Gmina Żukowo Kultura

Żukowo. Muza nad Jeziorkiem 2026

Rock, reggae i rap połączyły pokolenia

W sobotę, 8 sierpnia, teren Parku nad Jeziorkiem w Żukowie ponownie wypełnił się muzyką i publicznością. Tegoroczna „Muza nad Jeziorkiem” zachowała swój rockowy charakter, ale organizatorzy wyraźnie poszerzyli muzyczną formułę wydarzenia. Obok surowych gitarowych brzmień pojawiły się reggae, alternatywa i rap, dzięki czemu program mógł trafić do odbiorców w różnym wieku.

Koncertowe granie rozpoczęło się o godz. 17. Jako pierwsza na scenie pojawiła się Fanaberia, rockowy zespół z Lęborka. Muzycy zaprezentowali własne kompozycje, ale sięgnęli także po covery znanych polskich wykonawców, rozgrzewając publiczność przed kolejnymi koncertami.

Godzinę później wystąpił Reggaeside, zespół o znacznie dłuższym scenicznym stażu. Jak sugeruje jego nazwa, podstawą repertuaru było reggae, jednak w muzyce grupy nie brakowało również rockowych i popowych akcentów. O godz. 19.30 scenę przejęło Cheap Tobacco, proponując publiczności bardziej alternatywne i mocniejsze gitarowe brzmienia.

Muzyczne nowości

Wyraźna zmiana klimatu nastąpiła wieczorem. O godz. 21 przed żukowską publicznością wystąpił Sarius. Jego koncert był jednym z najbardziej nietypowych punktów tegorocznej edycji, bo rap dotąd nie pojawiał się na scenie „Muzy nad Jeziorkiem”. Właśnie przed jego występem, a później przed koncertem gwiazdy wieczoru, teren imprezy zaczął wyraźnie się zapełniać.

– Inny typ muzyki na tym koncercie to dla mnie miłe zaskoczenie. Jest to ciekawa odskocznia od tego co było zawsze – Adam z Żukowa.

Śpiew nie tylko ze sceny

Kulminacją wydarzenia był koncert Perfect & Łukasz Drapała. Publiczność usłyszała największe przeboje grupy, przy których od lat bawią się kolejne pokolenia słuchaczy. Wiele utworów było wspólnie śpiewanych, a pod sceną szybko zrobiło się tłoczno. Muzycy chętnie nawiązywali kontakt z publicznością, która momentami tworzyła prawdziwy chór. Pod koniec koncertu kilka fanek zostało zaproszonych na scenę, gdzie zatańczyły w rytm rockowych przebojów.

– To już moja kolejna „Muza nad Jeziorkiem” i bawię się świetnie. Lubię tę luźną atmosferę i muzykę na żywo w tym pięknym otoczeniu – mówił Michał z Kartuz.

Muzyka była główną, ale nie jedyną atrakcją wydarzenia. Przez cały czas działały stoiska gastronomiczne i handlowe. Można było kupić jedzenie, napoje i różnego rodzaju gadżety. Oprócz ich oferty można było zagrać w gry zręcznościowe oraz skorzystać z atrakcji rodem z wesołego miasteczka. Dzięki temu impreza miała charakter nie tylko koncertu, ale również letniego spotkania.

Beniamin Arendt

Komentarze