Żagle znowu wróciły nad J. Klasztorne Duże
9 maja oficjalnie zadebiutowało nowe kąpielisko miejskie nad J. Klasztornym Dużym. Odbyła się tu inauguracja tegorocznego sezonu żeglarskiego w gminie Kartuzy. W ten sposób historia zatoczyła koło, bo ostatni raz żaglówki w tym miejscu wodowano ponad 35 lat temu.
Do tej pory inauguracje sezonu odbywały się na Złotej Górze w Centrum Sportów Wodnych i Promocji Regionu. Teraz kontynuując powrót miasta nad swoje jeziora, władze postanowiły to wydarzenie przenieść do Kartuz.
XX Regaty Inauguracyjne o Puchar Burmistrza Kartuz ruszyły w samo południe. Wiatr sprzyjał miłośnikom żeglarstwa. Po południu odbyło się ich podsumowanie, dekoracja zwycięzców i oficjalne otwarcie sezonu. Stąd obecność Krzysztofa Czopek, dyrektora Departamentu Infrastruktury Urzędu Marszałkowskiego i Tomasza Chamery wiceprezydenta World Sailing.
Gospodarzy reprezentował Mieczysław Grzegorz Gołuński burmistrz Kartuz oraz Ryszard Peek sekretarz urzędu i Dariusz Las Kierownik Wydziału Promocji i Współpracy z Organizacjami Pozarządowymi magistratu.
W okolicznościowym wystąpieniu włodarz miasta nie krył swojej radości z faktu, że żagle wróciły nad to jezioro.
Jubileusz UKŻ Lamelka Kartuzy
W miejscu gdzie dziś jest nowo wybudowane kąpielisko miejskie, w latach 90. ubiegłego wieku, kończyła swój żywot infrastruktura kartuskich harcerzy – wodniaków. Przez ponad 15 lat na jeziorze nic się nie działo. Nikt nie chciał się w nim kąpać, mając świadomość, że przepływają do niego wody z bardzo zanieczyszczonego J. Klasztornego Małego.
Dopiero w 2006 r. za sprawą zapaleńca sportów wodnych – Mirosława Lamel, powstaje w miejscu gdzie w latach 40. była stacja pomp, pływający pomost, a później pierwsze żaglówki. Wszystko to za sprawą nowopowstałego Uczniowskiego Klubu Żeglarskiego Lamelka. I tak jest przez cztery lata, do jesieni 2010 r.
W roku następnym inauguracja sezonu żeglarskiego odbywa się już na Złotej Górze nad nowopowstałą przystanią Centrum Sportów Wodnych i Promocji Regionu. Zarządza nią Hanna Kajeta. Tam też kontynuuje swoją misję Lamelka.
Przez dwie dekady, wychowało się tam wielu żeglarzy. Są wśród nich Mistrzowie Polski, a nawet Europy. Stąd jubileusz świętowano w gronie wychowanków, przyjaciół klubu i działaczy tej dyscypliny. Nie mogło się odbyć bez jubileuszowego tortu.
Tekst D. Tryzna Fot. UM
Harcerze „Wodniaki” nad J. Klasztornym Dużym w latach 80. XX wieku
W ramach kartuskiego hufca działał również harcerski Jacht Klub „Wodnik”. Każdy harcerz „Wodniaka” chcąc uzyskać stopień żeglarski, musiał dysponować wiedzą fachową i odpowiednimi umiejętnościami. Uzyskiwał to najczęściej na obozach wodnych. W połowie lat 70. miały one miejsce głównie w Stanicy w Pierszczewie.
Pod koniec lat 70. harcerze zbudowali bazę żeglarską nad J. Klasztornym Dużym w Kartuzach. Zagospodarowano nabrzeże, powstały dwa pomosty i pochylnia, a na splantowanej skarpie powstał hangar i wiata na sprzęt.
Jak wynika z dokumentów klubu, infrastrukturę tą zbudowano z własnych środków i własnymi rękami. Pisze o tym w styczniu 1980 r. ówczesny komandor klubu sztorman Bogdan Jakusz w piśmie skierowanym do urzędu o pomoc w dalszych pracach. W tym czasie w Harcerskim Yacht Klubie „Wodnik” działało 230 harcerek i harcerzy.
Dysponując odpowiednimi uprawnieniami żeglarskimi członkowie „Wodnika”, przemierzyli szlaki wodne Mazur, Pisy, Marwii, czy Wisły. W rejsach brała udział młodzież z Drużyn Starszoharcerskich. Ich największym wyczynem był rejs szalupą sześciowiosłową z Sandomierza do Gdańska na odcinku 900 km. W okresie powojennego harcerstwa nie dokonała tego żadna inna drużyna harcerska.
„Wodniacy” z hufca kartuskiego uczestniczyli również w rejsach morskich po Bałtyku do ZSRR, NRD, Szwecji i Finlandii. Przedstawiciel JK „Wodnik” uczestniczył również w rejsie Zawiszy Czarnego z Algieru na Kubę.




