Gmina Sulęczyno Samorząd

Gmina Sulęczyno. Spór o funkcję wiceprzewodniczącego rady

Radni zdecydują o przyszłości Łukasza Tredera

Podczas sesji zaplanowanej na 29 października Rada Gminy Sulęczyno ma rozpatrzyć wniosek o odwołanie Łukasza Tredera z funkcji wiceprzewodniczącego. To następstwo ostrej wymiany zdań na poprzednim posiedzeniu, podczas której padły zarzuty dotyczące gróźb wobec przewodniczącego rady. Sam zainteresowany stanowczo im zaprzecza.

Spór wybuchł w punkcie „Wolne wnioski”. Przewodniczący rady Daniel Kobiela zapytał wiceprzewodniczącego, czy podczas spotkania w Węsiorach groził tylko jemu, czy również innym radnym.

– Stałem z radnymi Krzysztofem i Jankiem. Radny Łukasz Treder wziął mnie wtedy na rozmowę w cztery oczy i zaczął opowiadać, że zwolni mnie ze straży – mówił D. Kobiela.

Do sprawy odniósł się Mariusz Jażdżewski.

– Po groźbach, które miały miejsce, jak pan zamierza współpracować z radą? – pytał Ł. Tredera.

Wiceprzewodniczący odrzucił zarzuty.

– Ja nikogo nie straszyłem. Jeżeli ktoś odbiera rozmowę normalną jako groźby, to może to zgłosić na policję. Ja nikomu nie groziłem i nie mam zamiaru grozić – oświadczył.

W jego obronie wystąpił radny Bogdan Malek.

– Najpierw wyście typowali Łukasza na wiceprzewodniczącego, a teraz, jak on was przerósł, to macie problem, ale chyba ze sobą – stwierdził.

Gdzie jest przyczyna konfliktu?

W toku dyskusji Ł. Treder zapytał, dlaczego nie wszyscy radni zostali zaproszeni na spotkanie z inwestorami dotyczące żwirowni, zorganizowane 26 sierpnia w remizie OSP w Mściszewicach. M. Jażdżewski wyjaśnił, że zaproszono tych radnych, którzy wcześniej angażowali się w przygotowanie porozumień z potencjalnymi przedsiębiorcami. Ł. Treder, według niego, nie wykazywał takiej chęci.

Ostatecznie M. Jażdżewski złożył oficjalny wniosek o odwołanie wiceprzewodniczącego, podpisany początkowo przez dziewięciu radnych.

– Nie mam podstaw, aby nie wierzyć przewodniczącemu w to, co pan Łukasz Treder zrobił – uzasadniał.

Ł. Treder odpowiedział, że należycie wykonywał swoje obowiązki, prowadził sesje i reprezentował radę, a żadna uchwała nie została zakwestionowana w związku z prowadzonymi przez niego obradami.

Radny Kazimierz Gawin oznajmił jednak, że wycofuje swój podpis, tłumacząc że przecież sam D. Kobiela zaproponował na wiceprzewodniczącego radnego Ł. Tredera. Dodał, że podpisując wniosek, postawił warunek, który według niego nie został spełniony.

Wójt apelował o opanowanie emocji

Do radnych zwrócił się także wójt Paweł Trzebiatowski, prosząc o spokojne wyjaśnienie sytuacji.

– Wszyscy pracujemy w jednym celu, nie dokuczania sobie, ale dla mieszkańców. To oni nas oceniają – podkreślił, proponując wspólną rozmowę po sesji.

Gdy Mariusz Jażdżewski zaznaczył, że sprawa dotyczy zastraszania, wójt dodał:

– Jeżeli są jakieś obawy, to trzeba zgłosić to odpowiednim służbom.

O tym, czy Ł. Treder zachowa stanowisko wiceprzewodniczącego, radni mają zdecydować 29 października.

D. Tryzna

Komentarze