Poseł stanęła w obronie kupców z „uli”
Przyszłość drobnego handlu w rejonie ul. Dworcowej ponownie stała się tematem dyskusji podczas sesji Rady Miejskiej w Kartuzach. Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk wystąpiła w imieniu przedsiębiorców prowadzących działalność w charakterystycznych pawilonach, zwanych „ulami”. Kupcy obawiają się ograniczania możliwości prowadzenia działalności i pytają o przyszłość tego miejsca.
Parlamentarzystka pojawiła się na sesji 2 września i zwróciła uwagę m.in. na zakaz wystawiania towarów przed lokalami. Zaapelowała do władz gminy o dialog z handlującymi i takie uregulowanie zasad, aby odpowiadały one również potrzebom drobnych przedsiębiorców. Oficjalny porządek obrad potwierdza, że podczas sesji złożono wniosek o zwołanie Komisji Gospodarczej dotyczącej funkcjonowania targowiska.
Kupcy wiążą swoje obawy również ze zmianami zachodzącymi w bezpośrednim sąsiedztwie targowiska, gdzie na terenie dawnego dworca autobusowego realizowana jest duża inwestycja mieszkaniowo-usługowa jedynego w mieście dewelopera.
Niepokój o przyszłość „uli” nie pojawił się zresztą po raz pierwszy. Już w 2024 roku radni informowali o podobnych obawach handlujących. Burmistrz Mieczysław Gołuński przekonywał wówczas, że inwestycja nie ograniczy liczby miejsc handlowych, a nowe zagospodarowanie tej części miasta może wręcz zwiększyć atrakcyjność targowiska.
Burmistrz: chodzi o porządek
Podczas wrześniowej sesji burmistrz podkreślał, że funkcjonowanie „uli” określa regulamin. Według niego towary powinny być sprzedawane przede wszystkim wewnątrz pawilonów. Możliwość ich wystawiania na zewnątrz została szerzej dopuszczona w okresie pandemii, jednak – jak argumentował – zaczęło to powodować problemy z przejściem chodnikiem.
Dyskusja pomiędzy D. Arciszewską-Mielewczyk a burmistrzem była momentami bardzo ostra. M. Gołuński zarzucił parlamentarzystce szukanie sensacji i przekonywał, że wcześniejsza rozmowa z urzędem pozwoliłaby wyjaśnić zasady obowiązujące handlujących.
Sprawą zajmie się komisja
Radny Mariusz Treder zaproponował zwołanie Komisji Gospodarczej i zaproszenie na nią wszystkich zainteresowanych, tak aby kupcy mogli przedstawić swoje potrzeby. Jest on członkiem tej komisji.
Jednocześnie pojawiła się szansa na kompromis. Burmistrz poinformował, że po spotkaniu z osobami prowadzącymi handel w „ulach” wstępnie zgodził się, by towary mogły być wystawiane przed pawilonami, jednak nie dalej niż metr od ściany obiektu. Ostateczne zasady funkcjonowania tego miejsca mają więc być jeszcze przedmiotem rozmów.
D. Tryzna




