Gmina Szemud Kultura Wokół nas

Bojano. XI Gminny Dzień Seniora – cz. I

Blisko tysiąc seniorów na wspólnym balu

18 października w hali sportowej miejscowej szkoły, spotkali się na Balu Seniora najstarsi mieszkańcy z terenu gminy Szemud. Frekwencja wyjątkowo dopisała, hala była pełna.  Organizatorzy zadbali, aby od początku zapanowała na niej atmosfera jednej, gminnej rodziny.

W tym roku powitani zostali nietypowo – muzycznie. Dokonał tego zespół „Moment”, który specjalnie na tę okazję utworzyła, prowadząca Aleksandra Perz i proboszcz parafii w Szemudzie Robert Kaczorowski. Zabrzmiały zapraszające do wspomnień „Gdzie się podziały tamte prywatki?”.

– Szykujemy zawsze to święto z pewnym niepokojem „Czy zechcecie z nami być?”. Jesteście dziś tu bardzo licznie i za to wam bardzo dziękuję – zaczęła prowadząca.

Rzeczywiście hala była wprost wypełniona uczestnikami balu. Ustawiono kilkadziesiąt długich stołów i prawie wszystkie miejsca przy nich były zajęte. Organizatorzy wspominali o blisko tysiącu uczestników. Razem z nimi księża – proboszczowie parafii z terenu gminy, radni i sołtysi.

Oficjalne otwarcie balu

Oficjalnego otwarcia balu dokonali: Ryszard Karkowski – włodarz gminy, Witold Hoppa – wiceprzewodniczący Rady Gminy, Oktawia Kwidzyńska – dyrektorka GOKu i A. Perz.

Wójt R. Kalkowski już na samym początku wspomniał o wydarzeniu o dużym znaczeniu dla gminy, jakie będzie miało miejsce na początku następnego roku i poprosił seniorów o pomoc. Zaproponował również, żeby oprócz wyboru najstarszych uczestników spotkania, wybrać też najmłodszych, co seniorzy gromko zaakceptowali. Okazało się, że na sali jest kilkanaście osób, które po raz pierwszy wzięli udział w balu.

„Koleczkowianie” pokazali to, co mają najlepsze

Jako pierwsi scenę zajął Kaszubski Zespół Regionalny „Koleczkowianie”. Tradycyjnie najpierw wybrzmiała bazuna, a później zebrani usłyszeli wiązankę najbardziej znanych regionalnych melodii. Każda z nich dała możliwość pokazania charakterystycznych dla zespołu instrumentów kaszubskich, takich jak burczybas, diabelskie skrzypce czy ryńczyk. W dalszej części występu była też prezentacja kaszubskich tańców.

Kiedy „Koleczkowianie” grali, wójt R. Kalkowski częstował seniorów tabaką. Mało kto mu odmawiał.

Na hali było pełno wolontariuszy, uczniów miejscowej szkoły, którzy zapewniali obsługę kelnerską. Jak powiedziała nam wicedyrektor placówki, do pomocy zgłosiło się ponad 60 osób. Podzieleni na dwie tury po 4,5 godziny, musieli najpierw przygotować stoły, zapewnić obsługę, a na koniec posprzątać halę. O część gastronomiczną zadbały panie z KGW Szemud.

Więcej o wydarzeniu w drugiej relacji.

D. Tryzna

Komentarze