Miasto Kościerzyna Wideo Wokół nas

Kościerzyna. Protest środowisk prawicowych. „Przeżyliśmy Ruska, przeżyjemy Tuska…” – niosło się po kościerskim deptaku

30 grudnia w Kościerzynie odbył się protest mieszkańców miasta i liderów środowisk prawicowych przeciwko jak to określono „nielegalnym działaniom rządu wobec publicznych mediów”. Pomimo rzęsistego deszczu, uczestniczyło w nim prawie 80 osób. Protestujący, po wysłuchaniu wypowiedzi organizatorów, ze śpiewem i hasłami przeszli na rynek miejski gdzie dalej był on kontynuowany.

Chociaż przed październikowymi wyborami mówiło się, że „Kościerzyna jest PiS-owska” to ostatecznie większą liczbę głosów zebrała tu Koalicja Obywatelska i Trzecia Droga. Ale środowiska prawicowe nie ustępują. Dowodem na to zorganizowany w ubiegłą sobotę protest wobec nielegalnych działań rządu odnośnie TVP, PAP i Polskiego Radia.

Mimo deszczu przyszło prawie 80 osób

Spotkali się na kościerskim deptaku pod redakcją Radia Gdańsk, na którego działalności, jak podkreślali, też odbiły się decyzje nowych władz. Duża liczba przyszła z planszami, transparentami i biało-czerwonymi flagami. Do zebranych zwrócili się organizatorzy reprezentujący władze kościerskiego PiS.  

– Cieszę się, że jesteśmy tu razem z opozycjonistami z czasów PRL-u: Janem Antczakiem, Błażejem Dyszkowskim, czy byłym senatorem Waldemarem Bonkowskim. Dziękuję, że są z nami radni powiatowi, radni miasta Kościerzyna z wiceprzewodniczącym Tomaszem Dargaczem i Wy, drodzy mieszkańcy Kościerzyny. Bardzo dziękuję, że przyszliście tutaj, aby razem z nami zaprotestować przeciwko decyzjom nowego rządu, które uderzają w media publiczne, a nawet rozgłośnie regionalne jak Radio Gdańsk, które tu w Kościerzynie ma również swoje biuro. Te decyzje to bezprawie. Te działania są niezgodne z Konstytucją. Gromadzimy się tu, aby dać im odpór – mówił Piotr Karczewski, wiceprzewodniczący Sejmiku Pomorskiego.

W podobnym tonie była również wypowiedź jego kolegi z Sejmiku – radnego Jerzego Barzowskiego.

W trosce o to, co dalej będzie w Polsce…

Mikrofon trafił też do W. Bonkowskiego i Eugeniusza Sochaczewskiego, byłego nauczyciela szkół miejskich, obecnie zamieszkałego w Niemczech. Ten skorzystał ze sposobności, aby przestrzec przed uchodźcami. Przedstawiał co dziś dzieje się w Niemczech po wpuszczeniu ich decyzją kanclerz Angeli Merkel do Unii.

Na pewno padający deszcz mocno przeszkadzał w kontynuacji tej wypowiedzi. Stąd protestujący wykrzykując hasła przeszli deptakiem na rynek miejski, aby pod siedzibą biura poseł Barbary Nowackiej kontynuować swój protest. Ograniczył się on jednak tu do odśpiewania kilku pieśni patriotycznych i hymnu Polski „podanego” przez radnego miejskiego Kazimierza Maszka. Padający deszcz i towarzyszące mu zimno spowodowały, że rynek miejski tego dnia był prawie pusty.

Wielu protestujących wybiera się 11 stycznia do Warszawy, aby kontynuować protest w tym temacie.

Dariusz Tryzna

Kazimierz Maszk, radny miasta Kościerzyna

To, co dzieje się w naszej ojczyźnie napawa nas wielkim niepokojem, żeby nie powiedzieć wręcz przerażeniem, gdyż spodziewaliśmy się jak, jak nowe siły polityczne przejmą władzę, rząd będzie teraz realizował to co obiecywał. Natomiast to, co zaczęło się dziać, gdzie zaczęto likwidować media, zaczęto zamykać nam usta, jako tej prawej stronie politycznej, jesteśmy tym bardzo zaniepokojeni. Dlatego uważam, że jest czas najwyższy, żebyśmy się obudzili, żebyśmy nie pozwolić zamknąć nam ust.

Komentarze