Joanna Szroeder o swojej córce Natalii
Na grudniowe spotkanie Zrzeszeńców z Borzestowa przybyła mama młodej, ale znanej już dobrze w kraju, wokalistki z Kaszub Natalii Szroeder. Usłyszeliśmy od niej opowiadanie, jak rodziła się gwiazda i wiele innych ciekawostek o rodzinach Kapiszków i Szroederów.
Przybycie tego gościa na spotkanie stało do końca pod znakiem zapytania. Stąd organizator Bronek Cierocki był przygotowany na najgorsze. Ale uczestnicy spotkań potrafią czekać. Czas wypełniło śpiewanie kolęd i rozmowy na bieżące tematy. Gość – J. Szroeder z Parchowa pod Bytowem powitany został oklaskami.
Modraki – muzyczna szkoła
Rodzicami J. Szroeder byli Maria i Waldemar Kapiszkowie z Parchowa. To oni byli dla niej wzorami działań na rzecz kaszubszczyzny w okolicach. Ich dziełem był, m.in. zespół folklorystyczny Modraki, który w tym roku będzie obchodzić 40-lecie istnienia. Z małej grupki, która występowała na wydarzeniach gminnych, wkrótce zrodził się zespół wyczekiwany na scenach całego Pomorza i kraju.
Naturalną rzeczą, że wśród członków zespołu były dzieci jego twórców: Joanna i jej czterej bracia.
– Moi rodzice starali się dbać o to, żebyśmy wszyscy grali na jakichś instrumentach. Zauważyli, że mamy taką zdolność. Stąd występowaliśmy nie tylko z Modrakami, ale też i z rodzinną kapelą – mówiła.
To zaangażowanie w regionalizm przyniosło J. Szroeder męża. W 1990 r. jej tata przygotował przedstawienie na podstawie sztuki Bernarda Sychty, pt. „Hanka się żeni”. W rolę Hanki wcieliła się Joanna, wówczas licealistka. Natomiast rolę jej męża odgrywał Jaromir Szroeder.
Jak podkreślała, młodzi znali się już wcześniej, ale żadne z nich nie przypuszczało, że połączy ich prawdziwy ślub. Miał on miejsce dwa lata później i jak mówi Pani Joanna, do złudzenia przypominał ten odgrywany na scenie.
Jak rodziła się gwiazda
N. Szroeder jest ich pierwszym dzieckiem. Podobnie jak i oni pierwsze muzyczne kroki stawiała w Modrakach. Karierę rodziców w tym zespole kontynuowały wszystkie dzieci J. i J. Szroederów. Jak wspomina mama, pierwsza znacząca chwila dla małej Natalii miała miejsce, gdy dziecko miało 4 lata. Wzięła udział w programie: „Od przedszkola do Opola”. Zaśpiewała tam kaszubską kolędę. Kolejny znaczący występ córka miała w kaszubskim „Idolu”. Jednak prawdziwy przełom w karierze Natalii nastąpił na konkursie młodych talentów pod Chojnicami. Wtedy ją zauważyła Weronika Korthals, dobrze już wówczas znana na Kaszubach piosenkarka.
– Myślę, że trzeba jasno powiedzieć, że w tych pierwszych latach W. Korthals roztoczyła skrzydła nad naszą Natalią. My w ogóle nie myśleliśmy, żeby ją wypuszczać tak daleko do Warszawy. Wystarczyło, że ona występuje tu na miejscu z Modrakami – dzieliła się wspomnieniami gość spotkania.
To właśnie występ w Warszawie w „Szansie na Sukces”, podczas którego Natalia zaśpiewała jedną z piosenek Maryli Rodowicz, ale po kaszubsku, przyniósł stałą pozycję na rynku wokalnym kraju.
Uczestnicy spotkania zostali zaskoczeni niezwykłą skromnością J. Szroeder. Jak sama przyznała była ona pod wrażeniem znanych w regionie nazwisk uczestników spotkania. Niewątpliwie można zaliczyć je do tych najbardziej udanych, które dostarczają obu stronom wielu niezapomnianych przeżyć.
Następne spotkanie Remusowego Kręgu będzie miało miejsce 9 stycznia o godz. 18 w bibliotece SP w Borzestowie.
D. Tryzna



