od Szemuda

Częścią wydarzeń zjazdowych jest bicie rekordu w jednoczesnej grze na diabelskich skrzypcach. Gdyńscy Zrzeszeńcy podeszli do tego zadania na poważnie. Wszyscy, którzy chcieli uczestniczyć w tym rekordzie, mogli na miejscu zaopatrzyć się w ten instrument. Pod okiem Krzysztofa Gradowskiego – inicjatora akcji, udało się zgromadzić pod sceną główną aż 565 grajków. Niebywałe. Rekord Szemuda został pobity.

Zjazd po raz kolejny udowodnił, że Kaszubi potrafią się integrować i podtrzymywać swój język i kulturę.

D. Tryzna

Komentarze