Efektowne zwycięstwo Cartusii Kartuzy
W drugiej wiosennej kolejce rozgrywek III ligi, piłkarze Cartusii 1923 Kartuzy podejmowali na sztucznym boisku w Stężycy drużynę „czerwonej latarni” – Wybrzeże Rewalskie Rewal. Wbrew pozorom pojedynki z drużynami walczącymi o utrzymanie wcale nie są łatwe, jednak zespół z Kartuz odprawił gości wynikiem 4:1, umacniając się w czołówce tabeli.
W pierwszej tegorocznej kolejce goście znad samego Morza Bałtyckiego dobrze zainaugurowali rozgrywki, pokonując u siebie Victorię Września 2:1, natomiast ekipa z Kartuz pod wodzą nowego trenera Krzysztofa Sobieraja, pechowo uległa w Toruniu miejscowej Elanie 0:1. Faworytem sobotniego spotkania była Cartusia, lecz kibice zapewne mieli w pamięci porażkę 1:2 naszej drużyny z tą ekipą na własnym boisku, w sezonie 2024/25. Wybrzeże znajduje się obecnie na ostatnim miejscu w tabeli i rozpaczliwie broni się przed spadkiem do niższej klasy rozgrywkowej.
Cartusia bezlitośnie wypunktowała rywala
Goście potwierdzili, że wcale nie składają broni i mecz z Cartusią rozpoczęli odważnie i ofensywnie. Cartusia nie przestraszyła się zdeterminowanego rywala i za sprawą Bartosza Brylowskiego objęła prowadzenie w 29 minucie. Jednak już 3 minuty później było 1:1 po sprytnym strzale przy słupku zawodnika drużyny przeciwnej. Po kolejnych trzech minutach szarżujący w polu karnym Adeyemo Habeeb został faulowany a skutecznym egzekutorem jedenastki został Miłosz Kaczmarek. Jeszcze przed przerwą Cartusia podwyższyła wynik na 3:1, po dobitce Igora Pyżalskiego z bliskiej odległości. Nadzieje gości na jakikolwiek korzystny wynik, rozwiał tuż po przerwie Alex Kolasa, który z 20 metrów strzelił czwartego gola dla Cartusii. A kiedy w 58 minucie zawodnik gości ujrzał czerwona kartkę za faul na A. Kolasie, w zasadzie stało się jasne, że zwycięzcą tego meczu może być tylko Cartusia. I tak w istocie się stało. Zespół z Kartuz odniósł zasłużone zwycięstwo 4:1.
BM
Fot. Mariusz Dąbrowski



