Gmina Sierakowice Wokół nas

Sierakowice. Posłowie PiS spotkali się z mieszkańcami regionu

Szczerze o sprawach istotnych dla Polaków i Polski

27 stycznia w Sali Bieszczadnej w Sierakowicach, grubo ponad setka osób powitała czołowych działaczy Prawa i Sprawiedliwości i towarzyszących im miejscowych posłów. Podczas ponad dwugodzinnego spotkania, politycy skomentowali aktualną sytuację polityczno-gospodarczą w kraju i powiedzieli, z czym partia idzie do najbliższych wyborów parlamentarnych. Odpowiedzieli też na wiele pytań, które padły od publiczności.

Gospodarzem spotkania była poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk. Wspólnie ze Stanisławem Smentochem, szefem lokalnych struktur PiSu powitali czołowych działaczy partii, posłów: Przemysława Czarnka i Jacka Sasina oraz posłów tej partii z Pomorza: Aleksandra Mrówczyńskiego i Michała Kowalskiego.

– Takich gości jak dziś w Sierakowicach do tej pory nie mieliśmy – podkreślał, witając S. Smentoch.

Odpowiedzią sali były głosy aprobaty i rzęsiste oklaski od ponad setki osób. Wśród nich członkowie Klubów „Gazety Polskiej” z: Sierakowic, Bytowa, Kościerzyny i Lęborka.

Spojrzenie na sprawy bieżące kraju

Pierwszy głos zabrał poseł P. Czarnek. Mówił o bezpieczeństwie Polski, o realnych sojuszach i o kluczowej roli NATO i USA.

W ramach tego tematu poruszył również ostatnią propozycję naszych partnerów w Unii dotyczącą udzielenia Polsce kredytu na zakup uzbrojenia.

– Niemcy robią sobie jaja i próbują wszystkim wcisnąć ich pożyczkę, na ich sprzęt wojskowy – czyli dwa razy na tym zarobią. Ja rozumiem, że każdy ma swoje interesy, ale jak głupim trzeba być na poziomie państw członkowskich UE, żeby się zgodzić na to, żeby Ursula von der Leyen narzuciła tego typu programy – skomentował poseł.

Poświęcił również uwagę bezpieczeństwu żywnościowemu Polski i czynnikom, które temu zagrażają. To m.in. ostatnio podpisana umowa z krajami Mercosur. Ku zaskoczeniu dla niektórych poruszył temat coraz częstszych wydarzeń, typu: odsłonięcie pomnika, czy tablicy, nadanie nazwy, których bohaterami nie są Polacy, tylko wrogowie kraju. Padły tu mocne słowa pod adresem tych, którzy nie szanują polskości. Mówił o zakompleksionych rodakach, którzy mogą stać się najgorszymi wrogami kraju.

Występujący po nim poseł J. Sasin mówił, m.in. o prywacie prawa krajowego nad regulacjami unijnymi. Podał sporo przykładów związanych, z jak to ujął, „tęczowymi wymysłami” i klimatyczną ideologią. Podkreślał, że PiS mówi im zdecydowane „Nie!”. Sporo czasu poświęcił prezentacji opinii, że inwestycje rozwojowe są kołem zamachowym polskiej gospodarki. Podkreślał, że rząd powinien wspierać polski kapitał.

Najróżniejsze pytania i szczere odpowiedzi

W drugiej części spotkania była możliwość zadawania pytań politykom. Padło ich sporo i dotyczyły najróżniejszych spraw. Pierwszy, który je zadał, poskarżył się na działalność Energi. Inżynier rolnik pytał kiedy godną emeryturę otrzymają kobiety, które jak jego matka, urodziły czwórkę dzieci i przez całe życie panowały na roli. Ta sama osoba, również jako strażak-ochotnik pytał, dlaczego w karetkach pogotowia coraz częściej brakuje lekarzy. Pytania dotyczyły zarówno sfery gospodarczej, społecznej, czy też „ducha”. To, m.in. Andrzej Pryczkowski z Kartuz wypominał, że coraz częściej upamiętnia się osoby, czy wydarzenia, które nie są związanie z historią Polski, tylko jej historycznymi przeciwnikami.

Pytań byłoby na pewno więcej, ale konieczność obecności polityków na kolejnym spotkaniu wymusiła zakończenie spotkania.

D. Tryzna

Przemysław Czarnek wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości

Największym wrogiem jest zakompleksiony Polak, który nie szanuje swojej polskości, nie jest z niej dumny. Który nieraz zamiast chwalić Polskę i Polskie dokonania, to podejmuje uchwałę, żeby przywrócić na moście we Wrocławiu napis „Kaiser-Brücke”, albo w Szczytnie odnowić Park przedwojenny z Aleją Bismarcka, czy salwą z armaty uczcić Fryderyka Wielkiego w Kostrzynie tego, który jest, m.in. twórcą rozbioru Polski. Przecież to byli najwięksi wrogowie naszego kraju. Zakompleksieni antypolacy w Polsce. Najgorszym wrogiem w Polsce jest realizacja interesów niepolskich, poddawanie się cwaniactwu niemieckiemu, francuskiemu, czy unijnemu i niemyślenie po polsku.

Z tym trzeba skończyć. To jest nasz pomysł na Polskę. My nie chcemy nigdzie szukać wrogów. Jesteśmy otwarci na współpracę. Nie chcemy wychodzić z UE, chcemy jednak aby w Polsce myślenie o Unii się zmieniło. Unia nie jest naszą Ojczyzną. Bruksela nie jest naszą stolicą. Polityka unijna nie jest naszą polityką. Naszą polityką jest polityka Polska.

Jacek Sasin poseł Prawa i Sprawiedliwości były wicepremier

Przed nami długi marsz. Do wyborów jeszcze ponad półtora roku, ale musimy ten czas bardzo mocno przepracować. My jesteśmy na to gotowi. Jeździmy po całej Polsce. Spotykamy się z Polakami. Będziemy również przedstawiać młodego kandydata na premiera. (-)

Musi być mocna drużyna, ta która będzie Polską rządzić, ale również ta drużyna, która będzie ten rząd wspierać. Wiemy, że jesteście taką  drużyną. Takich drużyn w Polsce jest bardzo wiele, to są miliony ludzi, którzy myślą tak jak my i mają podobny pomysł na Polskę.

Komentarze