Z Romanem Brunke wójtem Karsina rozmawiał Dariusz Tryzna redaktor naczelny
1. Panie wójcie za dwa miesiące koniec roku, stąd myślę, że można już określić dokładniej, ile pieniędzy poszło na tegoroczne inwestycje.
Po podsumowaniu tych już zrealizowanych i tych, które są w trakcie, można powiedzieć, że w tym roku inwestycje w gminie Karsin sięgnęły kwoty 26 mln zł. Panie redaktorze, ale w ciągu tych 60 dni, które zostały, będziemy jeszcze realizować kilka zadań. Mowa tu o termomodernizacji naszych szkół, a nawet o inwestycji, która będzie zrealizowana dopiero w listopadzie. Chodzi o odcinek drogi z Osowa do Zamościa.
Niestety dziś wiemy, że jedna z ostatnich rozpoczętych inwestycji ma znaczące opóźnienie spowodowane trudnościami, jakie napotkał wykonawca. Zachodzi obawa, że będziemy musieli dokonać korekty tej kwoty, którą na początku wymieniłem o 10-20 proc. Tu chciałbym podkreślić, że te zadania, których nie zdążymy zrealizować, będą kontynuowane w pierwszym półroczu następnego roku.
2. Która z tegorocznych inwestycji jest największą?
Największą jest termomodernizacja budynków trzech szkół w Karsinie, Wielu i Osowie. Na ten cel otrzymaliśmy z UE kwotę prawie 6 mln zł. Całkowity koszt zadania to 8,5 mln zł. Najwięcej środków przekazaliśmy na szkołę w Wielu jest to 3,5 mln zł, około 3 mln zł szkoła w Karsinie i 2 mln zł zadania w szkole Osowo. Do tego gmina dołożyła 1 mln zł na koszty niekwalifikowalne i dodatkowe roboty, m.in. na wymianę pokrycia dachowego starych szkół w Karsinie, Wielu i Osowie i roboty, które uzupełniały zadania realizowane z środków unijnych. Mam tu na myśli m.in. malowanie, wykonanie dodatkowych chodników, itd.
Co ważne przy okazji inwestycji zostały zainstalowane w szkołach w Karsinie i Wielu agregaty prądotwórcze. Mają one moc 85 kW. Znowu musieliśmy pokryć koszt budowy nowej instalacji, aby te urządzenia podłączyć. Dzięki temu placówki są zabezpieczone na wypadek braku prądu. Jeszcze w tym roku będziemy prowadzili rozeznanie do podłączenia agregatu przygotowanego dla szkoły w Osowie. Być może to zadanie będzie wykonane jeszcze w listopadzie tego roku.
3. Pamiętam, że na początku roku jako jedyna gmina w powiecie kościerskim sięgnęliście po środki z KPO na inwestycje wod-kan?
Zgadza się. Program Urzędu Marszałkowskiego, który oferował te środki, był z jednej strony bardzo trudny do zrealizowania, gdyż trzeba było inwestycje wykonać do połowy maja. A wiadomo jaka była w tym roku zima. Z drugiej strony jego dofinansowanie było bardzo atrakcyjne dla samorządów, bo dotyczyło 85 proc. kosztów inwestycji. Otrzymaliśmy 1,2 mln zł i dzięki tym środkom zrealizowaliśmy budowę wodociągu dla miejscowości Abisynia oraz podłączenie kanalizacji dla osiedla Nagajewo w Karsinie.
Jednak najważniejszą inwestycją w tym dziale była ta zrealizowana w Kliczkowych. W ubiegłym roku doszło do skażenia wody w tym ujęciu i trzeba było zrealizować to zadanie ze względu na bezpieczeństwo mieszkańców. Inwestycja, pt. „Rozbudowa i modernizacja hydroforni w Kliczkowych” niedawno się zakończyła. Kosztowała ponad 3,2 mln zł. W jej ramach została wyremontowana hydrofornia, wymienione zostały zbiorniki i zamontowane nowoczesne urządzenia do oczyszczania wody. Zostało też wybudowane trzecie ujęcie głębinowe. Do tego został zrealizowany monitoring całego obiektu. Ujęcie w Kliczkowych zabezpiecza wodę w teren Przytarni, Górek, Borska, Wdzydz Tucholskich i Lip.
Po tej inwestycji gmina Karsin została podzielona na cztery obszary, jeżeli chodzi o obsługę wody. Obok Kliczkowych jest Wiele ze swoim ujęciem, Karsin oraz ujęcie w Dąbrowie, które dostarcza wodę dla rejonu Dąbrowa, Osowo i Zamość.
4. Przez ostatnie lata gmina realizowała wiele inwestycji drogowych. Jak z nimi jest w tym roku?
Najważniejszą i największą inwestycją drogową tego roku była to budowa ul. Górskiej w Wielu, na którą też otrzymaliśmy środki z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg w wysokości 50%, a całkowity koszt zadania wyniósł 1,7 mln zł. To zadanie zostało wykonane i odebrane.
Kolejna inwestycja, która powinna się zakończyć do końca listopada br. to budowa ścieżki rowerowej Borsk-Wiele i Wiele-Lubnia. Na to zadanie przewidujemy, że wydamy 4,8 mln zł. Są to środki rządowe. W związku z protestami w miejscowości Wdzydze Tucholskie i Lipa musieliśmy zmienić przebieg tego zadania i zrobić nowy projekt. Gmina to przeprojektowała i zrobiliśmy projekt na odcinku Borsk-Wiele.
Kolejna ważna rzecz jeżeli chodzi o drogi to jest droga transportu rolnego w kierunku Miedzna. Tutaj wykonaliśmy roboty za kwotę prawie 500 tys. zł. Wykonano prawie 800 mb asfaltu w kierunku tej miejscowości. Jest to drugi etap. Liczymy na to, że będą środki i będziemy kontynuować.
Bardzo ważne też zadanie, we współpracy z powiatem wybudowaliśmy chodniki w Wielu przy drodze powiatowej na ul. Derdowskiego oraz przejście dla pieszych na ul. Głównej. Za te 315 tys. zł wybudowaliśmy kilkaset metrów chodnika po jednej stronie. Liczymy, że taka sytuacja z powiatem będzie kontynuowana.
5. Czy są jeszcze jakieś inne potrzebne gminie inwestycje? Czego oczekują, np. sołectwa?
Największe oczekiwania mieszkańców dotyczą budowy dróg, ulic i ścieżek. Im więcej inwestujemy, tym większa jest presja na kolejne zadania, choć nie wszystko da się wykonać od razu. Chcielibyśmy przede wszystkim dokończyć drogę łączącą Zamość z Mokrem w gminie Czersk. Pozostał najtrudniejszy, około 950-metrowy odcinek przez łąki i mokradła. Przygotowujemy projekt uwzględniający specjalną technologię, która zapewni trwałość nawierzchni.
W Karsinie od dawna oczekiwana jest też stacja paliw, która ma powstać obok Biedronki. Ponieważ wjazd i wyjazd będą prowadzić na drogę gminną, liczymy, że wiosną uda się wykonać asfaltową nawierzchnię ul. Kolejowej wraz z oświetleniem. Równolegle realizujemy mniejsze zadania i przygotowujemy dokumentacje kolejnych inwestycji. Na przedsięwzięcia w ramach funduszu sołeckiego przeznaczamy w tym roku ponad pół miliona złotych. Pozwala to mieszkańcom realizować również najpilniejsze lokalne potrzeby.
6. Tak wiele realizowanych inwestycji wymaga znacznych środków z budżetu jako wkładu własnego. Czy gminę stać na to?
Tak, ponieważ w ostatnich latach wyraźnie poprawiły się dochody gmin wiejskich, w tym naszej. Zmieniły się zasady finansowania samorządów i zwiększyły wpływy z budżetu państwa. W 2024 r. łączna kwota subwencji i udziałów w PIT dla gminy Karsin wzrosła z 19,7 do 25,3 mln zł. Po zmianach wprowadzonych w 2025 r. było to około 30 mln zł, a w roku bieżącym też ich przybyło i tak będzie w następnym.
Szacujemy, że w latach 2024–2027 otrzymamy łącznie około 126 mln zł, wobec 71,5 mln zł w okresie 2020–2023. Ten wzrost jest znacznie wyższy od inflacji. Dzięki temu mamy nadwyżkę operacyjną, czyli różnicę między bieżącymi dochodami a wydatkami. Możemy ją przeznaczać na wkład własny do inwestycji. Na ten rok rada gminy zatwierdziła możliwość zaciągnięcia kredytu w wysokości 2,9 mln zł, ale niewykluczone, że nie będzie potrzeby z niego korzystać.
7. Chwali Pan decyzję rządu dotyczącą finansów samorządów. Ja jednak pamiętam, że samorządowcy mieli zawsze wiele uwag do polityków o to, że nie słuchają ich głosów.
Jest jeszcze sprawa, którą powinien zająć się Sejm: przywrócenie gminom możliwości samodzielnego ustalania taryf za wodę i ścieki. Uważam, że brak takiego wpływu przez lata prowadził do niedofinansowania gospodarki wodno-kanalizacyjnej. Brakowało środków zarówno na rozbudowę sieci, jak i na utrzymywanie urządzeń w odpowiednim stanie technicznym, co zwiększa ryzyko awarii, a nawet skażenia wody.
Nie chodzi o podnoszenie opłat po to, by zarabiać na mieszkańcach. Chodzi o zapewnienie pieniędzy na niezbędne prace, zwłaszcza krótkie odcinki kanalizacji przy nowych osiedlach. Takie zadania kosztują często kilkaset tysięcy złotych i nie zawsze kwalifikują się do dofinansowania zewnętrznego. Gminne wodociągi powinny mieć środki rezerwowe, by móc je realizować bez wieloletniego oczekiwania.
Dziękuję za rozmowę.




