Puchary dla najlepszych hodowców gołębi pocztowych
23 października w Miechucinie odbyło się uroczyste podsumowanie sezonu lotowego 2026 Oddziału 062 Kartuzy. Spotkanie zgromadziło kilkudziesięciu hodowców gołębi pocztowych i było okazją do wręczenia nagród najlepszym zawodnikom. Wśród wyróżnionych znaleźli się mistrzowie rejonu lotowego „Kaszuby”.
Uroczystość odbyła się w lokalu Catering Głodowski. Jej gospodarzem był Dariusz Drawc, prezes kartuskiego oddziału Polskiego Związku Hodowców Gołębi Pocztowych. W spotkaniu uczestniczył również Krzysztof Klamrowski, prezes oddziału Gdynia-Chylonia.
W wydarzeniu uczestniczyli hodowcy w różnym wieku, co pokazało, że pasja do gołębi pocztowych łączy pokolenia. Szczególną uwagę zwracała imponująca liczba przygotowanych pucharów.
Nagrody dla mistrzów z Kaszub
Najważniejszą częścią spotkania było wręczenie nagród za wyniki osiągnięte w sezonie 2026. Wśród uhonorowanych hodowców, którzy zdobyli tytuły mistrzów rejonu lotowego Kaszuby, znaleźli się m.in. Dariusz Drawc, Stanisław Miotk oraz Stanisław Drawc.
Zakończenie sezonu to dla hodowców szczególne wydarzenie. Jest zwieńczeniem wielu miesięcy przygotowań, treningów i rywalizacji. To również okazja do wymiany doświadczeń, podsumowania sukcesów oraz rozmów o planach na kolejny rok. Podczas spotkania nie zabrakło gratulacji dla zwycięzców i podziękowań dla wszystkich uczestników.
O zwycięstwie decydują sekundy
Sport gołębi pocztowych polega na rywalizacji ptaków powracających do swoich gołębników z wyznaczonych miejsc startu. Zawody odbywają się na różnych szczeblach – od sekcji i oddziałów, przez rejony i okręgi, aż po mistrzostwa Polski.
Gołębie przewożone są specjalistycznymi pojazdami na miejsce wypuszczenia, skąd jednocześnie rozpoczynają lot. Każdy ptak musi wrócić do własnego gołębnika. Elektroniczne systemy rejestrują czas przylotu, a o klasyfikacji decyduje średnia prędkość, obliczana z uwzględnieniem dokładnego dystansu.
Rywalizacja odbywa się w kilku kategoriach. Kategoria A obejmuje loty krótkie, B – średnie, C – długie, natomiast M to maratony przekraczające 700 km. Po pokonaniu kilkuset kilometrów o zwycięstwie mogą decydować zaledwie sekundy.
Opr.red.



