87. rocznica niemieckiej zbrodni na mieszkańcach
W niedzielę 18 października w Nowym Karpnie w gminie Lipusz odbyły się uroczystości patriotyczno-religijne upamiętniające 86. rocznicę tragicznych wydarzeń z 1939 roku. W miejscu, gdzie hitlerowscy Niemcy zamordowali miejscową ludność, zgromadzili się licznie przedstawiciele rodzin ofiar, kombatanci, samorządowcy, organizacje społeczne oraz mieszkańcy gminy.
Polowej Mszy Świętej przewodniczył ks. prałat Jan Ostrowski. Wśród jej uczestników widać było parlamentarzystów, samorządowców różnych szczebli, delegacje stowarzyszeń działających w okolicy. Stanęły poczty sztandarowe, m.in. Zrzeszeńców z Łubiany, Nadleśnictwa Lipusz i II Hufca Kościerskiego. Obecna była delegacja Kościerskiego 7 Batalionu WOT i okoliczni mieszkańcy.
Odbył się apel pamięci, a po nim uczestnicy złożyli wiązanki kwiatów przy tablicach upamiętniających ofiary. W delegacji parlamentarzystów byli Dorota Arciszewska-Mielewczyk i Stanisław Lamczyk. Sejmik Pomorski reprezentowany był przez wiceprzewodniczącego Piotra Karczewskiego. Delegacje powiatu kościerskiego stanowili starosta Grzegorz Zabrocki, radna Katarzyna Karczewska i Hubert Grzenia. W delegacji gminy Lipusz był wójt Mirosław Ebertowski, jego zastępca Marek Klasa i przewodnicząca Rady Gminy Bogumiła Mokwińska.
Tragiczne wydarzenia z początku II wojny światowej
Zbrodnia, do której doszło 15 października 1939 roku, była jedną z pierwszych egzekucji dokonanych przez Niemców na terenie powiatu kościerskiego. Jak opisuje Marian Lemańczyk w książce „Lipusz. Przeszłość wsi w pamięci jej mieszkańców”, tego dnia do Lipusza przybył niemiecki dygnitarz z oddziałem żołnierzy. Z pomocą miejscowych folksdojczów dokonano aresztowań kilkudziesięciu Polaków, głównie kolejarzy, urzędników i rzemieślników. Następnego dnia około pięćdziesięciu zatrzymanych poprowadzono do lasu w Karpnie. Tam kazano im wykopać dół, w którym po chwili część z nich została rozstrzelana.
Ofiarami było 17 mężczyzn, w tym Teofil Ebertowski, Bolesław Gruchała, Franciszek Mazurowski, Józef Lemka, Wiktor i Franciszek Turzyńscy oraz Klemens Józefowski. Ich zwłoki zakopano w zbiorowej mogile, a świadkom nakazano milczenie pod groźbą śmierci. Jak ustalił IPN, pozostali zatrzymani uniknęli egzekucji dzięki interwencji oficera Wehrmachtu, który sprzeciwił się mordowi niewinnych ludzi.
Red.




