Kartuzy. Regionalny Zespół Pieśni i Tańca „Kaszuby”
Kurier KaszubskiMożliwość komentowania Kartuzy. Regionalny Zespół Pieśni i Tańca „Kaszuby” została wyłączona
Osiem dekad na straży kaszubskiej tradycji
Powstał w pierwszych miesiącach po wojnie, gdy brakowało strojów, instrumentów i miejsca do prób. Z rodzinnego grona skupionego wokół Marty Bistroń wyrósł jednak zespół, który przez osiemdziesiąt lat prezentował Kaszuby w Polsce, Europie i w świecie. Jego historia ma trzy wyraźne etapy: okres M. Bistroń, trwającą blisko sześć dekad epokę Franciszka Kwidzińskiego oraz rozpoczętą po 2019 r. zmianę pokoleniową.
M. Bistroń urodziła się w 1905 r. w Garczu koło Chmielna, lecz od dzieciństwa mieszkała w Kartuzach. W 1931 r. dołączyła do przedwojennej Welecji, prowadzonej przez Franciszkę Majkowską, siostrę Aleksandra Majkowskiego. U niej uczyła się również haftu. Ta działalność stała się pomostem między ruchem regionalnym okresu międzywojennego a zespołem powstałym po II wojnie światowej.
Z kroniki wynika, że w lutym 1946 r. trzej mężczyźni, których nazwisk nie zapisano, zwrócili się najpierw do F. Majkowskiej z propozycją utworzenia kaszubskiej grupy. Majkowska nie podjęła się zadania i wskazała M. Bistroń. Ta rozpoczęła nabór wśród rodziny, krewnych i znajomych. Początkowo grupa używała nazwy Welecja.
Ciekawostka z pierwszego roku działania protoplasty „Kaszub” zespołu „Welecja”
Jak wspomina jego kierownik Marta Bystroń, wiosną 1946 r. członkowie zespołu stroje wykonywali sami, lub pożyczali od sąsiadów. Koszule szyto z wszystkich dostępnych materiałów, między innymi z prześcieradeł. To samo dotyczy instrumentów. Pod opieką Antoniego Tomaczkowskiego, członkowie zespołu sami odtwarzali takie instrumenty jak bazuna, burczybas, czy diabelskie skrzypce.
W źródłach występuje rozbieżność dotycząca miejsca debiutu. Naukowe opracowanie poświęcone strojowi kaszubskiemu opisuje zachowaną fotografię jako zdjęcie pierwszego oficjalnego występu w Kartuzach 4 kwietnia 1946 r. Z kolei wspomnienia M. Bistroń i jej biogram w Muzeum Kaszubskim wskazują, że pierwszy publiczny program przygotowano na akademię w Gdańsku z okazji rocznicy zakończenia okupacji miasta. Pewne jest, że właśnie od wiosny 1946 r. zespół liczy swoją historię.
Najstarsza odnaleziona fotografia zespołu. W opracowaniu naukowym została opisana jako pierwszy oficjalny występ – Kartuzy, 4 kwietnia 1946 r. Źródłem oryginalnego zdjęcia jest archiwum RZPiT „Kaszuby” z Kartuz.
M. Bistroń była kierowniczką, kapelmistrzynią i choreografką. Od początku „Kaszuby” uczestniczyły więc nie tylko w prezentowaniu, ale także odtwarzaniu regionalnego dziedzictwa.
Zespół Marty Bistroń uchwycony na fotografii podczas pierwszego oficjalnego występu. Kartuzy, 4 kwietnia 1946 r.
Pierwsze ogólnopolskie sceny
Program oparto wyłącznie na materiale kaszubskim. Znalazły się w nim pieśni, melodie, tańce i sceny obrzędowe: przebierańcy noworoczni, noc świętojańska, wesele, gadki oraz przyśpiewki. „Kaszuby” należały do pierwszych zespołów, które wprowadziły na estradę nuty kaszubskie oraz charakterystyczne instrumenty ludowe.
Od 1949 r. zespół uczestniczył w Centralnych Dożynkach. Występował między innymi w Krakowie, Opolu, Szczecinie, Poznaniu, Bydgoszczy, Lublinie, Olsztynie i Koszalinie, a kilkakrotnie w Warszawie. W jego dorobku wymieniane są również III i V Ogólnopolski Festiwal Ziem Nadwiślańskich w Płocku, festiwale w Poznaniu i Kazimierzu nad Wisłą, Wystawa Ziem Odzyskanych we Wrocławiu oraz Zlot Młodzieży w Warszawie. Dla wielu widzów był to pierwszy kontakt z językiem, strojem i muzyką Kaszub.
Grupa pojawiała się też w radiu, telewizji i filmach. W wykazach figurują między innymi „Kaszebe”, „Noc Świętojańska”, „Jadą Gwiżdże”, „Nuty Kaszubskie”, „Wesele Kaszubskie” i „Ścinanie Kani”. Kamera utrwalała nie tylko układy taneczne, lecz także obrzędy, mowę, instrumenty i stroje.
Epoka Franciszka Kwidzińskiego
Rok 1976 – 30 lecie zespołu fot. monografia RZPiT „Kaszuby” Marta Sobczak
Franciszek Kwidziński dołączył do grupy na początku lat 50. Kierownictwo objął na przełomie 1961 i 1962 r. – w źródłach pojawiają się obie daty – i sprawował je do śmierci w 2019 r., łącznie przez 58 lat. Od 1985 r. był także instruktorem tańca. Odpowiadał za programy, wyjazdy, stroje, organizację koncertów i utrzymanie ciągłości wielopokoleniowego składu.
Jego zasadą była wierność pierwotnym formom utworów, tańców i ubiorów. Pozostawił 78 kronik opisujących życie zespołu, trasy i sukcesy.
Za czasów F. Kwidzińskiego „Kaszuby” stały się rozpoznawalnym ambasadorem Kartuz. W 2006 r., podczas VIII Światowego Zjazdu Kaszubów w Gdyni, wystąpiły w bloku „Jubilaci na scenę” jako zespół obchodzący 60-lecie. Dziesięć lat później, podczas gali 70-lecia w Kartuskim Centrum Kultury, grupa liczyła 59 osób w wieku od 16 do 70 lat.
Ciekawostki o wieloletnim kierowniku RZPiT „Kaszuby” Franciszku Kwidzińskim, popularnym „Francu”
Do zespołu trafił jako siedemnastolatek. Do RZPiT „Kaszuby” wstąpił w 1952 roku. Został przyjęty do grupy tanecznej, nazywanej wówczas baletem. Jednocześnie musiał wspierać chór, w którym śpiewał barytonem. Przez dziewięć lat był zwykłym członkiem grupy.
W młodości próbował pracować jako piekarz. Z zawodu musiał jednak zrezygnować, ponieważ – jak sam wspominał – okazało się, że jest uczulony na mąkę.
Kiedy spisywał własny życiorys, w rubryce dotyczącej zainteresowań na pierwszym miejscu umieścił „Zespół Kaszuby”. Nie był to pusty zapis. Członkowie grupy wspominali, że podporządkowywał jej niemal cały wolny czas i opuszczał rodzinne spotkania, gdy kolidowały z próbą, koncertem lub wyjazdem.
Choć był abstynentem, zbierał miniaturowe butelki alkoholu przywożone z różnych krajów. Jego kolekcja liczyła ponad 600 egzemplarzy.
Od 1982 roku codziennie rano i wieczorem notował informacje o pogodzie. Ta systematyczność dobrze pasowała do jego sposobu prowadzenia zespołu – wszystko dokumentował, porządkował i zachowywał dla następnych pokoleń.
Każdy ważniejszy koncert, wyjazd, nagrodę i zmianę w składzie skrupulatnie wpisywał do kronik. Zgromadził łącznie 78 tomów.
Był bezkompromisowy w sprawach stroju i scenicznego wizerunku. Nie pozwalał członkiniom występować w kolczykach ani ozdobach, które mogłyby zasłaniać kaszubski haft. Pilnował również tradycyjnych słów pieśni i sprzeciwiał się „udziwnianiu” regionalnego repertuaru.
Przyznał kiedyś, że jako młody człowiek sam próbował łączyć muzykę kaszubską z twórczością Beatlesów. Później uznał jednak, że tradycja powinna zachować swoje prawa i nie należy jej nadmiernie przerabiać.
Miał poczucie humoru. Podczas rozmowy z ogólnopolskim radiem tłumaczył, że do obsługi burczybasu potrzeba trzech osób: jedna trzyma instrument, druga pociąga za końskie włosie, a trzecia polewa je wodą. Dodawał z humorem, że najlepiej, aby tę ostatnią funkcję pełniła dziewczyna, bo bez zwilżania ogona instrument nie zagra.
Przez 58 lat pracował społecznie jako kierownik zespołu, bez wynagrodzenia. W 2011 roku otrzymał kilka nagród za pół wieku społecznej pracy, ale pieniądze przeznaczył oddał dla kasy zespołu na wspólne cele.
Rok 1984 – Roseto we Włoszech Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny fot. monografia RZPiT „Kaszuby” Marta Sobczak
Z Kartuz do Europy i Kanady
Krajowe występy obejmowały niemal wszystkie większe polskie miasta, lecz szczególną częścią historii były podróże zagraniczne. Starsze zestawienie dorobku podawało 80 prezentacji poza Polską. Wyjazdy służyły spotkaniom z Polonią i innymi zespołami folklorystycznymi. Ta tradycja jest kontynuowana. W 2024 r. grupa uczestniczyła w praskim festiwalu „Serce Narodów”, gromadzącym artystów z około 30 państw, i wystąpiła także dla miejscowej Polonii.
RZPiT „Kaszuby” objechał cały świat
Zespół koncertował w 37 krajach. Aż 25 razy zespół wyjeżdżał do Niemiec, siedem razy do Danii, wielokrotnie do Holandii, Francji, Szwecji, Litwy i na Węgry. Dwukrotnie koncertował w Kanadzie, a także w Czechach, Bułgarii, Grecji i we Włoszech. Odwiedzał również między innymi Austrię, Andorę, Bośnię i Hercegowinę, Chorwację, Anglię, Egipt, Finlandię, Hiszpanię, Irlandię, Norwegię, Macedonię, Turcję, Tunezję, Rumunię i Ukrainę.
Miał również wyjechać do Stanów Zjednoczonych. Podróż była już przygotowana i opłacona, ale artyście nie otrzymali wiz, dlaczego tournée zostało odwołane.
Franciszek Kwidziński wspominał autorowi, że nie zapomni do końca życia wyjazdu do Austrii. Zespół został zakwaterowany w bunkrze atomowym wykutym w skale. Jak mówił, weszli do pustego wnętrza, w którym stały łóżka polowe. Członkowie musieli zacisnąć zęby, aby przetrawić te warunki.
Rok 2004 – przed Pałacem Buckingham w Londynie Anglia fot. monografia RZPiT „Kaszuby” Marta Sobczak
Po Franciszku – nowe kierownictwo
Po śmierci F. Kwidzińskiego kierownictwo przejął Jacek Kitowski, związany z „Kaszubami” od ponad 30 lat. Prowadził zespół przez cztery lata. To za jego kadencji, we wrześniu 2021 r., odbył się jubileusz 75-lecia, którego głównym punktem było widowisko „Kaszubskie Wesele”, poprzedzone filmowym przypomnieniem historii grupy.
Rok 2014 – zespół na tournée w Słowacji
RZPiT „Kaszuby” to jedna rodzina, czasem dosłownie
Członkowie zespołu podkreślają, że jest on dla nich jak rodzina. To tutaj wielu poznało swoje „drugie połówki” lub nawiązało długoletnie przyjaźnie. Sam Franciszek Kwidziński w szeregach zespołu poznał swoją żonę Lucynę Mikołajczak. Pobrali się w kwietniu 1964 r. Podczas jubileuszu 70-lecia zespołu podano, że w jego historii członkowie zespołu zawarli około 40 małżeństw. Obecna kierownik Natalia Gronda przypomina sobie pięć takich ślubów. Zresztą ona sama jest również dobrym przykładem, gdyż do zespołu „ściągnęła” swojego męża, który do dzisiejszego dnia jest jego tancerzem. Jak wspomina, w ostatnich latach śluby zawierają dzieci członków zespołu. To małżeństwa Wejerów, Wiczlingów czy Gnebów.
We wrześniu 2023 r. kierowniczką została Natalia Gronda – pierwsza kobieta na tym stanowisku od czasu M. Bistroń. Śpiewa i tańczy w zespole od ćwierć wieku. Oprócz pracy artystycznej zajmuje się pozyskiwaniem pieniędzy, pisaniem projektów i organizacją działalności. Współczesne „Kaszuby” liczą około 60 osób w wieku od 16 do 80 lat.
Nowy etap pokazał jubileusz 80-lecia, zorganizowany 13 czerwca 2026 r. w Kartuzach. Zamiast powtarzać wcześniejsze programy zespół przygotował „Noc Świętojańską” z nowymi rozwiązaniami choreograficznymi, scenami aktorskimi, kostiumami i mocniej wyeksponowaną kapelą. Zachował regionalny materiał, ale podał go w bardziej widowiskowej formie.
Natalia Gronda obecny Kierownik RZPiT „Kaszuby”
Do zespołu trafiłam mając 16 lat. Żeby było ciekawiej, przez pierwsze trzy miesiące sprytnie ukrywałam przed mamą fakt regularnego chodzenia na próby. Wydało się, kiedy kierownik Franciszek Kwidziński zadzwonił do mamy informując, że moje umiejętności są już takie, że mogę jechać na występ. Wsparł mnie w tym tata i tak już zostało. Przez 18 lat byłam sekretarzem zarządu, a od 2023 r. jestem jego kierownikiem.
Tak naprawdę repertuar, który pokazujemy, znany jest od dekad. Odtwarzamy to, co było kiedyś. Staramy się nie zmieniać. Uważam, że zadaniem zespołu folklorystycznego jest pielęgnowanie tradycji.
Możemy udoskonalać, poprawiać, ale staramy się nie wprowadzać radykalnych zmian. Jeżeli chodzi o taniec, to współpracujemy z instruktorem tańca ludowego Anną Krauze z Gdańska. Wiem, że konsultuje się ona z różnego rodzaju znawcami.
Nowe stroje, które nosimy są odwzorowywane na bazie źródeł. Jeżeli chodzi o muzykę zespołu, to są aranżacje rozpisane na nuty. Czasami może się wydawać, że wprowadziliśmy coś nowego, ale tak naprawdę to jest po prostu udoskonalone. Aranżacja jest rozpisana na poszczególne instrumenty. Jest to konieczne, gdyż kiedyś bazowano głównie na akordeonie i diabelskich skrzypcach. Dzięki zaangażowaniu Beaty Makowskiej melodie są rozpisane na wiele innych instrumentów.
Piosenki, które śpiewamy są znane od wielu dekad. Teraz dołożyliśmy do nich tańce. Zupełnie nowym był ten polonez, który został stworzony na potrzeby jubileuszu 80-lecia zespołu.
Rok 2018 – Kartuzy w Gaju Świętopełka fot. monografia RZPiT „Kaszuby” Marta Sobczak
Żywe archiwum regionu
Historia „Kaszub” jest historią ludzi: M. Bistroń, F. Majkowskiej, Antoniego Tomaczkowskiego, F. Kwidzińskiego, J. Kitowskiego i N. Grondy. Za tymi nazwiskami stoją setki tancerzy, śpiewaków, muzyków, ich rodzin i społeczników.
Po osiemdziesięciu latach zespół nadal wykonuje materiał zakorzeniony w kulturze Kaszub. Zmieniają się sceny, sposoby promocji i forma widowisk, ale pozostają język, muzyka, taniec, stroje i obrzędy. Dlatego RZPiT „Kaszuby” jest czymś więcej niż grupą koncertową – to żywe archiwum regionu, w którym tradycję przekazuje się z człowieka na człowieka.
Bogdan Mielnik
Laury, osiągnięcia, nagrody i tytuły
Dorobek konkursowy „Kaszub” obejmuje pierwsze miejsca w przeglądach chóralnych w Warszawie, Olsztynie, Gdańsku i Wejherowie, pięć zwycięstw w przeglądzie zespołów kaszubskich w Chojnicach, czwarte miejsce na Festiwalu Zespołów Folklorystycznych Polski Północnej w Gdańsku oraz pierwsze miejsce na II Festiwalu w Słupsku. Dwukrotnie grupa zajmowała trzecie miejsce podczas Ogólnopolskiego Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu.
W historycznych zestawieniach wyróżnień wymieniane są: Złoty Krzyż Zasługi, Medal 1000-lecia Państwa Polskiego, odznaka „Zasłużony Ziemi Gdańskiej”, Medal Stolema, medale 50- i 75-lecia nadania praw miejskich Kartuzom oraz dwie nagrody II stopnia Ministra Kultury i Sztuki. W 2004 r. RZPiT „Kaszuby” otrzymał Nagrodę Burmistrza Gminy Kartuzy „Lokalne Partnerstwo” w kategorii promocja, a w 2026 r. nagrodę główną burmistrza „Kartëskô Skra” w kategorii kultura.
Osobny rozdział stanowią wyróżnienia ludzi zespołu. Franciszek Kwidziński został w 1997 r. wybrany przez czytelników „Dziennika Bałtyckiego” Człowiekiem Roku „Homo Popularis”, a w 2011 r. otrzymał jako pierwszy tytuł Honorowego Obywatela Kartuz. Był odznaczony medalem „Gloria Artis”, zaś podczas 70-lecia zespołu otrzymał medal „De nihilo nihil fit”. Wtedy też odznaki „Zasłużony dla Kultury Polskiej” wręczono Alicji Domaszke, Karolinie Serkowskiej, Bronisławowi Brylowskiemu i Marcelemu Łabudzie.
„Przodkowianie” to wspólnota pokoleń, których łączy miłość do kaszubskiej kultury Twierdzi się dziś w gminie, że „Przodkowianie” są kontynuacją wcześniej działających tu zespołów. Tak, że tradycja taneczna ma już 73 lata. Budowali ją pasjonaci regionalnych tańców i śpiewu, którzy poświęcili temu dziełu swoje serce. Dzięki temu kaszubska kultura przetrwała i dziś ma się całkiem dobrze. […]
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Akceptuj
Polityka cookies
Privacy Overview
This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.