,,Nie możemy zagwarantować bezpieczeństwa dla osób przebywających w naszych lasach’’ – zgodnie twierdzą leśnicy obu nadleśnictw. Wszystko za sprawą ogromnej ilości połamanych i powalonych drzew, które są skutkiem potężnej wichury i miejscowych trąb powietrznych z 1 lipca br.
Żywioł dał się we znaki nie tylko na terenach zamieszkałych. Odnotowano prawie dwieście interwencji strażaków z PSP i OSP na terenie powiatu kościerskiego. Mocno poturbowane zostały również lasy. Miejscami, szczególnie tam gdzie rośnie las stosunkowo młody tzw. drągowina można zobaczyć obrazy jak po nawałnicy z sierpnia 2017 roku. Skutki żywiołu można obejrzeć jadąc nową drogą z Kornego do Kościerzyny. Przed inwestycją wycięto tam spory pas lasu i w to wkomponowano nową trasę i ścieżkę rowerową. Dziś w tym ,,murze drzew’’ jest bardzo wiele wyrw. Zaskakują te w Bukowym Lesie przed Kościerzyną. Pytanie, co za siła mogła powalić tak dorodne buki?
Nadleśnictwo Kościerzyna
Wiele drzew zagraża powalaniem. Stąd Nadleśnictwo Kościerzyna wprowadza zakaz wstępu do lasu na terenie leśnictw: Ludwikowo, Strzelnica, Wierzysko, Grzybowski Młyn, Wdzydze i Debrzyno.
– Po wstępnych szacunkach ustalono, że uprzątnięcia będzie wymagało około 55 tys. metrów sześciennych drewna. Najbardziej dotkniętym leśnictwem jest Grzybowski Młyn, gdzie uszkodzonych zostało 17 tys. metrów sześciennych drewna – informuje Maciej Piankowski, Inżynier Nadzoru Nadleśnictwa Kościerzyna.
Prace dotyczące usunięcia powalonych drzew zostały rozpoczęte praktycznie od zaraz. W pierwszej kolejności przystąpiono do uprzątnięcia dróg przeciwpożarowych i innych dróg dojazdowych, które umożliwią dotarcie do uszkodzonych terenów.
– Prace na pewno potrwają kilka miesięcy, stąd na tę chwilę niemożliwe jest precyzyjne ustalenie daty zakończenia prac. Zakaz wstępu będzie zdejmowany z poszczególnych fragmentów lasu tak szybko, jak to jest możliwe, pod warunkiem jednak, że wejście do lasu będzie gwarantowało pełne bezpieczeństwo osób w nim przebywających – wyjaśnia M. Piankowski.
Nadleśnictwo Lipusz
Taką samą decyzję podjęto w Nadleśnictwie Lipusz. Jak informuje Anna Kukier, rzecznik prasowy Nadleśnictwa Lipusz, najbardziej ucierpiały tereny leśnictwa Płocice oraz Głuchy Bór. Z lustracji terenowej w poszczególnych leśnictwach wynika, że uszkodzonych zostało około 5 tys. metrów sześciennych drzew.
– Aby usunąć skutki wichury z 1 lipca, konieczne jest zamknięcie części tych dwóch leśnictw oraz leśnictwa Wiele. Musimy udrożnić drogi, usunąć połamane drzewa i naderwane konary. Dlatego też prosimy o cierpliwość i wyrozumiałość – informuje A. Kukier.
Decyzją Nadleśniczego Macieja Kostki zakaz ten ważny jest do 30 września br.
D. Tryzna

https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=pfbid024fpqw18j56bATN48Zo3nNn9V7hxhLRqXX9Lkah657CmZecEoK2fdEFGFniu4Qpitl&id=100069229182943






