Strażacy mieli pełne ręce roboty
Tak jak przestrzegaliśmy w ubiegłym tygodniu, wczorajsza gwałtowna odwilż przyniosła nowe problemy. Mieszkańcy niżej położonych terenów musieli walczyć z zalewającą ich posesje, czy domy wodą. Strażacy udrażniali nieprzejezdne drogi i ulice.
Jak podaje oficer prasowy Komendy Powiatowej PSP w Kościerzynie kpt. Mateusz Szmaglik, przez cały wczorajszy dzień do godz. 20 otrzymano 11 zgłoszeń dotyczących zalanych posesji, dróg, domów, budynków gospodarczych.
Największą ilość takich zdarzeń, bo aż 6 odnotowano na terenie gminy Karsin. Na terenie gminy Dziemiany strażacy interweniowali 2 razy, tak samo w gminie Nowa Karczma. W gminie Stara Kiszewa do zalania wyjechano raz.
W powiecie kartuskim takich interwencji odnotowano 14. Jedną z nich była akcja druhów z OSP Sierakowice, którzy nad ranem wypompowywali wodę na trasie Sierakowice-Piekiełko oraz na ul. Wojska Polskiego w Sierakowicach. W miastach zwały śniegu zalegające na obrzeżach chodników powodowały bardzo często to, że woda z topniejącego śniegu i kapiących dachów nie miała gdzie odpływać. Stąd w sytuacji kiedy wejścia do budynku były położone niżej, mieszkańcy sami starali się zabezpieczać workami z piaskiem.
Jak informuje rzecznik prasowy pomorskiej PSP, z powodu odwilży strażacy na Pomorzu interweniowali w tym czasie blisko 130 razy.
Nad./opr.red. + foto OSP Sierakowice, OSP Wdzydze Tucholskie




