Ogień, muzyka i pełny parkiet
27 czerwca br. po dziesięciu latach Sobótki Gminne wróciły do Donimierza i od razu przyciągnęły wielu mieszkańców. Wszystko za sprawą wielu najróżniejszych atrakcji przygotowanych przez organizatorów, którzy w swoich działaniach uwzględnili również panujące tego dnia upały. Przyciągnęły na pewno Baciary i możliwość obejrzenia wnętrz Centrum Artystycznego Donimierz, które będzie otwarte we wrześniu.
Sobótki przygotowały wspólnie Gmina Szemud, Gminne Centrum Kultury, Sportu i Rekreacji oraz sołtys z Radą Sołecką. Miejscem był rozległy teren przy powstającym Centrum Artystycznym Donimierz, który dochodził aż do samej rzeki. Pod potężnymi dębami stanęła scena. U jej podnóża szereg stoisk, które przygotowały, m.in. KGW. Na tym najbliższym sceny przez cały czas plecione były wianki świętojańskie. Z racji upałów strażacy przygotowali w dwóch miejscach kurtyny wodne.
Działo się na scenie
Imprezę poprowadziła Aleksandra Perz. Sobótki zapowiedziała wspólnie z wójtem Ryszardem Kalkowskim i sołtysem Donimierza Jerzym Sychowskim. Nie obeszło się bez tradycyjnego tabaczenia na scenie. Ten regionalny klimat pociągnęli dalej Koleczkowianie. Później publiczność porwał zespół Baciary, który przywiózł do Donimierza góralską energię i szybko rozruszał plac przed sceną. Zabawa nie zwalniała także przy Kapeli AleGroo, a wieczorem uczestnicy bawili się z DJ Baronem. O jedzenie i atmosferę pikniku zadbały stoiska przygotowane na czas imprezy.
Nie zabrakło też elementów tradycyjnych. Odbył się „Sobótkowy bieg po zdrowie”, wręczono nagrody w konkursach GCKSiR, a jednym z najbardziej widowiskowych punktów było wspinanie się na pal. Śmiałków nie brakowało, a część uczestników dotarła na sam szczyt. Wspólnie rozpalono także wielkie ognisko. Nocną część wydarzenia dopełnił pokaz Papuga Fireshow, który nadał sobótkom ognisty finał.
Od początku imprezy aż do godz. 19 chętni mogli obejrzeć wnętrza Centrum Artystycznego Donimierz. Jak policzono okazało się, że było ich ponad pół tysiąca
Info UG Szemud/opr.red.



