45 lat muzyki, tańca i kaszubskiej tożsamości
KZPiT „Sierakowice” przez blisko pół wieku przeszedł drogę od grupy zapaleńców do jednej z najbardziej rozpoznawalnych wizytówek kultury kaszubskiej. Występował w Polsce, Europie i Azji, zdobywał prestiżowe nagrody i reprezentował Kaszuby na międzynarodowych festiwalach. Jego historia jest jednak przede wszystkim historią ludzi, którzy przez kolejne dekady przekazywali tradycję następnym pokoleniom.
Za datę powstania zespołu przyjmuje się 3 grudnia 1980 r. Pierwsza próba odbyła się już po tygodniu. Przyszło na nią zaledwie pięć osób, ale miesiąc później grupa liczyła już około 40 członków. Pierwszy skład tworzyli głównie rolnicy, rzemieślnicy i pracownicy miejscowych zakładów.
Za jej powstaniem stało Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskiego, władze gminy oraz Gminna Spółdzielnia „Samopomoc Chłopska”. Do 1996 r. GS była patronem i zapewniała zaplecze finansowe dla zespołu. Od 1997 r. opiekę organizacyjną sprawował Gminny Ośrodek Kultury.
Tworzyli podstawy zespołu
Pierwszym kierownikiem zespołu był Henryk Koss. Po dwóch latach w 1982 r. ster po nim przejął Zygmunt Miotk. To kluczowa postać dla pierwszego pionierskiego okresu działalności zespołu. Zabiegał o rozwój grupy i o trudne w realiach PRL zgody na zagraniczne wyjazdy. W swoich działaniach wspierany był też przez Zygmunta Wentę, kolejnego dobrego ducha zespołu.
Kształt artystyczny „Sierakowic” tworzyło kilka pokoleń instruktorów. Wśród choreografów byli Stanisław Rychert i Jan Właśniewski. Po tym ostatnim pałeczkę przejęła Irena Warmowska, która pełni tę funkcję nieprzerwanie do dnia dzisiejszego chlubiąc się 45-letnim związkiem z zespołem.
Muzycznie zespół prowadzili Stefan Kwiecień i Witold Treder. Ten ostatni związany jest z grupą od 1986 r.; przygotował wiele opracowań i utworów, wychował muzyków i śpiewaków oraz przyczynił się do powstania nagrań radiowych i telewizyjnych.
Sukcesy zespołu
W 1984 i 1986 r. „Sierakowice” zdobyły „Bursztynowego Neptuna” na Festiwalu Zespołów Folklorystycznych Polski Północnej w Gdańsku. W Chojnicach dwukrotnie wywalczyły „Złotego Tura” – w 1986 i 1989 r. W 1992 r. zespół otrzymał Medal Stolema, a także tytuł „Zasłużony dla gminy Sierakowice”. Od 1995 r. „Sierakowice” uczestniczyły w Międzynarodowym Festiwalu Folkloru „Dni Kultury Kaszubskiej”, a w późniejszych latach do 2003 r. był jego współorganizatorem.
W 2008 r. zespół zdobył Grand Prix Przeglądu Kaszubskich Zespołów Regionalnych w Wierzchucinie. W 2014 r. zdobył II miejsce w Przeglądzie Zespołów Folklorystycznych Północnej Polski w Piasecznie. Rok później dołożył do tego Grand Prix Pomorskiego Przeglądu Folklorystycznego.
Równolegle przychodziły wyróżnienia za całokształt pracy: „Perła Kaszub” w 2007 i 2015 r. oraz odznaka „Zasłużony dla Kultury Polskiej” w 2010 r. Przy okazji 30-lecia takim samym odznaczeniem uhonorowano I. Warmowską i W. Tredera, zaś Paweł Gruba i Ewa Studzińska otrzymali wojewódzkie odznaczenia „Sint sua praemia laudi”.
Ambasadorzy Kaszub
Zespół KZPiT „Sierakowice” po raz pierwszy wyjechał za granicę w roku 1985 r. do Bułgarii. Dwa lata później wyjechali na ówczesny zachód do Włoch. W tym okresie „Sierakowice” zaliczyły też dwunastodniowe tourne po Francji.
W 1986 r. w niemieckim Bad Breisig zespół poznał szwajcarski Trachtengruppe Küssnacht. Znajomość przerodziła się w wieloletnią wymianę. We wrześniu 2004 r. „Sierakowice” zostały zaproszone na 75-lecie szwajcarskiej grupy i były jedynym zagranicznym zespołem jubileuszu. Pokazywały tam folklor kaszubski i tańce łowickie.
Na początku lat 2000, „Sierakowice” reprezentowały region i Polskę na targach turystycznych w Berlinie i Brukseli oraz podczas Roku Polskiego w Szwecji. W 2004 r. po podsumowaniu okazało się, że grupa ma za sobą 40 wyjazdów zagranicznych. Koncertowała m.in. w Bułgarii, Niemczech, Francji, Belgii, Włoszech, Szwajcarii, Turcji, na Litwie, w Gruzji, Słowacji, Danii, Szwecji i na Węgrzech.
W 2010 r. na festiwalu „Srebrny Strumień” w Leninsku w Rosji zajął I miejsce w kategorii pieśni regionalnej i II w kategorii instrumentów regionalnych. W 2013 i 2015 r. otrzymał Nagrodę Główną Festiwalu Krajów Nadbałtyckich w Karlshamn w Szwecji.
Mają utrwalony dorobek
Dorobek utrwalano na nagraniach i w wydawnictwach. Powstały płyty „Pòjedzeme na Kaszëbë” i „Suita Tańców Kaszubskich”, kaseta wideo „Pòj Do Tuńca”, album na 30-lecie, a w 2013 r. publikacja z filmem „Tradycje rybackie na Kaszubach”. Repertuar opierał się na pieśniach i tańcach kaszubskich, ale obejmował też folklor łowicki i krakowski. Ważną częścią programu stały się stylizowane tańce rybackie i widowiska odtwarzające dawne zajęcia oraz obrzędy.
Nagroda Kolberga – najważniejsze potwierdzenie
Punktem szczególnym był rok 2018. KZPiT „Sierakowice” został laureatem Nagrody im. Oskara Kolberga „Za zasługi dla kultury ludowej” w kategorii zespołów folklorystycznych – jednego z najważniejszych polskich wyróżnień dla twórców i animatorów kultury tradycyjnej. Doceniono poziom artystyczny i wieloletnią pracę nad zachowaniem kaszubskich pieśni, tańców, strojów, zwyczajów i folkloru związanego z rybołówstwem.
W tym samym okresie grupa ponownie wyraźnie się odmłodziła. Nabór w 2018 r. sprawił, że brakowało już miejsca na próby i potrzebne były nowe stroje.
Czterdziestolecie przypadło na pandemię. Zamiast hucznych obchodów w grudniu 2020 r. odprawiono mszę w intencji zespołu, a w internecie opublikowano film o jego historii. Dwa lata później w pierwszej pomorskiej edycji konkursu Radia Gdańsk „Jawor – u źródeł kultury” „Sierakowice” zwyciężyły w kategorii kapela lub zespół ludowy. Radio Gdańsk podkreślało, że członkostwo w grupie w wielu rodzinach stało się tradycją przekazywaną z pokolenia na pokolenie.
Nowe pokolenie już zdobywa nagrody
W 2026 r. trzy grupy w wieku 4–6, 7–9 i 10–12 lat liczyły łącznie 72 dzieci. Instruktorkami były Natalia Bigus, Monika Jakubek i Paulina Węsierska, opiekę muzyczną sprawował Volodymyr Ivanets, kapelę współtworzyli Kornelia Domaszk, Aleksandra Domaszk i Maciej Kuchta, a koordynatorem była Katarzyna Makurat.
Juniorzy szybko zaczęli dopisywać własne sukcesy. Wiosną 2026 r. zajęli III miejsce na VIII Festiwalu Zespołów Folklorystycznych „Ziemia Słupska” w Swołowie, gdzie rywalizowało 18 grup. Kilkanaście dni później podczas VI Międzynarodowego Festiwalu Zespołów, Śpiewaków i Kapel Ludowych „Na Przydrożku” w Przewozie zdobyli I miejsce.
W 2024 r. zespół wystąpił na Międzynarodowym Festiwalu Folklorystycznym „Jesień w Toskanii”. Kaszubskie stroje, śpiew i taniec przyciągały mieszkańców włoskich miast. Anna Labuda, opiekunka wyjazdu, wspominała: „Gdy przechodziliśmy ulicami podczas parady (…) słychać było okrzyki «Viva Polonia!»”. Reprezentacja otrzymała na finał certyfikat za „wyjątkowy występ”.
Jubileusz 45-lecia
W listopadzie 2025 r. „Sierakowice” świętowały 45-lecie w Centrum Kultury. Na scenie spotkali się dawni i obecni członkowie, a szczególne podziękowania skierowano do I. Kulwikowskiej, I. Warmowskiej i W. Tredera. Główna formacja liczyła wtedy ponad 40 tancerzy i śpiewaków. W czerwcu 2026 r. podczas sierakowickiej Sobótki wystąpiły wszystkie pokolenia – od najmłodszych dzieci po dorosłych. Widowisko przypomniało zwyczaje weselne i sobótkowe, m.in. ścinanie kani, szukanie kwiatu paproci i plecenie wianków.
Dziś KZPiT „Sierakowice” jest czymś więcej niż zespołem scenicznym. To wielopokoleniowa szkoła kaszubskiej kultury. Grupa zasłynęła z żywiołowej choreografii, mocnej kapeli, bogatego repertuaru i widowisk obrzędowych, ale jej największym osiągnięciem pozostaje ciągłość. Od pięciu osób na pierwszej próbie do kilkudziesięciu dorosłych artystów i 72 juniorów – „Sierakowice” od 45 lat pokazują, że folklor może być nie muzealnym eksponatem, lecz żywą częścią tożsamości Kaszub.
Bogdan Mielnik

Irena Kulwikowska wieloletnia kierownik zespołu
Wychowałam się w tym zespole. Jednym z pierwszych wydarzeń plenerowych, które zorganizowałam w 1981 roku, były Sobótki z udziałem zespołu Sierakowice i tradycyjnym ścinaniem kani na rynku. Doświadczenia zdobywane w zespole stały się później podstawą mojej działalności kulturalnej.
Zespół występował w całym kraju, a także za granicą. Spotykaliśmy się z innymi grupami, obserwowaliśmy ich pracę i korzystaliśmy z ich doświadczeń. Z czasem rozpoczęły się także wymiany – zapraszaliśmy zespoły do Sierakowic, a później sami jechaliśmy z rewizytą.
Byłam jedną z pierwszych członkiń zespołu. Wszystko budowaliśmy na relacjach towarzyskich i rodzinnych. Ogromny wkład w jego rozwój mieli śp. Zygmunt Miotk i śp. Zygmunt Wenta, którzy poświęcali mu wiele czasu i energii. Szczególnie Z. Miotk zabiegał o ministerialne zgody na zagraniczne wyjazdy. Był niezwykle skuteczny i nie zrażał się trudnościami.
Zainteresowanie zespołem było wtedy ogromne. Tworzyli go m.in. przedsiębiorcy i rzemieślnicy. Dla wielu z nas był on prawdziwym oknem na świat, bo wyjazdy do Niemiec, Belgii, Bułgarii czy Włoch stanowiły w tamtych czasach wyjątkowe przeżycie.

Ze wspomnień Ireny Kulwikowskiej
Nasz pierwszy zagraniczny wyjazd w 1985 r. do Bułgarii dostarczył nam wielu smutnych emocji. Po trzech dniach podróży do Warny zmarł bandonista Bronisław Drywa. Wszyscy byliśmy w szoku. Wtedy nasz wieloletni choreograf, śp. Jan Właśniewski powiedział krótko: „Życie jest jakie jest. Scena ma swoje prawa i bez względu na to co masz w sercu, to na scenę wchodzisz i musisz być uśmiechnięty”. Staraliśmy się tak postępować, ale udało się to tylko do pewnego momentu. Kiedy był czas na występ dwóch bandonistów, w którym mieli oni zaśpiewać i zagrać przyśpiewkę – tym razem wyszedł tylko jeden, Leon Puzdrowski. Kiedy zagrał cały zespół zaczął płakać.




