Są jedną rodziną, strażacką bracią
28 grudnia w remizie OSP Pomieczyno odbyło się świąteczne spotkanie Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej z opłatkiem i śpiewem kolęd. Podsumowano miniony rok, który przyniósł młodym druhom wiele sukcesów, a jednostce sławę.
Młodzieżowa Drużyna Pożarnicza w OSP Pomieczyno liczy 66 druhów. Aż 46 z nich to chłopcy, pozostałe 20 osób to dziewczęta. W samym tylko 2025 r. przybyło w niej 14 osób. Dzięki temu pomieczyńska MDP należy do największych w powiecie. Wiele jednostek ich za to podziwia i zazdrości.
Ta liczebność była dobrze widoczna na świątecznym spotkaniu. Wewnątrz sali zielony kolor choinek został przebity piaskowym – kolorem koszulek miejscowej „młodzieżówki”. Nawet sam prezes dh Ireneusz Drążkowski podkreślał, że takich tłumów tu nie było, a jak mówił, było to już trzecie spotkanie strażackie w tym miejscu w ostatnich dniach.
Taka „młodzieżówka” to skarb
MDP podsumowało bogaty dla nich rok. Odnieśli w nim wiele sukcesów w zawodach sportowo-pożarniczych na szczeblu gminnym, powiatowym, wojewódzkim i krajowym. Dla przykładu w zawodach wojewódzkich drużyna chłopięca zajęła pierwsze miejsce, a dziewczęca trzecie. Natomiast w ogólnopolskich drużyna dziewczęca zajęła piąte miejsce. Kilku z nich należy do ścisłej krajówki zawodników.
Zdobywali laury w Ogólnopolskim Turnieju Wiedzy Pożarniczej w eliminacjach gminnych i powiatowych. Regularnie szkolą się. Angażują się też w wiele uroczystości branżowych, patriotycznych, kościelnych i sportowych.
Kształtowanie młodego człowieka
Osiągnięcia te sławiące jednostkę podkreślił w swoim wystąpieniu dh I. Drążkowski.
– Wy jesteście już wygrani, będąc strażakami, to że nosicie te koszulki, że jesteście w jednostce. My starsi strażacy i ja jako prezes jestem dumny z tego, że jest was tylu – mówił prezes.
Przełamał się opłatkiem, m.in. ze swoim wnukiem. Do młodych druhów zwrócił się również ich opiekun dh Leszek Merchel.
– Pamiętajcie, że jesteśmy jedną rodziną, bracią strażacką. My pomagamy jeden drugiemu, a nie naśmiewamy się z kolegi – przypominał o zasadach, które rządzą w drużynie.
Podziękował podopiecznym za ich zaangażowanie w pomoc dla kolegi, Ksawerego, który utracił nogę w niedawnym wypadku koło Łebieńskiej Huty.
O duchową oprawę spotkania zadbał ks. kanonik Henryk Zieliński, który jest również członkiem jednostki.
Całość zakończyła się opłatkiem, wspólnym odśpiewaniem kolędy i poczęstunkiem.
D. Tryzna




