Wokół nas

Region. Uchodźcy unaocznili nam nasz poziom kulturowy i cywilizacyjny. ,,Polska to wymarzone miejsce na ziemi”

Napaść Rosji na Ukrainę spowodowała niespotykany od II Wojny Światowej exodus ludności cywilnej. 2,8 mln uchodźców z Ukrainy trafiło już do Polski, z których większość znalazła się za granicą po raz pierwszy. Jak sami mówią, to co zobaczyli u nas przekonuje ich, że Polska jest krajem wolności, tolerancji, szacunku do obcych, nowoczesności i wysokiego poziomu cywilizacyjnego.

Zanim rozpoczął się konflikt zbrojny na Ukrainie, w Polsce na dobre trwała i trwa do dzisiaj szeroko rozpowszechniona moda na videoblogi prowadzone zazwyczaj na serwisie internetowym YouTube, przez młodych ludzi z całego świata, studiujących w Polsce. To stamtąd można było się dowiedzieć jak młodzi obywatele takich państw jak: Iran, Uzbekistan, Gruzja, Rosja, Bangladesz, Armenia, Mołdawia, Kirgistan, Filipiny, Wietnam, Ukraina, Kazachstan i dziesiątki innych, postrzegają Polaków, nasz kraj, nasze zwyczaje oraz poziom rozwoju cywilizacyjnego. Te przyszłe elity swoich państw, w samych superlatywach wyrażają się o charakterze Polaków, komforcie życia w Polsce, rozwoju technologicznym i infrastrukturalnym oraz o swobodzie i wolności jaka u nas panuje.

Co uchodźców zachwyca najbardziej w Polsce?

Po napaści Rosji na Ukrainę na serwisie YouTube nastąpił prawdziwy wysyp nowych vlogerek z Ukrainy, które uciekły przed piekłem wojny do Polski i które relacjonują dla swoich rodaków szczegóły z życia w naszym kraju. Nie są to vlogi w języku polskim, także nie można powiedzieć, że chcą w ten sposób przypodobać się Polakom. Największym pozytywnym zaskoczeniem dla uchodźczyń z Ukrainy i zagranicznych studentów jest nowoczesna infrastruktura drogowa. Nowoczesne, równe drogi, estetyczne chodniki z kostki brukowej, przepiękne skwery, miejsca zieleni, parki z ławkami których nikt nie dewastuje. Zaskakuje ich to na co sami nie zwracamy już uwagi. Że podczas deszczu można wyjść z domu i wrócić do niego, nie pobrudziwszy sobie butów. Są bowiem zachwyceni, że nie muszą skakać po błotnistych ścieżkach między kałużami, gdyż nie tylko w miastach, ale także na wsiach, znajdują się estetyczne, oświetlone w nocy chodniki dla pieszych z odprowadzeniem wody do studzienek burzowych. Prawdziwą przyjemnością dla nich jest podróżowanie komunikacją miejską i regionalną. Autobusy i szynobusy są jakby z innej epoki. Nowoczesne, bezpieczne, zawsze czyste i z klimatyzacją. Na ulicach nie walają się śmieci, co rusz widać kosze na odpady i pojemniki gdzie odpady się segreguje.

Dlaczego samochody zatrzymują się przed przejściem dla pieszych?

Zaskakuje ich to, że przechodzenie przez jezdnię jest takie proste. Na początku dziwili się, dlaczego kiedy podchodzą do przejścia dla pieszych, nagle wszystkie samochody zatrzymują się. Nie wiedzieli jak się zachować. Czy ta uprzejmość kierowców jest skierowana do nich, czy może jest inna przyczyna. I czego chcą od nich kierowcy pokazujący coś rękami. Co ciekawe, pozytywnie wyrażają się o …kulturze jazdy na polskich drogach publicznych. Nikt tu nikogo nie pogania klaksonem, nie wymusza pierwszeństwa, nie zajeżdża drogi i nigdy nie widzieli ulicznej bójki między kierowcami. Zadziwieni są dbałością o pieszych w postaci progów zwalniających na jezdni, na osiedlach i przed przejściami dla pieszych. A kompletnym „kosmosem” są dla nich liczne ścieżki rowerowe, publiczne hulajnogi i skutery elektryczne, parkingi dla rowerów i punkty naprawy jednośladów z narzędziami.

„Polacy są tolerancyjni, życzliwi i po prostu fajni”

Bez trudu można znaleźć na tych vlogach liczne deklaracje przybyszów mieszkających chwilowo w naszym kraju, że kochają Polskę, kochają Polaków i dziękują opatrzności, że właśnie tu trafili i tu żyją. Wielu z nich już czyni starania, aby zostać w Polsce na stałe. Podoba im się tu, gdyż Polska jest dla nich nowoczesnym, zachodnim krajem, a Polacy są tolerancyjni, życzliwi i po prostu fajni. Niektórzy już wcześniej wiedzieli co nieco o Polsce od rodziny i znajomych, którzy z naszym krajem wcześniej się zetknęli. Dlatego nie dziwią niedawne incydenty z granicy polsko-ukraińskiej, kiedy to z podstawionych autobusów Ukrainki z dziećmi uciekały w popłochu, kiedy dowiedziały się, że ich miejscem docelowym relokacji ma być Szwecja, Holandia czy Francja. Wbrew wtłaczanej nam od lat przez zachodni mainstreami rodzimych „targowiczan” tzw. „pedagogiki wstydu”, że Polacy i Polska to zacofany, nietolerancyjny, ksenofobiczny, zakompleksiony zaścianek Europy, nie da się już tych bredni obronić, gdyż cały świat zobaczył do czego zdolni są Polacy i jak Polska się rozwinęła. A ci „znawcy” Polski którzy jeszcze u nas nie byli, niech już tu nie przyjeżdżają. Po co mają oglądać ten „biedny, zacofany kraj, leżący gdzieś na obrzeżach światowej cywilizacji”. Zresztą nikt na nich tu nie czeka.

BM

Oksana W. – uchodźczyni mieszkająca w powiecie kościerskim:

„Kaszuby to wymarzone miejsce na ziemi”

To co najbardziej sobie cenię, mieszkając na Kaszubach, to wszechobecny porządek. Na ulicach, w sklepach, w urzędach, nawet na bazarach. Porządek w obejściach domowych w postaci ładnych, estetycznych ogrodzeń, zadbanych fasad domów jednorodzinnych, czystych okien, krzewów przed domami . Ekspedientki w sklepach są pomocne i życzliwe, urzędnicy w urzędach także życzliwi oraz cierpliwi. Napotkani ludzie empatyczni i sympatyczni. Ze wszystkiego bije ład, harmonia i dobra organizacja. Przyznam szczerze, że nie miałam wcześniej dobrego zdania o Polakach i była to raczej wina różnych ośrodków związanych z mediami informacyjnymi. Teraz wiem, że była to kłamliwa propaganda. Kościerzyna jest pięknym, zadbanym miasteczkiem, mającym swoją duszę osadzoną w bogatej i bolesnej historii. Ci którzy tu żyją na stałe, mogą czuć się szczęściarzami. Powiedziałabym nawet, że Kaszuby to wymarzone miejsce na ziemi.

Anastazja P. – uchodźczyni mieszkająca w powiecie kartuskim:

„Polacy mają w sobie coś wartościowego, czego inni nie mają”

Nie ukrywam, że chciałabym mieszkać w takich miastach jak Sierakowice (wyp. oryg.), Kartuzy czy Żukowo. Jest tam po prostu pięknie, funkcjonalnie i bezpiecznie. Na miejscu jest wszystko co potrzebne do życia. Jeśli wejdzie się do jakiejkolwiek instytucji publicznej to nie czeka tam na nas naburmuszona złośnica traktująca nas jak intruza, tylko normalni urzędnicy którzy służą mieszkańcom pomocą. Polacy są generalnie otwarci oraz życzliwi i nie ukrywam, że jacyś pozytywnie inni, niż Niemcy, Holendrzy, Austriacy czy Szwedzi, których poznałam wcześniej podczas moich podróży. Mają w sobie coś wartościowego, czego tamci nie mają. Nie ma tu na Kaszubach nic czego Polacy mogliby się wstydzić przed krajami „starego” Zachodu. To uroczy zakątek na ziemi. Gdyby tylko nie moja codzienna pamięć, troska i strach o męża walczącego pod Zaporożem, ten zakątek byłby w moich oczach jeszcze piękniejszy. Mychajło  kocham cię. Niech ta energia cię wspiera i trzyma przy życiu.

Grupa uchodźców przebywająca w PCM Garczyn. Fot. Archiwum.

Komentarze