Nauczycielka wyrzuciła krzyż do śmietnika na oczach dzieci
W połowie grudnia doszło do niebywałego zgorszenia o podłożu kulturowym i cywilizacyjnym w Szkole Podstawowej im. Bohaterów Westerplatte w Kielnie, gmina Szemud. Podczas zajęć nauczycielka zdjęła krzyż ze ściany i wyrzuciła go do kosza. Jej skandaliczne zachowanie wzbudziło gwałtowny sprzeciw dzieci, rodziców, parlamentarzystów oraz zwykłych Polaków. Zapowiedziano pikietę pod szkołą.
Na ten szokujący incydent natychmiast zareagowała poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk, kierując pisma do kuratorium, do wójta gminy i do dyrekcji szkoły.
– Jest to absolutnie niedopuszczalne, aby w ten sposób profanować nasze święte symbole. Ma to wpływ na wychowanie naszej młodzieży, na jej psychikę i poczucie tożsamości – powiedziała poseł D. Arciszewska-Mielewczyk. Nie zgadzam się na takie szaleństwo i łamanie pewnych zasad oraz braku poszanowania naszego dorobku kulturowego i wiary jaką wyznajemy my i nasi przodkowie od wieków – dodała poseł.
Pikieta przed szkołą w dniu 8 stycznia
Sprawa wzbudziła także gwałtowny sprzeciw rodziców, którzy w piśmie do dyrekcji szkoły poinformowali, że kierują sprawę do prokuratury gdyż podejrzewają, że doszło do popełnienia przestępstwa. To dzięki rodzicom zakupiono i powieszono krzyże w salach lekcyjnych, a ich poświęcenie przez miejscowego proboszcza miało charakter uroczystości. Sprawa ma tym bardziej bulwersujący wymiar na Kaszubach, których mieszkańcy od wieków przywiązują dużą wagę oraz szacunek do patriotyzmu, wiary katolickiej i symboli narodowych. W dniu 8 stycznia o godz. 9.30 pod szkołą odbędzie się pikieta informacyjna z publicznym różańcem w obronie krzyża i uczniów.
Wolność religijna niezbywalnym prawem
Ten haniebny incydent szeroko komentowany jest już w całej Polsce. Toczy się dyskusja światopoglądowa o dopuszczalność krzyży w szkołach, a głównymi argumentami podnoszonym przez środowiska lewicowe jest rzekomy rozdział kościoła od państwa i świeckość państwa. Tymczasem art. 25 ust. 2 Konstytucji, regulujący tę kwestię, mówi wyraźnie, że nie ma takiego pojęcia w Polsce jak „państwo świeckie”, jak to jest w przypadku Korei Płn., Chin czy Kuby. W myśl tego przepisu Polska jest krajem neutralnym światopoglądowo, co oznacza wolność wyznania i publicznego manifestowania swoich przekonań w tym obszarze. Dobitnie potwierdza to treść tego artykułu: „Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym”. W szkole w Kielnie doszło do klasycznej sytuacji, kiedy to rodzice wykorzystując swoje konstytucyjne prawo, wyrazili swoją wolność religijną. I każdy kto im to prawo odbiera, musi liczyć się z konsekwencjami prawnymi.
BM














