Trudna przeprawa Cartusii, Radunia znowu na minus
W dwunastej kolejce rozgrywek IV ligi, drużyny z naszego regionu grały na swoich boiskach. Podobnie jak przed tygodniem, Cartusia 1923 Kartuzy swój mecz wygrała, pokonując Pogoń Lębork 1:0, natomiast Radunia Stężyca ponownie zanotowała porażkę, tym razem przegrywając 0:2 z Jaguarem Gdańsk.
Rywal Cartusii – Pogoń Lębork bardzo wysoko postawił poprzeczkę w tym meczu, co ukazało, że nieprzypadkowo znajduje się na wysokiej, szóstej pozycji w tabeli. Na początku Cartusia nadawała ton wydarzeniom na boisku, jednak później było sporo emocji, długie fragmenty gry, kiedy to goście dochodzili do głosu, mając kilka klarownych sytuacji do strzelenia gola. Tylko dzięki znakomitej postawie naszego bramkarza Filipa Kondracika, Cartusia zachowała w pierwszej części gry czyste konto. Po przerwie złotego jak się później okazało gola dla Cartusii, zdobył Krzysztof Wicki w 54 minucie. Pogoń ambitnie dążyła do zmiany rezultatu, znowu kilka razy poważnie zagroziła bramce Cartusii, lecz zabrakło jej skutecznego wykończenia, co wynikało m.in. z uważnej gry w obronie Cartusii i postawie całego zespołu gospodarzy w defensywie. Cartusia nie tylko się jednak broniła, jak na wicelidera tabeli przystało, także miała swoje szanse, wynik jednak nie uległ zmianie i to ekipa z Kartuz wygrała 1:0.
Skład Cartusii: Kondracik – Wicki, Handzlik, M. Poręba, J. Poręba (60` Klimczyk), Adeyemo (87` Butowski), Zdankowski, Kruczkowski (65` Sopoćko), Trzyński, Młynarczyk, Plesiewicz (60` Lewandowski),
Radunia dostała zadyszki
Nie powiodło się w tej kolejce Raduni Stężyca. Zespół ten zmierzył się u siebie z niżej notowanym w tabeli i mającym pięć punktów mniej Jaguarem Gdańsk. Przed tygodniem Jaguar przegrał u siebie z Cartusią 0:2 i wydawać by się mogło, że faworytem meczu jest Radunia. Niestety coś się zacięło w Raduni, gdyż jest to kolejny, piąty mecz z rzędu bez zwycięstwa. Goście z Gdańska zdobyli pierwszą bramkę w 15 minucie, drugą dołożyli w 41 minucie i wywieźli ze Stężycy zwycięstwo 2:0. Mimo ambitnej postawy i walki do końca Radunia nie zdołała otrząsnąć się do końca meczu, z tych bolesnych ciosów.
BM
Fot. Adam Pyszka – Piłka w obiektywie.
Więcej zdjęć na naszym fanpage facebookowym.




