Inwestycje Miasto Kościerzyna Wywiady

Kościerzyna. Jubileusz Miejskiego Przedsiębiorstwa Infrastruktury KOS-EKO

Od wodociągów do nowoczesnej energetyki

We wrześniu br. przypada 35-lecie kościerskiego ciepłownictwa i wodociągów. To data umyślna, gdyż spółki komunalne reprezentujące te branże powstawały: pierwsza w kwietniu 1991 r., a druga rok później. To z ich połączenie powstało dzisiejsze KOS-EKO, firma która należy niewątpliwie do czołówki branżowych na Pomorzu, a może i w kraju.

Początki współczesnej historii firmy sięgają początku lat 90. XX wieku. 1 kwietnia 1991 roku rozpoczęły działalność kościerskie Wodociągi, natomiast rok później powstał Zakład Energetyki Cieplnej KOSPEC. Był to czas, gdy odpowiedzialność za te dziedziny gospodarki komunalnej przejął od państwa miejscowy samorząd.

Jedną z osób związanych z budowaniem przedsiębiorstwa od podstaw była Ewa Jankowska-Borkowska, kierująca Wodociągami Kościerskimi. Po latach wspominała, że jednymi z pierwszych zadań były inwentaryzacja oraz stworzenie wieloletniego planu rozwoju sieci wodociągowej i kanalizacyjnej. To właśnie na tych podstawach rozpoczęto stopniową rozbudowę infrastruktury.

Ważnym momentem był rok 2003. Przeprowadzono wtedy kompleksową modernizację Stacji Wodociągowej. W tym samym okresie stery spółki objął Robert Fennig, wcześniej kierownik odpowiedzialny za eksploatację i rozbudowę ujęcia oraz oczyszczalni. W latach 2006-2007 nastąpiła kolejna duża modernizacja i rozbudowa oczyszczalni ścieków, połączona z rozwojem kanalizacji sanitarnej w mieście.

Jedna spółka dla wody i ciepła

Przełom nastąpił 2 stycznia 2012 roku. Wodociągi Kościerskie przejęły Zakład Energetyki Cieplnej KOSPEC i od tego czasu przedsiębiorstwo funkcjonuje jako Miejskie Przedsiębiorstwo Infrastruktury KOS-EKO. Dużą rolę w przeprowadzeniu tej konsolidacji odegrał ówczesny burmistrz Zdzisław Czucha. Po latach podkreślał, że połączenie dało spółce większe możliwości inwestycyjne i pozwoliło realizować przedsięwzięcia, na które mniejsze przedsiębiorstwa komunalne nie mogłyby sobie pozwolić.

Kolejne lata przyniosły kolejne inwestycje coraz mocniej związane z ochroną środowiska i energetyką. Jedną z największych była rozbudowa oczyszczalni ścieków w zakresie gospodarki osadowej. Wprowadzono fermentację osadów oraz możliwość produkcji energii elektrycznej i ciepła z biogazu. Wartość przedsięwzięcia przekroczyła 20 mln zł, a znaczną część kosztów pokryły środki zewnętrzne.

Z wodociągów powstała elektrociepłownia

Następnym krokiem była transformacja miejskiego ciepłownictwa. W 2024 roku oficjalnie uruchomiono w kotłowni dwa kogeneratory gazowe o mocy 1,2 MW każdy. Inwestycja kosztowała blisko 14 mln zł. Dzięki niej KOS-EKO produkuje jednocześnie ciepło i energię elektryczną, ograniczając zużycie węgla. Był to jeden z najważniejszych etapów zmiany miejskiej ciepłowni w nowoczesną elektrociepłownię.

Dziś KOS-EKO odpowiada za trzy podstawowe obszary funkcjonowania miasta: wodę, ścieki i ciepło, a coraz ważniejszym elementem działalności stała się również produkcja energii. Jubileusz zamyka też pewną epokę w historii przedsiębiorstwa. Robert Fennig, który kierował nim przez ponad dwie dekady, 5 października obejmie stanowisko prezesa Gdańskich Wodociągów.

D. Tryzna

Z Robertem Fennigiem dyrektorem spółki KOS-EKO rozmawiał Dariusz Tryzna redaktor naczelny.

DT: Ponad dwie dekady zarządza Pan KOS-EKO. Jakie były początki na tym stanowisku?

Do Wodociągów Kościerskich przyszedłem w 2002 roku i od razu jako kierownik uczestniczyłem w modernizacji ujęcia wody. Po zakończeniu tej inwestycji zostałem prezesem spółki. Funkcję tę pełnię już 23. rok. Firma była już wtedy bardzo dobrze zorganizowana, w czym ogromna zasługa mojej poprzedniczki Ewy Jankowskiej-Borkowskiej. To ona przeprowadziła proces komunalizacji i zbudowała podstawy samodzielnego przedsiębiorstwa. Według mnie w przypadku Wodociągów Kościerskich i KOSPECu nie wolno jej zasług umniejszać.

DT: Czy przez te lata wykorzystaliście dobrze dostępne środki zewnętrzne, aby rozwijać przedsiębiorstwo i dostosowywać je do zmieniających się ciągle warunków funkcjonowania?

Uważam, że wykorzystaliśmy praktycznie wszystkie dostępne środki kierowane do takich przedsiębiorstw jak nasze. Jeśli beneficjentem mogło być miasto, projekty realizowaliśmy wspólnie.

Po modernizacji ujęcia wody przygotowaliśmy w latach 2005–2007 modernizację oczyszczalni ścieków. Opracowaliśmy dokumentację, a razem z miastem skutecznie sięgnęliśmy po środki unijne. Kolejnym strategicznym krokiem było połączenie przedsiębiorstw wodociągowego i ciepłowniczego. Dało nam to znacznie większe możliwości inwestycyjne. W 2012 roku z miejskiego ciepła korzystało około 38 proc. mieszkańców, dziś jest to 61–62 proc.

DT: Ile w tym czasie wybudowaliście infrastruktury i co to dawało miastu?

Dzisiaj mamy ponad 100 km sieci wodociągowej i ponad 100 km kanalizacyjnej, a zaczynaliśmy od około 70 km. Przy modernizacji oczyszczalni powstało dodatkowo 17 km kanalizacji. Uzbroiliśmy m.in. osiedle Zachód przy szpitalu. W latach 2005–2007 były tam jeszcze pola, dziś powstają bloki i domy. To pokazuje, że rozwój infrastruktury komunalnej bezpośrednio wpływa na możliwości rozwoju miasta.

DT: Co było największym przez ten czas wyzwaniem?

Największym wyzwaniem była i nadal jest transformacja energetyczna, szczególnie w ciepłownictwie. Po połączeniu spółek w 2012 roku przestaliśmy oddzielać problemy wodociągowe, kanalizacyjne i ciepłownicze. Te obszary coraz mocniej się przenikają. Dlatego także na oczyszczalnię patrzymy dziś jako na obiekt energetyczny. Stąd m.in. inwestycja w elektrociepłownię. Energia łączy obecnie wszystkie nasze usługi.

DT: Jaka jest Pana rada dla miast powiatowych?

Łączcie swoje działalności i odchodźcie od myślenia, że osobno funkcjonują wodociągi, ciepłownictwo czy energetyka. Te dziedziny są ze sobą coraz bardziej związane, a ich wspólne zarządzanie daje większe możliwości optymalizacji i inwestowania.

DT: Jest satysfakcja?

Oczywiście. Takie przedsiębiorstwo działa na rzecz konkretnego miasta i jego mieszkańców. Zapewniamy codzienne usługi, ale również uczestniczymy w tworzeniu infrastruktury, która zostaje na dziesięciolecia. W działalności inżynierskiej efekty pracy są bardzo konkretne i widoczne, dlatego satysfakcja jest w nią właściwie wpisana.

Dziękuję za rozmowę.

Komentarze