Była wspaniałym człowiekiem, wybitnym samorządowcem. Żegnały ją tłumy
13 lutego na pogrzeb J. Kwiecień przybyła najbliższa rodzina oraz ci, którym było dane współpracować z tą wybitną osobowością samorządu. Od miejscowych, po Łowicz, a nawet Podhale. Żegnano osobę, która swoim ciepłem i wyrozumiałością zjednywała mnóstwo przyjaciół, dla wielu była autorytetem.
Uroczysta msza pogrzebowa odbyła się w parafii św. Marcina. Celebrowali ją księża z kartuskiego dekanatu. W homilii zmarłą „Janeczkę” wspominał ks. prałat Piotr Krupiński proboszcz kartuskiej Kolegiaty.
Wartę przy trumnie zmarłej zaciągnęli druhowie z OSP Sierakowice i OSP Goręczyno. Przybyły liczne delegacje z jednostek OSP z całego powiatu. Oprócz strażackich pocztów sztandarowych były sztandary szkół powiatu i działających tu organizacji. Kościół był pełen.
Pożegnali ją przedstawiciele wielu środowisk
Mowę pożegnalną w imieniu samorządowców wygłosili: starosta kartuski Bogdan Łapa, Przewodniczący Rady Gminy Piotr Woźniak i członek delegacji z Podhala. Podkreślone było w nich uznanie dla zmarłej jako wybitnej postaci samorządu ponadlokalnego.
– Była przyjaciółką i twórczym partnerem dla wielu samorządów w całej Polsce. Niestrudzoną animatorką współpracy, solidarności i pomocy także tej między narodowej. (-) Dla nas wszystkich jednak najważniejsze pozostanie jej oddanie sprawom samorządowym. Pozostawiła nas w poczuciu ogromnej straty. Zarówno ludzkiej jak i społecznej. Pani profesor, dziękuje za 28-letnią naukę o zasadach funkcjonowania samorządu powiatowego, bo tyle lat się znaliśmy. A także 8-letnią współpracę – mówił starosta kartuski.
W imieniu społeczności Mściszewic, lokalnego KGW wystąpienie miał proboszcz miejscowej parafii ks. Marek Labudda. Za wieloletnie działanie na rzecz j. kaszubskiego, Kaszubszczyzny dziękowała zmarłej Danuta Pioch. Wzruszającymi słowami pożegnał J. Kwiecień przedstawiciel zespołu „Mazowsze”. W imieniu rodziny pożegnała zmarłą wnuczka.
– Dla niektórych byłaś radną, przewodniczącą, starostą. Dla innych nauczycielką. Dla kolejnych pomysłodawczynią, inicjatorką. Dla wielu przyjaciółką, znajomą, sąsiadką. Dla niektórych nawet Świętym Mikołajem. Jednak dla nas byłaś zawsze mamą, mamą chrzestną, bratową, ciocią, babcią. Całą swoją działalnością dawałaś przykład – padały słowa naznaczone emocjami.
Trumna ze zmarłą została odprowadzona z honorami w asyście orkiestry strażackiej, na pobliski cmentarz.
D. Tryzna




